Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Więzili, podtapiali i wozili w bagażniku 39-latka. Chcieli wymusić pieniądze!


26 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2019 - 20:23:55

Radziejowscy policjanci zatrzymali trzech mieszkańców Radziejowa, podejrzanych o pozbawienie wolności 39-latka. Zatrzymani przez kilkanaście godzin więzili mężczyznę, bili go, podtapiali oraz wozili w bagażniku auta. Za te czyny grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj (19.06.19r.) po południu  radziejowski sąd przychylił się do wniosku policjantów oraz nadzorującego sprawę  prokuratora i zadecydował, że 20 i 30-letni  mieszkańcy Radziejowa trafią tymczasowo do aresztu na trzy miesiące. Wobec trzeciego z podejrzanych(41-latka), prokurator zastosował policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, pozwolił na przedstawienie im  zarzutów pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, pobicia oraz usiłowania wymuszenia rozbójniczego pieniędzy.

REKLAMA


Sprawa wyszła na jaw w poniedziałek(17.06.19r.) kiedy to radziejowscy policjanci ustalili, że trzy dni wcześniej na terenie miasta mogło dojść do poważnego przestępstwa. Policjanci dotarli do 39-letniego mieszkańca powiatu, który miał zostać pozbawiony wolności, a następnie przez wiele godzin dręczony. Sprawcy chcieli od niego wymusić  kilka tysięcy złotych.  Pokrzywdzony potwierdził, że do takiego zdarzenia doszło. Miał wyraźne ślady pobicia i dręczenia na ciele.  Opowiedział wstrząsające szczegóły tego czynu. Mówił, że został siłą wciągnięty do samochodu, a następnie wywieziony  poza miasto, gdzie był bity, kopany, uderzany pałką, przypalany papierosami,  podtapiany w jeziorze oraz spryskany gazem pieprzowym. Oprawcy wozili go w bagażniku auta i domagali się pieniędzy. W końcu pokrzywdzonemu udało się uciec do domu, jednak był tak wystraszony, że nie zgłosił tego faktu.  Jeszcze tego samego dnia radziejowscy policjanci zatrzymali podejrzanych o te czyny. U jednego z  zatrzymanych  znaleziono gaz pieprzowy i pałkę.  Zatrzymanym za te czyny  grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

 



#2 ~marchol~

~marchol~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2019 - 23:19:51

wobec deb***a bandyty nic nie zrobili bo ten trzeci z podejrzanych(41-latek) potnie tamtego butelką jak dzidasa i tyle zrobili ...policjo...?

 



#3 ~Marcin~

~Marcin~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 10:36:56

Co ty ku*** pier***isz za farmazony bebłot nie pociął Dzidasa niedoinformowany ku*** deb***u.Jestes jednym z tych kretynow co sobie wkrecaja i sie potem nieszkodliwych ludzi boja



#4 ~trachu~

~trachu~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 17:04:10

może mu chodzi ze bedzie jak z tym co pociął dzide bo też go zostawili na obserwacji do sprawy i łaził naćpany i stało się trafił na dzidka,szkoda ze nie ma prawa uzycia broni palnej by był spokoj



#5 ~Kuba~

~Kuba~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 20:04:20

Piatek wszystko wie , wszystko wyjsni wam , spokojnie . Nie denerwować się . Piątek spoko ziom . on wie wszystko , a jak co do czego przyjdzie do spier...... daleko bo sie boi..... . Jeszcze bedzie tak ze powie wszystko .....



#6 ~czesław~

~czesław~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 20:05:45

Piatek wszystko wie , wszystko wyjsni wam , spokojnie . Nie denerwować się . Piątek spoko ziom . on wie wszystko , a jak co do czego przyjdzie do spier...... daleko bo sie boi..... . Jeszcze bedzie tak ze powie wszystko .....

Kuba . Piątek jest cienki. Jego szukają i jak go znajda to mu nikt już nie pomoże i wróci tam gdzie był . 



#7 ~Bzyk~

~Bzyk~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 16:31:10

Radziejowscy policjanci zatrzymali trzech mieszkańców Radziejowa, podejrzanych o pozbawienie wolności 39-latka. Zatrzymani przez kilkanaście godzin więzili mężczyznę, bili go, podtapiali oraz wozili w bagażniku auta. Za te czyny grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj (19.06.19r.) po południu radziejowski sąd przychylił się do wniosku policjantów oraz nadzorującego sprawę prokuratora i zadecydował, że 20 i 30-letni mieszkańcy Radziejowa trafią tymczasowo do aresztu na trzy miesiące. Wobec trzeciego z podejrzanych(41-latka), prokurator zastosował policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, pozwolił na przedstawienie im zarzutów pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, pobicia oraz usiłowania wymuszenia rozbójniczego pieniędzy.
REKLAMA
Sprawa wyszła na jaw w poniedziałek(17.06.19r.) kiedy to radziejowscy policjanci ustalili, że trzy dni wcześniej na terenie miasta mogło dojść do poważnego przestępstwa. Policjanci dotarli do 39-letniego mieszkańca powiatu, który miał zostać pozbawiony wolności, a następnie przez wiele godzin dręczony. Sprawcy chcieli od niego wymusić kilka tysięcy złotych. Pokrzywdzony potwierdził, że do takiego zdarzenia doszło. Miał wyraźne ślady pobicia i dręczenia na ciele. Opowiedział wstrząsające szczegóły tego czynu. Mówił, że został siłą wciągnięty do samochodu, a następnie wywieziony poza miasto, gdzie był bity, kopany, uderzany pałką, przypalany papierosami, podtapiany w jeziorze oraz spryskany gazem pieprzowym. Oprawcy wozili go w bagażniku auta i domagali się pieniędzy. W końcu pokrzywdzonemu udało się uciec do domu, jednak był tak wystraszony, że nie zgłosił tego faktu. Jeszcze tego samego dnia radziejowscy policjanci zatrzymali podejrzanych o te czyny. U jednego z zatrzymanych znaleziono gaz pieprzowy i pałkę. Zatrzymanym za te czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Nic im za ściąganie haraczu nie zrobia to prl - pis jest, najwyzej trochę powiedzą bo recydywa

#8 ~mietwiu~

~mietwiu~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 18:22:21

piatek ten co nagral klipa to zrobił z ludzi flipa? no co ty?



#9 ~~

~~
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2019 - 15:14:33

Piątek to cwany jak naćpany.A jak trzeźwy lub bez dragów to siedzi w domu lub przed blokiem. Dosia następny, chodzi jak na sprężynach boi się wychodzić dureń na miasto sam. Pamiętajcie jak to się mówi" KARMA WRACA".

#10 ~Mariusz B.~

~Mariusz B.~
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2019 - 18:57:30

Może ćpał i robił złe rzeczy ale każdy człowiek ma prawo się zmienić. Piątek to dobra mordeczka więc hejterze piątka jak go nie znasz to nie pier*** za jego plecami :) nie pozdrawiam tfu na ciebie

#11 ~Objezdna32/2~

~Objezdna32/2~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 13:50:05

Docha jest wporządku, nie robi problemów , tylko ten cały Piątek kur.. i  piz.... przyjechała , i myśli ze bedzie rzadzisz frajer... jeb... . piątek frajerze wyjazd stad rób. a jak nie to ci powiem prosto w ryj...



#12 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 14:12:37

Siemanko tu Piątas :) Wielkie dzieki za info pozdrawiam czesc :)

#13 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 14:13:47

Siemanko tu Piatas Wielkie dzieki za info pozdrawiam czesc

#14 ~objezdna 32/2~

~objezdna 32/2~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 14:15:15

piatas nara frajerze, konfituro je....



#15 ~Michał~

~Michał~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 14:23:34

idz powiedz całemu swiatu i na blokach, idz powiec policji (łbie je***y), pamiętaj dojada cie chłopaki, ale jak będziesz trzeźwy i bez dragow jak napisał poprzednik, to jesteś cieniutki, zacpaj się fredzlu



#16 ~Piątunioo~

~Piątunioo~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 18:04:03

Hej koledzy odpowiadam ponownie wasza propaganda dodaje mi uśmiechu na twarzy miłe słowa z waszej strony serdecznie pozdrawiam również się zaćpajcie elo rzutem na taśmęzapraszam do dalszych konwersacji poprostu technicznie wam bede odpowiadal ogolnie objezdna 32/2 podajesz sie za starsza sasiadke uzywasz cudzych adresow no wiesz ty co

#17 ~blok22~

~blok22~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 19:16:59

jebać jak są nacpane ku*** pałować i napier***ać to sie szybko wykrwawi taki cwel a Dosia jest spoko na ulicy do nikogo nie wychyla ma swoje klimaty i dobrze! z Mykuse mają swoje klimy i okej a reszta cpunow zajebac i krotko policja niech zawija smieci



#18 ~blok202~

~blok202~
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2019 - 19:40:21

jebać jak są nacpane ku*** pałować i napier***ać to sie szybko wykrwawi taki cwel a Dosia jest spoko na ulicy do nikogo nie wychyla ma swoje klimaty i dobrze! z Mykuse mają swoje klimy i okej a reszta cpunow zajebac i krotko policja niech zawija smieci

doladnie , popieram !!!



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2019 - 12:55:20

A jest taka prawda,że każdy każdego zna,więc może najpierw popatrzcie na to,że nie każdy ktp gada z koralem

#20 ~KUUUUUTTAAASSSS~

~KUUUUUTTAAASSSS~
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2019 - 12:57:13

Byłem sobie ostatnio w Tesco i zdałem sobie sprawę z tego, że chyba z dziesięć lat nie jadłem żelków. Stoi facet, lat trzydzieści pięć, łysina się zaznacza zakolami większymi niż ma Amazonka w górnym biegu, i ogląda żelki jak mały knyp. No i upatrzyłem sobie - Haribo sugar free. No spoko, bez cukru to może mi dziąseł nie wypali bo słodyczy to nie jadłem w hooy długo. Kupiłem sobie taką paczkę 2kg i szczęśliwy podbijam do kasy. Za mną jakiś starszy pan. Stuka mnie w ramię i mówi:
-Tylko pan ich nie jedz za dużo, bo jak wnuczce kupiłem to dwa dni z kibla nie wychodziła.
Nie dałem o to najmniejszego je***ia(od kiedy mój bratanek zjadł całego szluga i wysrał kiepa nic mnie już nie zdziwi, ale to temat na osobną historię), zapłaciłem za wszytko i wychodzę. Ale po jakimś czasie dałem je***ie. I pomyślałem sobie "a hooy, spróbuję."
Wbijam do domu(oczywiście nie mówię dzień dobry bo mieszkam sam, żadna nie odważy się spojrzeć na moje piękne, kuliste ciało), jem sobie obiadek, i coraz bardziej myślę o żelkach. Szybko wpieprzyłem mielone(sprzed 4 dni, ale tbw) i otwieram paczkę. Te misie, matko, jakie piękne! Żebyście wy to widzieli. To nie jakieś tam zwykłe żelki pizdryki ze sklepu, tylko dosłownie każdy miś patrzy na ciebie i się uśmiecha. Pragnie, żebyś go wchłonął. No i zacząłem je wchłaniać. W międzyczasie zadzwonił dzwonek do drzwi - jak się okazało, brat wpadł z ww. bratankiem. No i tak siedzimy sobie, my z bratem po kawce, młody prawilnie spija soczek z wysokiej szklanki jak browara. Ojebaliśmy może ze trzy czwarte tej paczki(tak z półtora kilo), kiedy usłyszałem bulgotanie. Ale to nie takie bulgotanie jak bączek w wannie, tylko takie jak to wyśpiewują mnisi z Tybetu czy innego zapizdowa. Młody czerwony, spuścił łeb, zdążyłby nawet szklankę po tym soku umyć zanim to bulgotanie ustało.
-Tata, kupa.
-No słyszę
No i jak brat wstawał, to tylko spojrzał na mnie oczami jak 5 złotych i jak nie pier***nął bączura, to myślałem że mu spodnie rozerwie. Brzmiał dosłownie jak stary Wartburg, i to przez dobre 10 sekund.
-Coś ty nam ku*** dał?
-No zwykłe że... - i nagle jakbym dostał pięścią w brzuch. Tak mnie skręciło, że się zjebałem z krzesła. No i zjebałem.
Co potem się działo to była fekaliopokalipsa. Młody oczywiście nie doszedł do kibla, zasrał próg w kuchni i kawałek przedpokoju. Brat w ostatniej chwili podłożył sobie garnek, fajny taki nowy, pięciolitrowy, i w trzy sekundy się z niego wylało. ku*** nie dość, że garnek zasrany, to jeszcze brat się patrzy na mnie jakbym nie wiem co mu zrobił. A ja sram na podłogę i krzyczę z bólu, bo mnie skręca jakby mnie zombie gryzły. Brat wtóruje, młody wyje sopranem. No istny performance, oprócz wrażeń wizualnych mamy jeszcze śpiew i breakdance w konwulsjach.
Po pięciu minutach pierwsza fala ustąpiła. Co za deb*** wymyślił żelki-misie, które w jelitach zmieniają się w niedźwiedzie polarne? Brat patrzy na mnie, ja na brata, młody patrzy tępym wzrokiem przed siebie. Nawet on czegoś takiego z siebie nie wyrzucił, a oprócz wcześniej wspomnianego szluga ma na swoim koncie więcej podobnych wyczynów. Już zacząłem iść po wiadro, i to był dobry odruch. Druga fala przyszła tak niespodziewanie, że ledwo zdążyłem kucnąć nad wiadrem. Młody popuszcza jakieś mokre bąki, a ja kurczowo trzymam się drzwi od łazienki podczas gdy furia szatana niszczy wiadro. Brat siedzi wyczerpany na krześle i mówi:
-O, dobra. Ten będzie suchy.
Po jego twarzy wywnioskowałem, że nie bardzo. Zaraz zaczął się zwijać i spadł z tego krzesła, prosto we wcześniej pozostawione przez niego gówno. Ta fala trwała jakieś dwadzieścia minut, i czułem że jak przyjdzie jeszcze jedna to wysram materię pozakosmiczną, bo gówna to tam już nie będzie. W międzyczasie słyszę stukanie w rury. Jakby ta stara raszpla z piętra niżej wiedziała przez co przechodziliśmy, to już by co najwyżej w wieko trumny mogła pukać.
Do czwartej fali byliśmy już przygotowani niemal strategicznie - młody zajął kibel bo najwygodniej, a my z bratem siedzimy oparci dłońmi o brzeg wanny. I czekamy. Nagle jak lecącego Apache wroga słyszę takie łopotanie. I zaczyna się desant, który trwa kolejne czterdzieści minut. To już był rekord. Nie wiedziałem, że mam w sobie tyle czegokolwiek - myślałem w pewnej chwili, że jelitom już się popier***iło do reszty i zaczęły się wywijać na lewą stronę. Nagle walenie do drzwi.
-Spier***ać!
-Panie Gównalski, otwierać! Policja!
-Sram!
-Gówno mnie to obchodzi! Otwierać!
-Pięć minut!
Jelita pozwoliły mi wstać po dwunastu. Otworzyłem drzwi, i nie zdążyłem nawet przyjrzeć się policjantowi, bo pier***nął na glebę jak kawka XD raszpla szepnęła tylko "o boże" i zaczęła zbiegać po schodach. Dała radę zejść po dwóch zanim zgasły jej światła. Zamknąłem drzwi(przy okazji wychlapując trochę niedźwiedziego łupu na klatkę schodową), i zdążyłem dojść do drzwi od łazienki, kiedy się znowu zaczęło. Czułem, jak gorąca magma opuszcza mój wulkan i tworzy nowe połacie lądu na podłodze mojego przedpokoju. Było tam wszystko - rzeki, małe pagórki i dolinki, nawet coś na kształt naszej komendy policji. Zrezygnowany brat z tępym wzrokiem osunął się dupą do wanny i tak już siedział w środku, stopniowo robiąc coraz głębszą błotną kąpiel. Mówię wam, wyglądało gorzej niż te kible w "Trainspotting."
Koniec końców, spędziliśmy jakieś sześć godzin walcząc z tymi niedźwiedziami. Młody miał mniej w sobie więc po czterech godzinach tylko siedział w rogu kibla i cichutko płakał. Mieszkanie było wynajęte, więc trochę przyps, bo posprzątać trzeba. Po czterech dniach było w miarę ok(poza smrodem), a worki wyjebałem do lokalnej oczyszczalni ścieków bo po godzinie spuszczania w kiblu zapchałem i zrobił się mały wylew. Myślałem, żeby zacząć to gówno ściągać z podłogi jak wodę z akwarium (wiecie, gumowa rurka, zasysanie i lecimy), ale w ostatniej chwili brat mi wyrwał węża z ręki i pier***nął nim w głowę. Jak znosiłem worki po klatce schodowej to wylewałem trochę pod wycieraczkę tej starej psiochy, niech ma to zdarzenie w pamięci do końca swojego życia XD
Epilog: zgubiłem tego dnia 12 kilo. DWANAŚCIE. Niech mi żadna Ewa Koniakowska czy inna Mela B nie pier***i, że jej dieta jest skuteczniejsza. Po tym, jak tydzień nie było mnie w pracy wyjebali mnie z firmy ochroniarskiej. Zatrudniłem się w restauracji. I jak przychodzą jakieś gnojki które są za głośno to daję im miseczkę żelków "dla szanownych klientów." Przecież się gówniarze (hehe) nie przyznają rodzicom, że wpieprzały słodycze. A ja mam ubaw, widząc ich skręcone małe ryje XD brat dalej się do mnie nie odzywa, ale myślę że mu niedługo przejdzie.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych