nie mogą się dogadac bo widzi ze obecny prezes to podstawiony wtyk prezydenta vel niesłownego.
Spór o stanowisko menedżera Polonii. Będą zmiany w klubie? :: zobacz komentowany artykuł
Rozpoczęty przez
~anty urzęadasy~
, sty 25 2012 01:24:48
9 odpowiedzi w tym temacie
#1 ~anty urzęadasy~
Napisano 25 styczeń 2012 - 01:24:48
#2 ~Stary~
Napisano 25 styczeń 2012 - 07:36:55
Wywalcie generała i po problemie , ten człowiek nie nadaje się na to stanowisko on nie czuje tematu i jest nielubiany przez kibiców .
#3 ~kibic ze sportowej2~
Napisano 25 styczeń 2012 - 08:28:52
Dering musi odejsc!!!Jurek my kibice jestesmy z TOBA!!!
#4 ~Wilczak~
Napisano 25 styczeń 2012 - 10:00:37
Jurek jesteśmy z tobą. Nie daj się układowi pana S! Trzeba głośno mówić kto rozdaje karty w żużlu. Dering z Januszkiem kasę trzepią i próbują Jurka zmarginalizować. Jesteśmy z panem.
#5 ~antyprezydent~
Napisano 25 styczeń 2012 - 14:05:06
Spróbuj p. Dering wyrzucić Jurka to ci współczuje pózniejszej reakcji kibiców. Coś czuje że ten cały generał to jest postawiony przez "niesłownego"(Bruskiego) specjalnie żeby zniszczył Polonie. Chodzi pewnie o kasę jaką mieliby dostać za sprzedaż terenów po stadionie Polonii. Dlatego nie modernizują stadionu gdzie zbiera się tysiące Bydgoszczan. Ten generał jest strasznie konfliktowy. Nie zależy mu na dobrym kontakcie z kibicami i resztą ludzi w klubie. Jeżeli chodzi o "niesłownego" prezydenta Bydgoszczy to facet poczyta sobie parę ciekawych transparentów na swój temat na wiosnę. Idzie tą samą drogą co Dombrowicz. W jego przypadku też konflikty zaczęły się gdy chciał zniszczyć Polonie. Pózniej przerzuciły się na inne sfery. Powodzenia panie "PREZYDENCIE" w...następnych wyborach. Pewnie będzie się pan tym razem pokazywał z Bońkiem i obieca pan budowę Marakany w Bydgoszczy. Ja już panu nie uwierzę napewno!
#6 ~pn~
Napisano 25 styczeń 2012 - 20:38:22
panie dering dziekujemy. jeśli jest taka możliwosc to wypad\ze sportowej...
a pan kanclerz to też niech synków trzyma albo z dala od Polonii albo od zawiszy bo starszy syn ma korzenie na gdańskiej
a pan kanclerz to też niech synków trzyma albo z dala od Polonii albo od zawiszy bo starszy syn ma korzenie na gdańskiej
#7 ~rabkaz~
Napisano 25 styczeń 2012 - 21:53:06
Jeżeli nie macie sprawdzonych informacji to nie piszcie głupot. Kanclerz to jest człowiek Prezydenta a nie Prezes Dering. To z nadania Bruskiego utworzono etat dyrektora sportowego żeby zatrudnić Kanclerza bo to stanowisko nie wymagało stricto znajomości sportowych i technicznych, których nie posiadał Kanclerz bo i skąd miał je nabyć to jest coś znacząco innego jak wiadomości niezbędne do wygrania konkursów. Przecież wówczas mógł zostać menadżerem ale go to przerastało a tak naprawdę to te obie funkcje się dublują w klubie jednosekcyjnym. Jezeli w artykule Pani Zimnej, która nie ma wiedzy ze źródła a tylko z opowieści w wywiadach Kanclerza, pisze że dyrektora znają zawodnicy, miał ich sympatię i spore poparcie to mogę Panią zapewnić,że przed objęciem funkcji dyrektora a nawet dłużej większość zawodników go nie znała i nie zna. Co do znajomości niuansów żużlowych to mu jeszcze daleko a przykładem jest poprzedni sezon gdzie nie dał sobie rady z Sawiną oraz z atmosferą jaka panowała w drużynie / incydenty i kłótnie juniorów, konflikty z menadżerem z powodu odgórnego odstawiania zawodników od składu ze względu na oszczędności, problemy z Gizą / to tylko nie które przykłady. Prezes Dering wciągnął się w sprawy klubowe, załatwia sponsorów, walczy z miastem o środki finansowe i stadion nowy lub zmodernizowany, zaczął rozumieć sprawy sportowe jednak największym błędem było zaproponowanie człowiekowi, który nie jest przygotowany stanowisko menadżera a teraz jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze bo resztę spraw sportowycz i organizacyjnych jak przeczytałem jest dopięta. Odbyty obóz integracyjny zawodników, którzy ze sobą w różnych konfiguracjach w tym klubie spędzali czas myślę o obozach to pobyt w Kołobrzegu jest mydleniem oczu. Od 2010 roku ktoś wymyślił w klubie integracyjne obozy czterodniowe a tak naprawdę to trzy dni pełnego pobytu nie wpłynie na podwyższenie poziomu wytrenowania. W poprzednich latach zawodnicy tak jak obecnie przygotowywali się do sezonu we własnym zakresie więc należało po przyjeżdzie ich do Bydgoszczy zorganizować jak zawsze badania wydolnościowe aby sprawdzić ich stopień wytrenowania a następnie wyjechać na obóz sportowy od 7 do 10 dni do ośrodka sportowego i korzystając tam ze specjalistycznych urządzeń przeprowadzić dalsze zajęcia pod względem przygotowania fizycznego,kondycyjnego i sprawnościowego włączajac odnowę biologiczną. Następnie jest etap ponownego przygotowywania się zawodników we własnym zakresie. W międzyczasie w okresie feri zimowych szkolnych dla chętnych zawodników był organizowany obóz dochodzeniowy na stadionie z posiłkiem obiadowym szczególnie dotyczyło to młodzieży. Przed wyjazdem na tor powinno wykonac się następne badania wydolnościowe aby mieć obraz kto z zawodników solidnie przgotowywał się a kto ma braki. A teraz odpowiedźcie sobie sami gdzie jest profesjonalizm i kto to miał zrobić.
#8 ~Gość~
Napisano 25 styczeń 2012 - 23:57:31
Użytkownik rabkaz dnia 25 styczeń 2012 - 21:53:06 napisał
Jeżeli nie macie sprawdzonych informacji to nie piszcie głupot. Kanclerz to jest człowiek Prezydenta a nie Prezes Dering. To z nadania Bruskiego utworzono etat dyrektora sportowego żeby zatrudnić Kanclerza bo to stanowisko nie wymagało stricto znajomości sportowych i technicznych, których nie posiadał Kanclerz bo i skąd miał je nabyć to jest coś znacząco innego jak wiadomości niezbędne do wygrania konkursów. Przecież wówczas mógł zostać menadżerem ale go to przerastało a tak naprawdę to te obie funkcje się dublują w klubie jednosekcyjnym. Jezeli w artykule Pani Zimnej, która nie ma wiedzy ze źródła a tylko z opowieści w wywiadach Kanclerza, pisze że dyrektora znają zawodnicy, miał ich sympatię i spore poparcie to mogę Panią zapewnić,że przed objęciem funkcji dyrektora a nawet dłużej większość zawodników go nie znała i nie zna. Co do znajomości niuansów żużlowych to mu jeszcze daleko a przykładem jest poprzedni sezon gdzie nie dał sobie rady z Sawiną oraz z atmosferą jaka panowała w drużynie / incydenty i kłótnie juniorów, konflikty z menadżerem z powodu odgórnego odstawiania zawodników od składu ze względu na oszczędności, problemy z Gizą / to tylko nie które przykłady. Prezes Dering wciągnął się w sprawy klubowe, załatwia sponsorów, walczy z miastem o środki finansowe i stadion nowy lub zmodernizowany, zaczął rozumieć sprawy sportowe jednak największym błędem było zaproponowanie człowiekowi, który nie jest przygotowany stanowisko menadżera a teraz jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze bo resztę spraw sportowycz i organizacyjnych jak przeczytałem jest dopięta. Odbyty obóz integracyjny zawodników, którzy ze sobą w różnych konfiguracjach w tym klubie spędzali czas myślę o obozach to pobyt w Kołobrzegu jest mydleniem oczu. Od 2010 roku ktoś wymyślił w klubie integracyjne obozy czterodniowe a tak naprawdę to trzy dni pełnego pobytu nie wpłynie na podwyższenie poziomu wytrenowania. W poprzednich latach zawodnicy tak jak obecnie przygotowywali się do sezonu we własnym zakresie więc należało po przyjeżdzie ich do Bydgoszczy zorganizować jak zawsze badania wydolnościowe aby sprawdzić ich stopień wytrenowania a następnie wyjechać na obóz sportowy od 7 do 10 dni do ośrodka sportowego i korzystając tam ze specjalistycznych urządzeń przeprowadzić dalsze zajęcia pod względem przygotowania fizycznego,kondycyjnego i sprawnościowego włączajac odnowę biologiczną. Następnie jest etap ponownego przygotowywania się zawodników we własnym zakresie. W międzyczasie w okresie feri zimowych szkolnych dla chętnych zawodników był organizowany obóz dochodzeniowy na stadionie z posiłkiem obiadowym szczególnie dotyczyło to młodzieży. Przed wyjazdem na tor powinno wykonac się następne badania wydolnościowe aby mieć obraz kto z zawodników solidnie przgotowywał się a kto ma braki. A teraz odpowiedźcie sobie sami gdzie jest profesjonalizm i kto to miał zrobić.
#9 ~Ania~
Napisano 26 styczeń 2012 - 13:10:01
Rabkaz takie rzeczy robiło się za czasów Tillingiera, któremu po części Polonia zawdzięcza pierwszy spadek.
#10 ~Rabkaz~
Napisano 26 styczeń 2012 - 18:46:15
do "Ania" masz rację,że za czasów Tillingera tak się robiło i to w czasach kiedy był kierownikiem sekcji zużlowej i kierownikiem drużyny, dyrektorem klubu od żużla, menadżerem, wiceprezesem i prezesem a trwało to od 1980r. Przypomnę Tobie, że w tym czasie drużyna Polonii zdobywała wiele tytułów mistrza,pierwszego wicemistrza i drugiego wicemistrza drużynowego Polski oraz klubowe puchary Europy. Spadek wcale nie był spowodowany przygotowaniem drużyny do rozgrywek. A żeby poprzeć ten program przygotowań drużyny badania były wykonywane przez samego szefa Katedry Fizjologii Akademii Medycznej dr Chęsego i dyrektora Przychodni Sportowo-Lekarskiej dr Rakowskiego. Tym badaniom poddawali się wszyscy zawodnicy bez względu na prezentowany poziom sportowy.
do "Gość" chyba się mijasz z prawdą ponieważ chłopcze trochę więcej Wiem o Polonii niż Tobie się wydaje a może to ty po jednym z meczy jeździłeś ciągnikiem po parkingu żużlowym i rozlewałęś olej żeby poprawić atmosferę w drużynie.
do "Gość" chyba się mijasz z prawdą ponieważ chłopcze trochę więcej Wiem o Polonii niż Tobie się wydaje a może to ty po jednym z meczy jeździłeś ciągnikiem po parkingu żużlowym i rozlewałęś olej żeby poprawić atmosferę w drużynie.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
użytkowników, gości, anonimowych


Zgłoś do usunięcia







