Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Pod PZPR przewodem powołano ZSL/PSL


1 odpowiedź w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 sierpień 2019 - 13:14:01

Jakim prawem powołują się na Wincentego Witosa

 

Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają

W tym celu potrzebowali wielu pomocników, a kluczową rolę miało odgrywać powołane 60 lat temu Zjednoczone Stronnictwo Ludowe.

Kradzież sztandarów

Genezy ZSL należy szukać w 1944 r., gdy PPR, w przeważającej mierze z grona swych niejawnych działaczy, utworzyła w lutym konspiracyjne Stronnictwo Ludowe "Wola Ludu" przekształcone we wrześniu w zajętym przez Sowietów Lublinie w Stronnictwo Ludowe. Było to sprytne posunięcie komunistów, którzy chcieli zdezorientować społeczeństwo przez stworzenie organizacji, która posługiwałaby się nazwą zasłużonej dla wsi i kraju partii. W tej sytuacji Stanisław Mikołajczyk po powrocie z emigracji do kraju zmienił w sierpniu 1945 r. nazwę swojego stronnictwa na Polskie Stronnictwo Ludowe. Licznymi skrytobójczymi morderstwami, aresztowaniem członków i sfałszowaniem wyborów komuniści zniszczyli lub zastraszyli działaczy PSL, a zagrożony aresztowaniem Stanisław Mikołajczyk opuścił w październiku 1947 r. potajemnie kraj. Ster rządów w naczelnych organach PSL, dzięki pomocy PPR i UB, przejęli działacze innego stronnictwa: PSL Lewica, m.in. Józef Niećko i Czesław Wycech. Gdy wcześniej działając w PSL uświadomili sobie, że komuniści nie pozwolą wygrać ich stronnictwu wyborów do Sejmu, wówczas przeszli do wewnątrzpartyjnej opozycji wobec niepodległościowych działaczy, a na początku 1947 r. otwarcie zdradzili PSL i utworzyli PSL Lewicę.

Dyskusja ideologiczna

Od listopada 1947 r. działały zatem dwa stronnictwa określane jako ludowe - SL i PSL: pierwsze kryptokomunistyczne, drugie przez komunistów przejęte. Ich działalność w zasadzie była identyczna. Kwestią czasu była ich unifikacja. Decydującą rolę w ustaleniu scenariusza "zjednoczenia" miało Biuro Polityczne KC PPR. W styczniu 1948 r. uznało ono, że połączenie PSL i SL jeszcze jest przedwczesne, gdyż musi zostać poprzedzone "dyskusją ideologiczną" obu odłamów ruchu ludowego. Jego efektem miało być ujednolicenie poglądów, ale przede wszystkim wyeliminowanie "prawicowych elementów" z grona działaczy i zwykłych członków.

W latach 1947-1949 dokonywał się więc powolny i odgórny proces łączenia SL i PSL w Zjednoczone Stronnictwo Ludowe. Scalenie ludowców miało być realizowane w podobny sposób jak łączenie PPR z PPS. Powołano międzypartyjne zespoły złożone z działaczy obu partii, które miały wypracowywać wspólne decyzje. W rzeczywistości dokonywało się to pod dyktando SL, które realizowało polecenia PPR.

W listopadzie 1947 r. władze krajowe PSL powołały Główną Komisję Weryfikacyjną i jej regionalne odpowiedniki, decydując się na przeprowadzenie szerokiej akcji przeglądowej członków. W rezultacie w ciągu roku stronnictwo pozbyło się połowy członków - tych, którzy nie chcieli podporządkować się nowemu prokomunistycznemu obliczu partii.

Dążenie do połączenia obu stronnictw ludowych nabrało rozpędu w końcu sierpnia 1949 r. Podczas wspólnych obrad rad naczelnych SL i PSL 25 września 1949 r. powołano centralny Komitet Jedności Ruchu Ludowego, który wraz z terenowymi komitetami jedności ruchu ludowego miał przygotować i przeprowadzić połączenie SL i PSL. Podjęto także uchwały o zwołaniu Kongresu Zjednoczeniowego, a władze centralne SL i PSL przystąpiły do omówienia deklaracji ideowej Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.

Patron Jakub Szela

Proces powoływania nowych struktur na terenie województw został poprzedzony pracą propagandową. Na zebraniach mocniej niż dotychczas krytykowano przeszłość ruchu ludowego, odwołując się jednocześnie do tradycji ruchów chłopskich, którym przewodzili Kostka Napierski i Jakub Szela. Zachwalano spółdzielczość produkcyjną, krytykując "bogaczy wiejskich".

W październiku i listopadzie 1949 r. przystąpiono do ostatniego etapu łączenia SL i PSL. W kołach gromadzkich odbyły się walne zebrania, które wyłoniły delegatów na zjazdy powiatowe poszczególnych stronnictw, te zaś wybrały z kolei delegatów na kongres. W rzeczywistości nazwiska delegatów zostały wcześniej ustalone przez władze wojewódzkie, a rola zjazdów ograniczyła się do ich akceptacji. Zrealizowano to w ten sposób, że podczas zebrań wyłaniano specjalne komisje, złożone z zaufanych władzom zwierzchnim osób, których jedynym zadaniem było proponowanie na delegatów odpowiednio wyselekcjonowanych wcześniej działaczy. Ponieważ zwykle nikt z uczestników zjazdu powiatowego nie odważył się zaproponować innych osób, wybory następowały drogą aklamacji.

Dlaczego ZSL?

O nowej nazwie stronnictwa zdecydowano właściwie w ostatniej chwili przed kongresem. W jej ustalenie zaangażowany był sam Bolesław Bierut, w którego notatniku pod datą 20 października 1949 r. znalazł się zapis dwóch propozycji: Zjednoczony Ruch Ludowy i Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, ale również dane, kto wejdzie w skład władz przyszłego stronnictwa. Wśród delegatów znalazło się wielu informatorów i agentów UB.

Kongres obradujący od 27 do 29 listopada 1949 r. był całkowitą farsą. Wszystko zostało wcześniej ustalone, a niektórych delegatów z PSL siłą zmuszono do udziału w obradach, przywożąc ich wprost z więzień. Prezesem ZSL ustanowiono przyjaciela Bolesława Bieruta, marksistę Władysława Kowalskiego, byłego działacza Niezależnej Partii Chłopskiej i SL "Wola Ludu". Na czele Rady Naczelnej znalazł się Józef Niećko.

W "Deklaracji ideowo-programowej ZSL" zaprzeczono całej niepodległościowej tradycji w ruchu ludowym, odwołując się zarazem do stworzonych przez agentów sowieckich w przeszłości stronnictw quasi-ludowych, a w rzeczywistości komunistycznych. Uznano dominację PZPR: "Polska nie przestałaby być folwarkiem magnatów, nie stałaby się prawdziwą matką dla milionowych rzesz ludu, gdyby nie rozmach rewolucyjny i jasny program klasy robotniczej - przodowniczki narodu w jego walce z kapitałem krajowym i zagranicznym [...]. Siła Rzeczpospolitej Ludowej wykuwa się pod przewodem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej jako czynnej współpracy Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego jako istotnej składowej części obozu demokracji ludowej". Członkami ZSL nie mogły zostać osoby "wysługujące się sanacji, okupantowi hitlerowskiemu lub faszystowskiemu podziemiu, nieroby". Ważnym zadaniem każdego członka miało być nieuleganie wpływom przedstawicieli "wrogich klas" i obrona "Państwa Ludowego" przed przeciwnikami. Aktywiści i członkowie ZSL winni się także kierować wymaganiami stawianymi osobom działającym w PZPR.

Ważniejszy odpust niż zebranie

W rzeczywistości władze ZSL nie miały się czego obawiać. Nie tylko "kułacy" nie garnęli się do nowego stronnictwa, ale także i biedniejsi mieszkańcy wsi. Gdy w 1946 r. w samym PSL było około 800 tys. członków, to w przeddzień kongresu liczba członków Stronnictwa Ludowego w kraju wynosiła 310 tys., a Polskiego Stronnictwa Ludowego - 44 tys. W 1950 r. w rejestrach ZSL było już tylko 194 tys. osób, a w rzeczywistości działało jeszcze zdecydowanie mniej.

Zdarzało się także, iż trudno było znaleźć na wsi chętnych do kierowania lokalnymi strukturami ZSL. Sytuacja taka jak w pow. Dąbrowa Tarnowska, gdzie w listopadzie 1950 r. na zaplanowanych 25 spotkań odbyły się 3, nie należała do rzadkości: "w Woli Rogowskiej Prezes Koła był na odpuście, po odszukaniu go oświadczał, że u nich nie ma w ogóle możliwości zorganizowania zebrania, a o legitymacjach i składkach członkowskich szkoda nawet myśleć [...] Mimo starań prelegenci [z województwa] nic nie mogli zrobić. Ludność po prostu zaprzeczała, jak to miało miejsce w gromadzie Pasieka Otfinowska, [że] są członkami ZSL". Znaczna część członków nie wypełniała statutowych obowiązków, odmawiając prenumeraty partyjnej prasy, ale także opłacania składek. Wpływy ze składek wynosiły niekiedy jedynie 20 proc. przewidywanych wpłat, konieczne było zatem stałe wsparcie z budżetu państwa; np. w 1952 r. 84 proc. wydatków ZSL w województwie krakowskim pokrywano z Warszawy.

Komuniści zdecydowali się zachować na oficjalnej scenie politycznej ten kosztowny twór, aby móc wykorzystać jego struktury oraz niektórych "złamanych" przez UB działaczy, a znanych wcześniej z pracy na rzecz wsi, do forsowania socjalizmu w rolnictwie, w tym w szczególności idei kołchozów. Poza ZSL zostało zdecydowana większość członków przedwojennego SL, okupacyjnego ROCha i niepodległościowego PSL. Mimo wielkich starań ze strony mocodawców, ZSL nie było w stanie zrealizować pokładanych w nim "nadziei".

 



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 sierpień 2019 - 11:03:25

kradli tyle lat





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych