Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Strajk nauczycieli


397 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Mieszkaniec~

~Mieszkaniec~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 20:04:12

Jak można żądać tysiaka podwyżki za co pracują po 4 godziny dziennie nauczanie polega na zadaniu tematu i tekstu poszukajcie w internecie 3 miesiące wolnego płatnego dawniej byli nauczyciele z powołania i nie zarabiali wielkich pieniędzy a teraz na zasadzie szantażu wymuszają podwyżki jak się nie podoba to na budowę zobaczą co to jest praca

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 20:22:00

I bardzo dobrze. Popieram żądania nauczycieli!

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 20:29:11

O nauczyciel mi jak by nie pasowała kasa zmienił bym pracę

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 20:47:57

Jak można żądać tysiaka podwyżki za co pracują po 4 godziny dziennie nauczanie polega na zadaniu tematu i tekstu poszukajcie w internecie 3 miesiące wolnego płatnego dawniej byli nauczyciele z powołania i nie zarabiali wielkich pieniędzy a teraz na zasadzie szantażu wymuszają podwyżki jak się nie podoba to na budowę zobaczą co to jest praca

Gdybyś za młodu nie rzucał w szkołę kamieniami a się uczył, skończył dobre studia to i może byłbyś bardziej sprawiedliwy w ocenie ich pracy. Zamknij oczy i pomyśl jakie to trudne obcować z kimś takim jak Ty??

#5 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 22:28:36

       Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród czytelników.

 

Większość ankietowanych - 68 proc. - popiera strajk nauczycieli. Aż 78 proc. respondentów uważa, że nauczyciele zasługują na podwyżkę. Zdaniem 77 proc. badanych rząd popełnia błąd, lekceważąc nauczycieli. Strajku nie wspiera 32 proc. badanych.

 
Przypomnijmy, nauczyciele domagają się 1000 zł podwyżki. Jeżeli rząd nie porozumie się szybko z ZNP, może to wpłynąć na przebieg egzaminów: gimnazjalny ma się rozpocząć 10 kwietnia, ósmoklasisty - 15 kwietnia i matury - 6 maja.

 



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 23:38:54

ZNP zaproponował 30% wzrost płac podzielony na 2 transzę po 15%. Rząd i to nie przyjął. Na spotkaniu premier Szydło nie potrafiła przedstawić propozycji oficjalnie w dokumencie. Propozycje rządu przekazywane są tylko ustnie. Zamiast dążyć do kompromisu i skoro związkowcy obniżyli swoje wymagania próbować się dogadać rząd stawia nauczycielom propozycje które spowodują zwolnienia. Takie zachowanie powinno dać do myślenia zwolennikom PiSu że rząd robi wszystko przeciw porozumieniu.

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 23:48:02

       Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród czytelników.

 

Większość ankietowanych - 68 proc. - popiera strajk nauczycieli. Aż 78 proc. respondentów uważa, że nauczyciele zasługują na podwyżkę. Zdaniem 77 proc. badanych rząd popełnia błąd, lekceważąc nauczycieli. Strajku nie wspiera 32 proc. badanych.

 
Przypomnijmy, nauczyciele domagają się 1000 zł podwyżki. Jeżeli rząd nie porozumie się szybko z ZNP, może to wpłynąć na przebieg egzaminów: gimnazjalny ma się rozpocząć 10 kwietnia, ósmoklasisty - 15 kwietnia i matury - 6 maja.

 

Ejjj 'czytelniku'! Pocieszasz się czy celowo manipulujesz? Zataiłeś gdzie przeprowadzono tę ankietę ... wśród czytelników czego - Wyborczej, portali; TVN24, ZNP czy PO?

Czy polski nauczyciel ma twarz Sławomira Broniarza? Szef ZNP szkodzi belfrom, blokując realne zmiany...

Im bardziej przeciąga się protest nauczycieli, im mocniej Sławomir Broniarz stawia żądania, tym mniejsze poparcie społeczne dla nauczycieli. Szef ZNP zamiast walczyć o godną pozycję belfra w polskiej szkole, jeszcze bardziej ją niszczy.

Kolejna tura rozmów z rządem nie przyniosła efektu. Betonowy szef związku zawodowego trzyma się kurczowo swoich żądań, nie przyjmując do wiadomości, że najwyższa pora porozmawiać o rozwiązaniach systemowych. Potrzebę tę dostrzega rząd i przedstawia nowe rozwiązania, prezentując „nowy pakt społeczny dla nauczycieli”.

Dotychczasowe propozycje rządu to:

  • w sumie 15 proc. podwyżki w 2019 r.,

  • skrócenie stażu,

  • ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł,

  • zmiana w systemie oceniania nauczycieli i 

  • zmniejszenie biurokracji

Druga część oferty rządu dotyczy wzrostu wynagrodzeń, który mieści się w zmianach systemowych i związana jest z podniesieniem pensum do 24 godzin tygodniowo jak jest w innych krajach.

ZNP nie przyjmuje tych propozycji. Nadal istnieje obawa strajku podczas egzaminów. Uczniowie są zakładnikami politycznej gry szefa związku zawodowego, który z czynną pracą edukacyjną od lat nie ma kompletnie nic wspólnego.

Wszystko to sprawia, że opinia społeczna zaczyna nabierać do protestu coraz większego dystansu i punktować przywileje zawodowe.

Trzymiesięczne płatne wakacje, wszystkie wolne święta i wszelkiego rodzaju „długie weekendy” to z pewnością powód do zazdrości. Owszem, nauczyciele muszą się do lekcji przygotowywać, ale aktywność intelektualna poza godzinami pracy to element wielu grup zawodowych. Wątpliwości budzi też faktyczna liczba godzin pracy. Z danych OECD z 2017 roku wynika, że nauczyciele w polskich podstawówkach pracują naprawdę krótko. W zestawieniu wygląda to następująco:

  • Polska - 564 godzin rocznie - najmniej

  • Czechy - 617

  • Węgry - 655

  • Grecja - 660

  • Włochy - 766

  • Dania - 784

  • Słowacja - 794

  • Nie.mcy - 801

  • Hiszpania - 880

  • Fran.cja - 900

  • Luksemburg - 930

  • Stany Zjednoczone - 1004

  • Łotwa – 1020

Oczywiście ZNP nie chce nawet słyszeć o propozycji rządu podwyższenia zarobków w zamian za zwiększenie pensum.

Dlaczego więc Broniarz nie chce rozmawiać o konkretach? Dlaczego kompletnie nie jest zainteresowany propozycjami rządu? Najwyraźniej nie los nauczycieli jest jego priorytetem, ale utrzymywanie stanu zagrożenia na potrzeby politycznej walki.

Obowiązkiem nauczyciela jest towarzyszenie uczniowi w całym procesie edukacji, zwłaszcza przy egzaminach.

Służebny charakter tego zawodu zobowiązuje. Belfer z powołania nigdy nie zostawiłby swojego ucznia w tak trudnym dla niego momencie, by walczyć o własne dochody. Sprawa jest tym bardziej niezrozumiała, że podwyżki są już realizowane i dalsze wywalczone. ZNP nie chce na nie przystać w tym kształcie.

Cóż, protest polityczny tylko pogorszy wizerunek nauczyciela, który został już mocno naruszony ... mn



#8 ~Szarfan moim idolem~

~Szarfan moim idolem~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 23:49:55

Robert! Sprowadz poslow. Oni pomogą!

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 00:49:04

       Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród czytelników.

 

 

 

Większość ankietowanych - 68 proc. - popiera strajk nauczycieli. Aż 78 proc. respondentów uważa, że nauczyciele zasługują na podwyżkę. Zdaniem 77 proc. badanych rząd popełnia błąd, lekceważąc nauczycieli. Strajku nie wspiera 32 proc. badanych.

 
Przypomnijmy, nauczyciele domagają się 1000 zł podwyżki. Jeżeli rząd nie porozumie się szybko z ZNP, może to wpłynąć na przebieg egzaminów: gimnazjalny ma się rozpocząć 10 kwietnia, ósmoklasisty - 15 kwietnia i matury - 6 maja.

 

 

 

 

                                        Brawo nauczyciele!



#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 07:20:45

No i ośle widać że do szkoły się nie chodziło tylko potrafisz kopiuj wklej robić. Troll pisowski który z klapkami na oczach wypisuje brednie.

#11 ~Ateistka~

~Ateistka~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 07:45:52

Ejjj 'czytelniku'! Pocieszasz się czy celowo manipulujesz? Zataiłeś gdzie przeprowadzono tę ankietę ... wśród czytelników czego - Wyborczej, portali; TVN24, ZNP czy PO?
Czy polski nauczyciel ma twarz Sławomira Broniarza? Szef ZNP szkodzi belfrom, blokując realne zmiany...
Im bardziej przeciąga się protest nauczycieli, im mocniej Sławomir Broniarz stawia żądania, tym mniejsze poparcie społeczne dla nauczycieli. Szef ZNP zamiast walczyć o godną pozycję belfra w polskiej szkole, jeszcze bardziej ją niszczy.
Kolejna tura rozmów z rządem nie przyniosła efektu. Betonowy szef związku zawodowego trzyma się kurczowo swoich żądań, nie przyjmując do wiadomości, że najwyższa pora porozmawiać o rozwiązaniach systemowych. Potrzebę tę dostrzega rząd i przedstawia nowe rozwiązania, prezentując „nowy pakt społeczny dla nauczycieli”.
Dotychczasowe propozycje rządu to:


  • w sumie 15 proc. podwyżki w 2019 r.,

  • skrócenie stażu,

  • ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł,

  • zmiana w systemie oceniania nauczycieli i

  • zmniejszenie biurokracji
Druga część oferty rządu dotyczy wzrostu wynagrodzeń, który mieści się w zmianach systemowych i związana jest z podniesieniem pensum do 24 godzin tygodniowo jak jest w innych krajach.
ZNP nie przyjmuje tych propozycji. Nadal istnieje obawa strajku podczas egzaminów. Uczniowie są zakładnikami politycznej gry szefa związku zawodowego, który z czynną pracą edukacyjną od lat nie ma kompletnie nic wspólnego.
Wszystko to sprawia, że opinia społeczna zaczyna nabierać do protestu coraz większego dystansu i punktować przywileje zawodowe.
Trzymiesięczne płatne wakacje, wszystkie wolne święta i wszelkiego rodzaju „długie weekendy” to z pewnością powód do zazdrości. Owszem, nauczyciele muszą się do lekcji przygotowywać, ale aktywność intelektualna poza godzinami pracy to element wielu grup zawodowych. Wątpliwości budzi też faktyczna liczba godzin pracy. Z danych OECD z 2017 roku wynika, że nauczyciele w polskich podstawówkach pracują naprawdę krótko. W zestawieniu wygląda to następująco:

  • Polska - 564 godzin rocznie - najmniej

  • Czechy - 617

  • Węgry - 655

  • Grecja - 660

  • Włochy - 766

  • Dania - 784

  • Słowacja - 794

  • Nie.mcy - 801

  • Hiszpania - 880

  • Fran.cja - 900

  • Luksemburg - 930

  • Stany Zjednoczone - 1004

  • Łotwa – 1020
Oczywiście ZNP nie chce nawet słyszeć o propozycji rządu podwyższenia zarobków w zamian za zwiększenie pensum.
Dlaczego więc Broniarz nie chce rozmawiać o konkretach? Dlaczego kompletnie nie jest zainteresowany propozycjami rządu? Najwyraźniej nie los nauczycieli jest jego priorytetem, ale utrzymywanie stanu zagrożenia na potrzeby politycznej walki.
Obowiązkiem nauczyciela jest towarzyszenie uczniowi w całym procesie edukacji, zwłaszcza przy egzaminach.
Służebny charakter tego zawodu zobowiązuje. Belfer z powołania nigdy nie zostawiłby swojego ucznia w tak trudnym dla niego momencie, by walczyć o własne dochody. Sprawa jest tym bardziej niezrozumiała, że podwyżki są już realizowane i dalsze wywalczone. ZNP nie chce na nie przystać w tym kształcie.
Cóż, protest polityczny tylko pogorszy wizerunek nauczyciela, który został już mocno naruszony ... mn
100/100 za co oni chcą od razu 1000 zł, niech się zamienią z sukienkowymi.. jedno machnięcie kadzidłem nad trumną 1 tys.zł

#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 07:51:47

Oooo i widzę, że gotowe teksty rozesłane z centrali poszły w ruch by napuścić spoleczeństwo na nauczycieli. Działania rodem z PRL. Wstydżcie się płatne trolle, na jesieni wybory i cała prawda o was wyjdzie na jaw.

#13 ~Ateistka~

~Ateistka~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 08:03:16

Oooo i widzę, że gotowe teksty rozesłane z centrali poszły w ruch by napuścić spoleczeństwo na nauczycieli. Działania rodem z PRL. Wstydżcie się płatne trolle, na jesieni wybory i cała prawda o was wyjdzie na jaw.

że co, co ty mi człowieku imputujesz? Co ateista ma wspólnego z pisem ??

#14 ~dbający o gminę~

~dbający o gminę~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 08:11:47

No wiecie co dopiero się dowiedziałem ile pracuje polski nauczyciel w stosunku do pozostałych krajów nie tylko europejskich. Z tego wynika że im trzeba nie podwyższyć pensji a obniżyć Podwyższyć to trzeba im pensum no i 3 m-ce wolnego w najpiękniejszym okresie roku. Jak komuś nie odpowiada praca to ją zmienia. Czytam że w byłej cukrowni ciągle potrzebują pracowników do robót budowlanych



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 08:12:37

Ateistka, czytaj ze zrozumieniem

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 08:17:01

No wiecie co dopiero się dowiedziałem ile pracuje polski nauczyciel w stosunku do pozostałych krajów nie tylko europejskich. Z tego wynika że im trzeba nie podwyższyć pensji a obniżyć Podwyższyć to trzeba im pensum no i 3 m-ce wolnego w najpiękniejszym okresie roku. Jak komuś nie odpowiada praca to ją zmienia. Czytam że w byłej cukrowni ciągle potrzebują pracowników do robót budowlanych

A jak chodziłeś do szkoły to tego nie wiedziałeś? Źle to świadczy o Twojej inteligencji i w ogóle o Twojej zdolności pojmowania świata. trolle wklejają Ci zmanipulowane gotowe teksty a Ty w nie bezkrytycznie wierzysz?

#17 ~Ateistka~

~Ateistka~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 08:21:48

Agent z wyborczej się znalazł, wasze sławetne 'czytaj ze zrozumieniem' każdego rozwali na łopatki hah. Moze wy z wyborczej zaczniecie myśleć po polsku ze zrozumieniem co??

#18 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 17:43:35

przestań z tym zrozumieniem wymyśl coś innego jeśli jesteś nauczycielem to bardzo ograniczonym zmień pracę, przejdź do Biedronki,



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 17:53:47

1000 zł podwyżki? Oni nie maja pojęcia, że podcinają sobie gałąź na której siedzą. Na oświacie jest już taki deficyt, ze taka skala podwyżek może to rozsadzić. Każdy z nich patrzy na swój czubek nosa. Strajkować tuż przed maturami i innymi egzaminami? Wstyd! W innych zawodach jak pracownicy narzekają na niskie pensje, to zmieniają pracę i idą tam pracować, gdzie można zarobić więcej. To chyba normalne. Ale nie oni. Krzywda by die im stała, gdyby musieli tyrać po osiem godzin dziennie, bez dwumiesięcznych wakacji letnich, ferii i innych przerw w pracy. Niech strajkują. Ale potem będą płakać ze im pensum podnieśli, że tych którzy tak dziś krzyczą o wyższe zarobki dyrektor zwolni z pracy ze względu na mały budżet. To obok rolników najbardziej roszczeniowa grupa zawodowa. Pielęgniarek nie wymieniam, bo ich ciężka praca, to nie siedzenie przy biureczu 4 godzinny dziennie.

#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 18:01:37

1000 zł podwyżki? Oni nie maja pojęcia, że podcinają sobie gałąź na której siedzą. Na oświacie jest już taki deficyt, ze taka skala podwyżek może to rozsadzić. Każdy z nich patrzy na swój czubek nosa. Strajkować tuż przed maturami i innymi egzaminami? Wstyd! W innych zawodach jak pracownicy narzekają na niskie pensje, to zmieniają pracę i idą tam pracować, gdzie można zarobić więcej. To chyba normalne. Ale nie oni. Krzywda by die im stała, gdyby musieli tyrać po osiem godzin dziennie, bez dwumiesięcznych wakacji letnich, ferii i innych przerw w pracy. Niech strajkują. Ale potem będą płakać ze im pensum podnieśli, że tych którzy tak dziś krzyczą o wyższe zarobki dyrektor zwolni z pracy ze względu na mały budżet. To obok rolników najbardziej roszczeniowa grupa zawodowa. Pielęgniarek nie wymieniam, bo ich ciężka praca, to nie siedzenie przy biureczu 4 godzinny dziennie.

roszczeniowa? a kiedy nauczyciele strajkowali? mylisz kolego pojęcia. ale to typowy przykład na "nie znam się, ale wypowiem się".





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych