Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Portal gazeta.pl przeprasza Jarosława Kaczyńskiego


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Kryspin~

~Kryspin~
  • Goście

Napisano 02 luty 2019 - 20:26:58

Niewiem czy Pis ma na to wplyw ale osoby co pisza niewygodne tematy sa zablokowani na wirtualnej Sprawdzilem u znajomych oni mogliby pisac ja niemoge jestem blokowany Wolnosc slowa solidaruchow Te osoby odrazu mi mowily ze niewygodne tematy poruszam Informuje ze zadnym komuchem niejestem Ciekaw jestem jak wiele osob blokuja

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 02 luty 2019 - 22:05:34

Niewiem czy Pis ma na to wplyw ale osoby co pisza niewygodne tematy sa zablokowani na wirtualnej Sprawdzilem u znajomych oni mogliby pisac ja niemoge jestem blokowany Wolnosc slowa solidaruchow Te osoby odrazu mi mowily ze niewygodne tematy poruszam Informuje ze zadnym komuchem niejestem Ciekaw jestem jak wiele osob blokuja

Ojoj...solidaryzuję się w bulu i nadzieji.



#3 ~Kryspin~

~Kryspin~
  • Goście

Napisano 09 luty 2019 - 19:36:38

Ojoj...solidaryzuję się w bulu i nadzieji.

A ja solidaryzuje sie z twoja glupota

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 luty 2019 - 20:34:38

Nie znam bardziej uczciwego polityka niż Jarosław Kaczyński ......

Od kilki dni Polacy poddawani są wyjątkowo agresywnej, natarczywej i co najważniejszej kłamliwej propagandzie, której ofiarą pada Jarosław Kaczyński. Nie ma nic nadzwyczajnego w informowaniu społeczeństwa, szczególnie w ramach kampanii politycznej, kto kim jest, kto z kim trzyma i za jakie pieniądze.

O tym wszystkim zawsze mówi się głośno również w odniesieniu do Jarosława Kaczyńskiego, z tym, że propaganda skierowana przeciw Kaczyńskiemu to w 95% ohydny i z premedytacją zakłamany ściek bzdur.

Z szacunku wobec Czytelnika i samego siebie zacznę od 5 % prawdy ...

Prawdą jest to, że na przełomie komuny i komuny bis, czyli w dzikim okresie reprywatyzacji, jedną z form przejmowania majtku po PRL było uwłaszczanie się partii i środowisk politycznych. RSW Prasa-Książka-Ruch stała się łupem wielu: czerwonych, czarnych, liberalnych i konserwatywnych. Tutaj Jarosław Kaczyński i Porozumienie Centrum nie są wyjątkiem.

Jedni, jak Michnik, przejmowali grube miliony w postaci monopolu na rynku, inni w całości zagarniali ogólnopolskie dzienniki i tygodniki wraz z majątkiem. PC załapało się na lokalny warszawski dziennik „Ekspres Wieczorny” i tak weszło w posiadanie nieruchomości przy ul. Srebrnej.

Prawdą jest także to, że w przypadku Fundacji „Instytut im. Lecha Kaczyńskiego”, spółki „Srebrna” i kilku spółek, jakie wokół „Srebrnej” powstały, mamy do czynienia z czymś, co jest dla wielu fundacji bramą do raju.

Fundacje dlatego wykupują udziały w spółkach, że same nie mogą wykonać tych operacji finansowych, które wolno wykonać spółkom. Wreszcie nie mam cienia wątpliwości, że to Kaczyński jest prezesem wszystkich prezesów i „Srebrna” nie zrobi nic bez jego zgody.

Taka jest pięcioprocentowa prawda, z tym, że znów dotyczy to wszystkich podmiotów działających w identyczny sposób i jest ich w Polsce tysiące, bo to niezwykle powszechna praktyka i w pełni legalna.

Cała reszta jest propagandą kłamstwa uderzającą bezpośrednio w Kaczyńskiego, co więcej skala i poziom łgarstw przyprawia o mdłości.

Dla mnie wyznacznikiem uczciwości polityka Kaczyńskiego są trzy fakty, prawie zupełnie pominięte w lawinie kłamstw.

- Do siedziby PiS przychodzi szemrany biznesmen i daleki kuzyn Kaczyńskiego. Naturalnie można bredzić jak GW i TVN, że „biznesmeni” przyszli do PiS, ale każdy normalny człowiek wie, że przyszli do Kaczyńskiego, który prócz tego, że jest szefem PiS, to zarządza podmiotami, którymi zainteresowani są „biznesmeni”.

Nie ma tu nic nadzwyczajnego, nieuczciwego, czy podejrzanego.

- Fakt drugi. Kaczyński szczegółowo opisuje dlaczego nie może się zdecydować na inwestycję, w pełni legalną i bez żadnej defraudacji środków publicznych, o czym trąbią propagandyści.

Krótko mówiąc są to czynniki polityczne, wizerunkowe i związane z priorytetem działalności PiS, a nie fundacji i spółki powiązanej. Innymi słowy polityk reprezentujący fundację i mający ogromny wpływ na spółkę mówi, że nie wejdzie w biznes za 1,3 miliarda, ponieważ to zagraża celom politycznym, jakie wyznaczył sobie i swojej partii.

Poproszę o drugi taki fenomen, drugi taki przykład z historii nie tylko Polski, ale całego świata, wtedy pogadamy o uczciwości.

- Trzeci fakt to jeszcze bardziej niespotykana rzecz w życiu politycznym i biznesowym w Polsce. Polityk Jarosław Kaczyński i człowiek, który jednym telefonem mógłby polecić wypłatę dla kuzyna i jego zięcia nie 1,5 miliona, ale 5 milionów i nikt by nie pisnął, robi coś dokładnie przeciwnego. "Panowie wiem, że jakąś robotę dla nas robiliście, ale na to muszą być poważne dokumenty poświadczające koszty, bo mówimy o milionach, których ja w waszej robicie zwyczajnie nie widzę. Przedstawcie uczciwe faktury i rozrachunki, zamiast tej śmiesznej refaktury, a jak nie macie dokumentów to zapraszam do sądu i obiecuję, że powiem prawdę, poświadczę to, o czym wiem. Wszystko zgodnie z prawem".

I to tyle jeśli chodzi o proporcje prawdy do prymitywnie załganej propagandy.

Całość składa się na jeden nieustający wniosek – nie znam bardziej uczciwego polityka niż Jarosław Kaczyński. mk

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych