Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

PEDOFILIA W KOŚCIELE- po spowiedzi dowiedzcie się czy dzieci były pytane o sprawy intymne! Zatajenie podejrzenia pedofilii w Polsce jest karane.


779 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 14:40:06

PEDOFILIA W KOŚCIELE! Nie zapominajcie po spowiedzi pytać waszych dzieci, czy ksiądz pytał ich o sprawy intymne! Jakiekolwiek zachowanie MUSI być zgłaszane na policje. Zatajenie podejrzenia pedofilii w Polsce TO PRZESTĘPSTWO i jest karane. 

 

 



#2 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 14:49:02

PEDOFILIA W KOŚCIELE! Nie zapominajcie po spowiedzi pytać waszych dzieci, czy ksiądz pytał ich o sprawy intymne! Jakiekolwiek zachowanie MUSI być zgłaszane na policje. Zatajenie podejrzenia pedofilii w Polsce TO PRZESTĘPSTWO i jest karane. 

Obowiązuje tajemnica spowiedzi. W takim samym stopniu spowiednika jak i spowiadającego.

 

Wymuszanie przez rodziców  na dziecku zdrady tajemnicy spowiedzi jest aktem najwyższego bezprawia. 

 

Niech policja sama przesłucha spowiednika o co pytał dziecko.  Dziwne to prawo. A do tego podlegające najwyższym karom bogu ducha winnym rodzicom.  

 

To rodzice mają po spowiedzi przesłuchiwać dziecko?   Kto to wymyślił?  



#3 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 15:22:41

Dziwna też jest pierwsza spowiedź sugerująca dziecku konieczność wyznania swoich najintymniejszych spraw przed spowiednikiem.  Ja też byłam na pierwszej spowiedzi. 

 

Mamusia powiedziała mi: Musisz dziecko wszystko księdzu powiedzieć. 

Nie wszystko powiedziałam.  Są pewne bariery których nie da się pokonać. 

 

Odczułam, że ksiądz mi nie uwierzył. Był jakby zawiedziony... 

 

Dlatego dzieci nie powinny być przesłuchiwane na okoliczność swoich intymnych niewinnych spraw.  To nie powinno być zgodne z prawem.  Nawet kanonicznym.  Nie wolno przekraczać barier nadanych przez Naturę.  



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 15:48:47

mnie księża wypytywali o różne rzeczy, których to nie bede cytował ,  było do dla mnie przeokropne, wstretne, niesmaczne i obrzydziło mi spowiedź 



#5 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 15:51:48

Wiele obszarów na świecie nie jest jeszcze obsługiwanych przez księży.  Niekiedy całe wioski oczekują cały rok księdza.  To dla nich największe święto. Ale są to najuboższe obszary na świecie. 

 

Duchowny chodzący w spodniach i posiadający legalnie żonę i własne dzieci. Odprawiający msze i duszpasterskie posługi.   Czy ktoś słyszał aby popełniali seksualne przestępstwa na dzieciach? 

 

On nie potrzebuje huśtać dzieci na swoich kolanach.  Posiada legalnie swoją żonę i nie musi się nikomu spowiadać czy ją huśtał czy nie. 

 

Kiedy powróci normalność do wiary w Pana Boga? 

 

Celibat.  A wszyscy Święci i Apostołowie posiadali żony i swoje dzieci.  


Użytkownik -Wisia- edytował ten post 08 kwiecień 2019 - 16:02:24


#6 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 15:59:41

Dlaczego dziewczynki przystępują do pierwszej spowiedzi w bieli?   Powinny przystępować w czerni jako grzesznice. Dopiero po spowiedzi powinny przebrać się w niewinną biel.  

 

Brak logiki.  



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 16:02:37

Wiele obszarów na świecie nie jest jeszcze obsługiwanych przez księży.  Niekiedy całe wioski oczekują cały rok księdza.  To dla nich największe święto. Ale są to najuboższe obszary na świecie. 

 

Duchowny chodzący w spodniach i posiadający legalnie żonę i własne dzieci. Odprawiający msze u duszpasterskie posługi.   Czy ktoś słyszał aby popełniali seksualne przestępstwa na dzieciach? 

 

Duchowny w spodniach. Normalny mężczyzna z żoną i dziećmi na spacerze i na zakupach w markecie. 

 

On nie potrzebuje huśtać dzieci na swoich kolanach.  Posiada legalnie swoją żonę i nie musi się nikomu spowiadać czy ją huśtał czy nie. 

 

Kiedy powróci normalność do wiary w Pana Boga. 

 

Celibat.  A wszyscy Święci Apostołowie posiadali żony i swoje dzieci.  

 


ale o tym sie nie mówi 



#8 ~Magister dyplomowany~

~Magister dyplomowany~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 16:08:57


ale o tym sie nie mówi

To wydarzyło się w czasach gimnazjum. Była długa przerwa, więc postanowiłem zakupić pierwszy raz w życiu zapiekankę w naszym szkolnym sklepiku. Zapłaciłem, otrzymałem, skonsumowałem i szczęśliwy poszedłem na zajęcia z techniki. W trakcie lekcji straszliwie rozbolał mnie brzuch, wtedy jeszcze nie wiedziałem, co może być przyczyną. Ból wcale nie przypominał uczucia zatrucia, doświadczałem przeszywającego kłucia (rym niezamierzony :D). Skulony w ławce siedziałem przez 10 min, aż do momentu, gdy uznałem, że wychodzę z lekcji.
Dosłownie po przekroczeniu progu drzwi szkolnych, już wiedziałem. Wiedziałem, że chce mi srać. Od razu przez głowę przeszła mi myśl: załatwić to w szkole czy wrócić do domu. Wybrałem drugą opcję ze względu na nieprzystosowanie naszych toalet do takich szlachetnych i ważnych misji. Czasami w naszych toaletach można było zobaczyć klocki w pisuarze, a dyrektor zapowiadał postawienie toy-toyów na zewnątrz szkoły. Ale mniejsza z tym.
W drodze na autobus ciśnienie było coraz większe i większe. Już zaczynałem tuptać, każdy gwałtowny ruch mógł sprawić, że moje gacie nabiorą zbędnych kilogramów. Doszedłem na przystanek, sprawdzam rozkład. Autobus za 30 min, nie wytrzymam. Zaczęła się walka o czystość moich gaci. Pozostało mi tylko wrócić do szkoły lub pójść do parku nieopodal. Odległość mniej więcej ta sama. Wybrałem rzecz jasna park.
W spowolnionym tempie przekroczyłem granicę zielonego obiektu i nadszedł moment ostatniego kroku. Kolejny sprawiłby, że popuszczę w majtki. Stało się to, gdy byłem jeszcze na chodniku. Rozejrzałem się wokół, czy nikogo nie ma i po prostu zesrałem się na środku chodnika. Gdy mi ulżyło, wbiegłem z opuszczonymi spodniami w krzaki, aby dokończyć tę brudną robotę. W celu podtarcia tyłka zacząłem wyrywać kartki z zeszytu. Pech chciał, że w trakcie tej czynności przechodziła pani z psem, która widziała wszystko. Musiała być w niezłym szoku, widząc nastolatka z kartkami A5 między pośladkami. Brakowało tylko, abym powiedział jej dzień dobry.
Na szczęście to już koniec tej żenującej historii. Wtedy zadawałem sobie pytania: dlaczego akurat ja? Teraz, gdy to sobie przypominam, za każdym razem się uśmiecham pod nosem.

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 16:10:59

Nauczyciele nudza sie na strajku i wymadrzaja sie na wszystkie tematy

#10 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 16:34:43

To wydarzyło się w czasach gimnazjum. Była długa przerwa, więc postanowiłem zakupić pierwszy raz w życiu zapiekankę w naszym szkolnym sklepiku. Zapłaciłem, otrzymałem, skonsumowałem i szczęśliwy poszedłem na zajęcia z techniki. W trakcie lekcji straszliwie rozbolał mnie brzuch, wtedy jeszcze nie wiedziałem, co może być przyczyną. Ból wcale nie przypominał uczucia zatrucia, doświadczałem przeszywającego kłucia (rym niezamierzony :D). Skulony w ławce siedziałem przez 10 min, aż do momentu, gdy uznałem, że wychodzę z lekcji.
Dosłownie po przekroczeniu progu drzwi szkolnych, już wiedziałem. Wiedziałem, że chce mi srać. Od razu przez głowę przeszła mi myśl: załatwić to w szkole czy wrócić do domu. Wybrałem drugą opcję ze względu na nieprzystosowanie naszych toalet do takich szlachetnych i ważnych misji. Czasami w naszych toaletach można było zobaczyć klocki w pisuarze, a dyrektor zapowiadał postawienie toy-toyów na zewnątrz szkoły. Ale mniejsza z tym.
W drodze na autobus ciśnienie było coraz większe i większe. Już zaczynałem tuptać, każdy gwałtowny ruch mógł sprawić, że moje gacie nabiorą zbędnych kilogramów. Doszedłem na przystanek, sprawdzam rozkład. Autobus za 30 min, nie wytrzymam. Zaczęła się walka o czystość moich gaci. Pozostało mi tylko wrócić do szkoły lub pójść do parku nieopodal. Odległość mniej więcej ta sama. Wybrałem rzecz jasna park.
W spowolnionym tempie przekroczyłem granicę zielonego obiektu i nadszedł moment ostatniego kroku. Kolejny sprawiłby, że popuszczę w majtki. Stało się to, gdy byłem jeszcze na chodniku. Rozejrzałem się wokół, czy nikogo nie ma i po prostu zesrałem się na środku chodnika. Gdy mi ulżyło, wbiegłem z opuszczonymi spodniami w krzaki, aby dokończyć tę brudną robotę. W celu podtarcia tyłka zacząłem wyrywać kartki z zeszytu. Pech chciał, że w trakcie tej czynności przechodziła pani z psem, która widziała wszystko. Musiała być w niezłym szoku, widząc nastolatka z kartkami A5 między pośladkami. Brakowało tylko, abym powiedział jej dzień dobry.
Na szczęście to już koniec tej żenującej historii. Wtedy zadawałem sobie pytania: dlaczego akurat ja? Teraz, gdy to sobie przypominam, za każdym razem się uśmiecham pod nosem.

W pełni rozumiem Twoje położenie w tak drastycznej sytuacji. Ja miałam podobną sytuację w kościele. 

Nie będę opowiadać w szczegółach jakie przedstawiłeś bo to dla mnie krępujące.

 

Problem  polega na tym, że powszechny jest brak WC   W kościele WC nie ma. To byłoby świętokradztwo aby załatwić się w kościele.  

 

A mnie przycisnęło siku. Siedziałam w pierwszej ławce bo na mszę przyszłam godzinę wcześniej.  Za mną niesamowity tłok nie do przebrnięcia.  Żadnego wyjścia ewakuacyjnego.  Udało mi się przecisnąć do pustego konfesjonału...  

 

Dlatego ja Ciebie magistrze dyplomowany rozumiem.  



#11 ~Magister dyplomowany~

~Magister dyplomowany~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 16:53:15

W pełni rozumiem Twoje położenie w tak drastycznej sytuacji. Ja miałam podobną sytuację w kościele.
Nie będę opowiadać w szczegółach jakie przedstawiłeś bo to dla mnie krępujące.
Problem polega na tym, że powszechny jest brak WC W kościele WC nie ma. To byłoby świętokradztwo aby załatwić się w kościele.
A mnie przycisnęło siku. Siedziałam w pierwszej ławce bo na mszę przyszłam godzinę wcześniej. Za mną niesamowity tłok nie do przebrnięcia. Żadnego wyjścia ewakuacyjnego. Udało mi się przecisnąć do pustego konfesjonału...
Dlatego ja Ciebie magistrze dyplomowany rozumiem.

To wydarzyło się w czasach gimnazjum. Była długa przerwa, więc postanowiłem zakupić pierwszy raz w życiu zapiekankę w naszym szkolnym sklepiku. Zapłaciłem, otrzymałem, skonsumowałem i szczęśliwy poszedłem na zajęcia z techniki. W trakcie lekcji straszliwie rozbolał mnie brzuch, wtedy jeszcze nie wiedziałem, co może być przyczyną. Ból wcale nie przypominał uczucia zatrucia, doświadczałem przeszywającego kłucia (rym niezamierzony :D). Skulony w ławce siedziałem przez 10 min, aż do momentu, gdy uznałem, że wychodzę z lekcji.
Dosłownie po przekroczeniu progu drzwi szkolnych, już wiedziałem. Wiedziałem, że chce mi srać. Od razu przez głowę przeszła mi myśl: załatwić to w szkole czy wrócić do domu. Wybrałem drugą opcję ze względu na nieprzystosowanie naszych toalet do takich szlachetnych i ważnych misji. Czasami w naszych toaletach można było zobaczyć klocki w pisuarze, a dyrektor zapowiadał postawienie toy-toyów na zewnątrz szkoły. Ale mniejsza z tym.
W drodze na autobus ciśnienie było coraz większe i większe. Już zaczynałem tuptać, każdy gwałtowny ruch mógł sprawić, że moje gacie nabiorą zbędnych kilogramów. Doszedłem na przystanek, sprawdzam rozkład. Autobus za 30 min, nie wytrzymam. Zaczęła się walka o czystość moich gaci. Pozostało mi tylko wrócić do szkoły lub pójść do parku nieopodal. Odległość mniej więcej ta sama. Wybrałem rzecz jasna park.
W spowolnionym tempie przekroczyłem granicę zielonego obiektu i nadszedł moment ostatniego kroku. Kolejny sprawiłby, że popuszczę w majtki. Stało się to, gdy byłem jeszcze na chodniku. Rozejrzałem się wokół, czy nikogo nie ma i po prostu zesrałem się na środku chodnika. Gdy mi ulżyło, wbiegłem z opuszczonymi spodniami w krzaki, aby dokończyć tę brudną robotę. W celu podtarcia tyłka zacząłem wyrywać kartki z zeszytu. Pech chciał, że w trakcie tej czynności przechodziła pani z psem, która widziała wszystko. Musiała być w niezłym szoku, widząc nastolatka z kartkami A5 między pośladkami. Brakowało tylko, abym powiedział jej dzień dobry.
Na szczęście to już koniec tej żenującej historii. Wtedy zadawałem sobie pytania: dlaczego akurat ja? Teraz, gdy to sobie przypominam, za każdym razem się uśmiecham pod nosem.

#12 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 17:39:23

 
Na szczęście to już koniec tej żenującej historii. Wtedy zadawałem sobie pytania: dlaczego akurat ja? Teraz, gdy to sobie przypominam, za każdym razem się uśmiecham pod nosem.

Ech, szkolne wspomnienia...  Nieraz z rozrzewnieniem wspominam gimnazjum... 

Na długiej przerwie chłopaki z naszej klasy szli za szkolną halę sportową zapalić papierosy. My dziewczyny nie paliłyśmy. 

 

Podglądałyśmy zawody chłopaków który najwyżej nasika na mur hali sportowej.   Niesamowity widok. Niektórzy chłopaki  zaznaczali kredą powyżej dwóch metrów wysokości.  

 

Ale było fajnie. Z chłopakami dzieliliśmy się drugimi śniadaniami.  Ja miałam zawsze uszykowane kanapki chleba ze smalcem i jabłko. Czasem z kiełbasą. To wymienialiśmy się na pomidora i kanapkę z salcesonem.   :)



#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 17:45:43

PEDOFILIA W KOŚCIELE! Nie zapominajcie po spowiedzi pytać waszych dzieci, czy ksiądz pytał ich o sprawy intymne! Jakiekolwiek zachowanie MUSI być zgłaszane na policje. Zatajenie podejrzenia pedofilii w Polsce TO PRZESTĘPSTWO i jest karane. 

 


to jest straszne ale poewnie sie zdarza 



#14 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 18:26:27

Mnie pedofil  jakoś nigdy nie zaczepił.  Jestem dziewczyną i tylko niewielki ułamek procenta pedofil zainteresowanych jest dziewczynami. To chłopaki są najbardziej narażeni.  

 

Dziewczyny są gorsze. Nie mogą służyć do mszy.  W ogóle nic nie mogą.  Ale ja byłam na miesięcznym szkoleniu poligonowym.  Poligon rozpoczęty mszą przez kapelana. 

 

A potem intensywne szkolenie.  Chłopaki mówili że dostali w dupę. A ja znów zostałam pominięta.   :(



#15 ~czytelnicy~

~czytelnicy~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 18:33:26

 

           Pedofilia jest zbrodnią!  :angry: 

 

 

                              Wiemy.  :angry:



#16 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 19:16:31

                              Wiemy.  :angry:

Pedofilia z którą się dzisiaj spotykamy jest wynikiem  zaniedbań prawnych od wielu stuleci.  

 

Dziś dowiadujemy się że za niezgłoszenie czeka nas ciężka kara.   Nie kara na pedofila ale na nas. 

 

Dziwne to prawo.  Bo to prawo powinno ścigać pedofila.   Karany jest pokrzywdzony który ze strachu nie zgłosił a nie pedofil przeniesiony na inną parafię.   



#17 ~czytelnicy~

~czytelnicy~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 19:41:40

 

MAM KOLEJNY ATAK SCHIZOFRENII

 

 

                                   Wiemy.  :(



#18 -Wisia-

-Wisia-

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 395 postów

Napisano 08 kwiecień 2019 - 19:47:30

A potem są protesty. Nasz pokrzywdzony proboszcz w wyniku bezpodstawnych oskarżeń został przeniesiony na inną parafię.  

 

Ale powołany zostaje wikary który natychmiast organizuje dla dzieci zastępcze atrakcje. Krajoznawcze plenerowe wycieczki.  To coś nowego. Rodzice oddają swoje dzieci pod czułą opiekę młodego pielgrzyma.  

 

Przystojny i taki miły. Zagada, zapyta o zdrowie, pokropi nową stodołę.  To i nowe zaufanie ma u dzieci. 



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 kwiecień 2019 - 00:18:47

bezbożnicy!



#20 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 09 kwiecień 2019 - 01:42:58

bezbożnicy!

 

                       Jeśli masz na myśli księży-pedofili,
 
            to ci zbrodniarze od dawna w Boga nie wierzą.  :angry:




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych