Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

> PAKOŚĆ > OPIEKA SPOŁECZNA


39 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mystery

Mystery

    Nowy

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 14 listopad 2008 - 21:00:37

Witam.
Zainteresowała mnie ostatnio opieka społeczna jako instytucja. Pamiętam niezbyt odległe czasy gdzie Opieka mieściła się w Gminie i składała się z dwóch- trzech pracowników biurowych. Obecnie Opieka w Pakości zajmuje cały parter w budynku przy ulicy Inowrocławskiej. Pojawiają się coraz to nowe pracownice - biurokratki , które całymi dniami krążą ulicami miasta. Interesanci przyjmowani są na korytarzu przy 2 rozstawionych stolikach , wydaje mi się , że na wypadek , aby nie "zasmrodzic" im miejsc pracy, bowiem różni ludzie tam przychodzą. Mimo sporej ilości umysłowych pracowników kolejki do kasy bywają naprawdę duże. Spotykałem się z kolejką ponad trzydziestoosobową. Fakty te może i nie byłyby przeze mnie poruszone, lecz istnieje jeszcze jedna - ważniejsza sprawa. Znajoma spoza Pakości ostatnio mi opowiadała , że ma schorowaną ciotkę wymagającą opieki. Zwróciła się z prośbą o pomoc do Opieki. Stwierdzono, iż takowa opieka się nie należy, gdyż ciotka jest osobą zamożną i doszukano się jakiejś rodziny, która może się Nią zajmowac. Fakt, iż osoba która w życiu pracowała i dorabiała się pralki automatycznej , telewizora czy lodówki ciężką pracą świadczy tylko i wyłącznie dla opieki o zamożności danej osoby. Natomiast alkoholicy straszący przechodniów w bramach, całe życie kombinujący drobne na alkohol, niemyślący nigdy o legalnej pracy mają finansowane obiady przez opiekę w wykwintnej restauracji. Dlaczego drobne złodziejaszki, menele, społeczne pasożyty są dużo lepiej traktowane i otrzymują pomoc prędzej aniżeli schorowana osobą niegdyś pracująca, odprowadzająca podatki, przykładna obywatelka ?
Jak działa opieka w Waszych miastach jeśli jesteście spoza Pakości i jak Wy mieszkańcy Pakości oceniacie naszą Opiekę ??

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 19:22:11

Wlaściwie nie powinno się zniżać do poziomu osób typu Mystery ale czasami głupota ludzka jest tak przerażająca, że trzeba ustosunkować się do prezentowanych na forum opinii.
Po pierwsze nie funkcjonuje w naszym kraju coś co nazywa sie opieka społeczna i ktoś kto uzurpuje sobie prawo do wydawania komentarzy na jej temat powinien wiedzieć, że od lat mamy do czynienia z pomocą społeczną.
W odległych czasach, o których pisze Mystery pracowało w Urzędzie trzech pracowników socjalnych a nie biurowych i do dziś te proporcje są zachowane, tylko, że wtedy zadania pomocy społecznej nie były tak obszerne a i sama ilość klientów co najmniej o połowę mniejsza. "Pracownice-biurokratki całymi dniami krążą po ulicach" i bardzo dobrze, bo to świadczy o tym, że należycie wykonują swoje obowiązki, ponieważ praca pracowników socjalnych polega głównie na pracy w terenie. Pozostałe biurokratki wykonują zadania na miejscu o czym osoby typu Mystery nie mają pojęcia. Dziś Ośrodek to nie tylko pomoc społeczna ale 1000 osób uprawnionych do świadczeń rodzinnych, które z pomocą społeczną nie mają nic wspólnego, fundusz alimentacyjny i dłużnicy, stypendia szkolne, które kiedyś załatwiał Urząd i wiele inyych zadań, które nie sposób wymienić. Klienci nie są przyjmowani na korytarzu, a biurka które tam stoją, zostały wystawione na czas remontu. Zapachy niektórych klientów, które "biurokratki" mają na co dzień w swojej pracy na żadnej nie robią wrażenia, a Pan(i) uwagi na ten temat są nie na miejscu. A już końcowy fragment wypowiedzi, że "jedna pani drugiej pani", uważam za kompletnie żenujący. Pisze Pan(i) bzdury, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Od dawna telewizory i inny sprzęt AGD nie są wyznacznikami sytuacji materialnej klienta a raczej sytuacja rodzinna, bo na rodzinie ciąży w pierwszej kolejności obowiązek zapewnienia opieki a dopiero później instytucji. Co do "pijaczków" jest to grupa osób szczegónie uprzywilejowanych przez naszych ustawodawców, a to, że mają więcej uprawnień niż potencjalny nie pijący klient, tak samo nie podoba się pracownikom Ośrodka jak i Panu(i).
Tak więc, aby rozpocząć dyskusję w tej kwestii należałoby Pani(e) Mystery rozeznać się w temacie, bo jedna piątkowa wizyta w Ośrodku nie daje obrazu pracy "biurokratek". Fakt, że musiał Pan(i) stać w tej długiej kolejce świadczy tylko o tym, że sporo mają pracy pracownicy Ośrodka skoro tyle osób odbierało świadczenia. Gwarantuję Panu(i), że wiele podopiecznych Ośrodka po te 1000 zł. "suszowego" stałoby nawet kilka godzin w tej kolejce.
I tak jak za rok ogłoszą znowu suszę i przyjdzie Panu(i) stać w tej długiej kolejce zapraszam do osobistego kontaktu z "biurokratkami" bo nie ma to jak konstruktywna rozmowa. Z pozdrowieniami. "Biurokratka"

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 21:52:34

Pani Biurokratko!
Podzielam pani spostrzeżenia. W istocie ma Pani rację! Ale mój sprzeciw budzi Pani stwierdzenie w kontekście cytatu "Pracownice-biurokratki całymi dniami krążą po ulicach" gdzie dalej Pani pisze "i bardzo dobrze, bo to świadczy o tym, że należycie wykonują swoje obowiązki" Ja powiem tak, cytując kogoś znanego: od samego mieszania herbata nie staje się słodka!! Mniej ich na targowisku, w sklepach ;)

#4 ~pracownik socjalny~

~pracownik socjalny~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 22:28:41

Witam! Jestem pracownikiem socjalnym i bardzo zabolało mnie stwierdzenie związane z tym "mieszaniem herbaty".Praca pracownika socjalnego nie polega na pracy zza biurka.Pracownik musi wejść w środowisko, aby móc właściwie rozeznać sytuację rodziny.Zdarza się,że pomagamy klientom w prawidłowy sposób rozdysponowywać środki finansowe,wykonywać z nim wspólne zakupy,po to aby Pana pieniądze z podatków były prawidłowo rozdysponowane.Stąd może się rzeczywiście zdarzyć,że pracownik Ośrodka jest widywany w sklepie,ale zapewniam,że nie realizujemy w sklepie wówczas swoich marzeń,ale staramy się racjonalnie wypełnić swoje obowiązki służbowe.Jeżeli natomiast chodzi o sprawę związaną z posiłkami dla pewnej uprzywilejowanej grupy osób,to z całą stanowczością i odpowiedzialnością odpowiadam,że udzielnie pomocy w formie jednego gorącego posiłku dziennie jest obowiązkiem gminy,co gwarantuje tej "grupie" Ustawa o pomocy społecznej.
Z przykrością stwierdzam,że społeczeństwo nasze jest przesiąknięte złością i ogromnym potencjałem złych emocji.Jednak zanim oceni się kogoś pracę w sposób negatywny,należałoby się tej pracy uważnie przyjrzeć i zorientować,a ja ze swojej strony zapewniam,że wówczas ten komentarz przybrałby inny charakter. "
Pozdrawiam-pracownik socjalny

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 22:42:01

zdaje się, że jest różnica między pracownicą biurokratką, a pracownicą socjalną i jak uważam, poprzedni wpis miał się odnosić do tych zza biurka chyba

#6 Mystery

Mystery

    Nowy

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 15 listopad 2008 - 22:49:56

Szanowni Państwo
Zapewniam, iż podobne spostrzeżenia do opisanych przeze mnie ma wiele mieszkańców miasta Pakości, ludzie o tym mówią.. to nie tylko moje wymysły. Nie miałem zamiaru pisac o tym, aby kogokolwiek oczernic. Chciałem po prostu się dowiedziec, co i jak działa. Co do herbatki jednak nie przesadzajcie z tym, że wykonujcie Państwo swoje obowiązki, bo "przy okazji" i sobie coś się załatwi... Swoja droga ciekawi mnie czy wydawanie kasiorki na pijaczków - uprzywilejowanych poprzez ustawodawcę nie można jakoś ominąc... Wątpię żeby Oni sami sobie cokolwiek byli w stanie załatwic, jeśli pozbawicby ich tego świadczenia... a polskie prawo jest tak dziurawe, że prawie wszystko da się ominąc

#7 ~pracownik socjalny~

~pracownik socjalny~
  • Goście

Napisano 16 listopad 2008 - 00:13:48

Panie Mystery, to co Pan napisał ostatnio,to nic innego jak nakłanianie do nie przestrzegania ustawy,a co najsmutniejsze podżeganie do zatracenia oznak człowieczeństwa,albowiem Ci ludzie ,których Pan nazywa "pijaczkami" może nie zasługują na zbyt wiele,ale jeden gorący posiłek dziennie,to według Pana aż tak wiele?. Trochę więcej empatii i zrozumienia,a zapewniam, będzie się żyło Panu łatwiej, aniżeli obecnie z tym ładunkiem frustracji.Pozdrawiam- całkiem optymistycznie.

#8 ~Korzystająca z Opieki~

~Korzystająca z Opieki~
  • Goście

Napisano 16 listopad 2008 - 22:41:34

Szanowny Pracowniku Socjalny
Przyglądam się bacznie rozważaniom na ten temat i muszę stwierdzić, że został poruszony bardzo ważny temat, co mnie cieszy. Sama korzystam z pomocy tejże instytucji. Mysterermu przyznaję rację, jednak nie we wszystkim, nie mnie tu tego Pana osądzać i nie na tym chciałabym się skupić. Poruszyła mnie ostatnia wypowiedź pracownika socjalnego. Zatracenie oznak człowieczeństwa ?!! Raczej nie... Uważam, iż użalacie się nad tymi ludźmi jakby byli chorzy czy poszkodowani. Owszem - przyznaję - alkoholizm jest chorobą, a choroby powinno się leczyć !!! Przecież to zdrowi, w średnim wieku mężczyźni, którzy mogą podjąć pracę, a nie iść na łatwiznę. Moje zdanie na ten temat jest takie, że tych ludzi należy zdecydowanie poddać resocjalizacji, a nie ich sponsorować. Skoro mają na "trunki" to i na ciepły posiłek by starczyło. Pomoc dla tych ludzi to jedynie wyciągnięcie ich z patologii społecznych, pokazanie odpowiedniej drogi życia, która dla wielu z nich jest niestety zupełnie obca. Szczerze wątpię żeby wykupienie im obiadów załatwiało sprawę pomocy. Mystery zupełnie chce ich pozbawić jakiejkolwiek pomocy, natomiast Opieka wykupując obiady umywa ręce.
Drugą sprawą , która "brzmi w ustach" pracownika socjalnego niezwykle ironicznie jest zarzucanie komuś nakłanianie do nieprzestrzegania ustawy. Z własnego doświadczenia wiem, że sami pracownicy Opieki nie znają ustawy i prawa ( co niektórzy oczywiście ). Nie jeden raz musiałam cytować przepisy, aby wywalczyć coś co mi się prawnie należy.
Trzecia sprawa. Pracownicy widziani na targowisku czy w sklepach robią zakupy w ramach pomocy potrzebującym ?
Owszem - ale nie biurowi !!! W zakupach pomagają pracownice, które na codzień opiekują się potrzebującymi. A to różnica.
Czwarte spostrzeżenie. Często z opieki wydawane są bony na podstawowe, spożywcze głównie zakupy. Powyżej jeden z Pracowników Socjalnych uważa , że Opieka czuwa, aby pieniążki z naszych podatków były prawidłowo rozdysponowane. Szkoda tylko , że bony są do zrealizowania w jednym z najdroższych ( o ile nie najdroższym ) sklepie spożywczym na terenie miasta. Rzeczywiście oszczędność - pogratulować. Dwa supermarkety oferujące bony w mieście, a umowa z takim sklepem. Nie wnikam dlaczego.
Piąte najbardziej bolesne spostrzeżenie. Procedura uzyskania środków pieniężnych z Opieki. Wygląda to następująco. Według prawa Opieka ma 7 dni na rozpatrzenie wniosku, kolejne 7 dni na "odwiedziny" celem sprawdzenia warunków panujących w domu, kolejne siedem na decyzję i 7 na wypłatę. Logicznie wnioskując składając wnioski w postaci sporej ilości dokumentów na początku miesiąca pieniążków możemy się spodziewać pod koniec miesiąca. Jednak w moim przypadku zdarzyło się złożyć wnioski terminowo, między 7 a 14 dniem miałam mieć kontrolę w domu, jednak nikt się nie pojawił. Zaniepokojona odwiedziłam biuro, gdzie się dowiedziałam, że Pani nie miała czasu mnie odwiedzić i jak tylko czas znajdzie to się pojawi. W rezultacie pieniążki, które powinnam otrzymać zgodnie z przepisami pod koniec miesiąca otrzymałam na początku kolejnego. Nie byłoby tragedii gdyby nie fakt, że składając wniosek w kolejnym miesiącu, ta sama Pani powiedziała mi, że skoro dostałam pieniążki na początku miesiąca nie mogę już się ubiegać o kolejne w tym miesiącu. Tak jakbym była winna, że pracownik socjalny nie miał dla mnie czasu.

Brawa za poruszenie tematu. Pozdrowienia dla idealnych pracowników socjalnych !!

#9 ~jamon~

~jamon~
  • Goście

Napisano 17 listopad 2008 - 21:10:11

Prawda jak zwykle leży po środku. Nie wnikam już jak wygląda praca opieki społecznej, czy ktoś jest biurokratą, czy nie. Jednak jest jedna rzecz, która wydaje mi się bardzo nie fair w stosunku do społeczeństwa, podatników. Są sponsorowane obiady dla tej najuboższej grupy (nie wiedzieć dlaczego zwykle alkoholicy) i ok, niech sobie będą. Wątpię jednak, żeby ci ludzie płacili jakiekolwiek podatki i w jakikolwiek sposób starali się zmienić swój sposób życia. I co? I im się należy!!! A człowiekowi, który na własne utrzymanie całe życie zarabiał sam i między innymi na tych alkoholików odprowadzał podatki teraz się odmawia pomocy... Spójrzmy prawdzie w oczy. Mystery, Pracownik Socjalny i ja też odprowadzamy podatki. Ja nie robię z tego powodu problemów ale nie chciałbym być tak potraktowany stawiając się na miejscu starszej pani, której pomocy odmówiono. Sami też się postawcie na jej miejscu i odpowiedzcie czy to w porządku.

#10 ~~gość~~

~~gość~~
  • Goście

Napisano 21 listopad 2008 - 08:17:48

Z okazji Dnia Pracownika Socjalnego oraz Dnia Życzliwości , życzę wszystkim pracownikom Ośrodka Pomocy Społecznej w Pakości ,dużo radości z wykonywanej pracy,zrozumienia,optymizmu oraz samych sukcesów, zarówno w zyciu zawodowym jak i osobistym.

#11 ~Joandaw~

~Joandaw~
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2009 - 15:12:31

Witam,też próbowałem uzyskać pomoc z Opieki Społecznej Banda nic więcej już nigdy tam nie pójdę tak wymyślają i utrudniają żebyś otrzymał te marne pare groszy Żulom pijący na co dzień się należy ale normalnym obywatelom zapomnij. Miejscowość Wodzisław Śląski Nie jestem osobą korzystającą z opieki społecznej Poszłem raz i mam ich w d....

#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2009 - 16:51:42

A JA MAM ZUPEŁNIE INNE ZDANIE NA TEMAT PRACY PRACOWNIKÓW SOCJALNYCH.PRACUJĄ W BARDZO STRESUJĄCYCH WARUNKACH.W ZWIĄZKU Z TYM SZYBKO WYPALAJĄ SIĘ ZAWODOWO. WSZYSTKIE ZASIŁKI SĄ OGRANICZANE OBOWIĄZUJĄCYMI USTAWAMI. NO PEWNIE ŻE ZDARZAJĄ SIĘ NIEUCZCIWI KLIENCI POMOCY SPOŁECZNEJ.PRACUJĄ NA CZARNO , NIE PODAJĄ SWOICH ZAROBKÓW I TYM SAMYM OSZUKUJĄ WSZYSTKICH A PRZEDE WSZYSTKIM UCZCIWIE PRACUJĄCYCH PODATNIKÓW. CZASAMI LUDZIE ŻYJA Z POMOCY SPOŁECZNEJ CAŁE LATA ,A JAK ZNAJDZIE MU SIĘ PRACĘ TO PODEJMIE JĄ NA TYDZIEŃ ,A PÓŻNIEJ CHORUJE CHORUJE CHORUJE.GDZIE JEST ZUS . JEST 1 TYDZIEŃ W CIĄZY I CIAGNIE ZWOLNIENIE PRZEZ 9 MIESIĘCY,PRZECIEŻ CIĄŻA TO NIE CHOROBA.
CZYTAJĄC OSTATNI WPIS WSPÓŁCZUJĘ PRACOWNIKOM OŚRODKA POMOCY SPOŁECZNEJ. TROCHĘ KULTURY OSOBISTEJ.ALE CO ZROBIĆ JAK CAŁE POKOLENIA ŻYJĄ Z POMOCY SPOŁECZNEJ-ŻYJE BABCIA ,CÓRKA A TERAZ WNUCZKA.WSTYD ZABIERZCIE SIE DO PRACY.

#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2009 - 17:21:26

CZASAMI PENSJE PRACOWNIKÓW OŚRODKA POMOCY SPOŁECZNEJ RÓWNAJĄ SIE ZASIŁKOM PODOPIECZNYCH
CHYBA PO ZA KIEROWNIKIEM ŻADNA Z PRACOWNIC NIE OSIĄGA ŚREDNIEJ PENSJI KRAJOWEJ , A KWALIFIKACJE SĄ WYSOKIE

#14 ~abamma~

~abamma~
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2009 - 19:09:03

a skąd to wiesz?

#15 ~PRACUJĄCA~

~PRACUJĄCA~
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2009 - 17:59:16

Pani Biurokratko!
Podzielam pani spostrzeżenia. W istocie ma Pani rację! Ale mój sprzeciw budzi Pani stwierdzenie w kontekście cytatu "Pracownice-biurokratki całymi dniami krążą po ulicach" gdzie dalej Pani pisze "i bardzo dobrze, bo to świadczy o tym, że należycie wykonują swoje obowiązki" Ja powiem tak, cytując kogoś znanego: od samego mieszania herbata nie staje się słodka!! Mniej ich na targowisku, w sklepach ;)


NIECH BĘDZIE Z INNEJ BECZKI.
JAK TO JEST, ŻE PRACOWNICY OPS KOŃCZĄC PRACĘ O 15:00, JUŻ O 14:50 ROBIĄ ZAKUPY NA RYNKU, W "POLOMARKECIE" I "BIEDRONCE" LUB WRACAJĄ UL. LIPOWĄ?? W MOJEJ FIRMIE KOŃCZĘ PRACĘ O 14:00, O 14:10 ZAMYKAM BIURO, O 14:15 WYCHODZĘ Z PRACY!!! CZAS PRACY W OPS WYNOSI MNIEJ NIŻ 40 GODZIN TYGODNIOWO.

#16 ~PAKOŚCIANKA~

~PAKOŚCIANKA~
  • Goście

Napisano 17 kwiecień 2009 - 07:02:19

NIECH BĘDZIE Z INNEJ BECZKI.
JAK TO JEST, ŻE PRACOWNICY OPS KOŃCZĄC PRACĘ O 15:00, JUŻ O 14:50 ROBIĄ ZAKUPY NA RYNKU, W "POLOMARKECIE" I "BIEDRONCE" LUB WRACAJĄ UL. LIPOWĄ?? W MOJEJ FIRMIE KOŃCZĘ PRACĘ O 14:00, O 14:10 ZAMYKAM BIURO, O 14:15 WYCHODZĘ Z PRACY!!! CZAS PRACY W OPS WYNOSI MNIEJ NIŻ 40 GODZIN TYGODNIOWO.





WIDOCZNIE JESTEŚ TYPOWYM PRACOWNIKIEM /NIE TERENOWYM / NIE MASZ ŻADNEGO OBOWIAZKU ŻEBY POMÓC ZROBIĆ ZAKUPY PRZEZ PODOPIECZNYCH . NALEŻY ZOBACZYĆ JAKIE SĄ CENY W POSZCZEGÓLNYCH SKLEPACH I TAM GDZIE JEST NAJBARDZIEJ ZRÓŻNICOWANY TOWAR,OCZYWIŚCIE NIEPRZETERMINOWANY WYDAWAĆ ZLECENIA.NIE WSZYSTKIM KLIENTOM MOŻNA DAĆ PIENIĄDZE DO RĄCZKI TYLKO TRZEBA ZA NICH DECYDOWAĆ. JEŻELI TAK DOBRZE MAJĄ PRACOWNICY SOCJALNI TO PROPONUJĘ SKOŃCZYĆ STOSOWNE STUDIA I ZGŁOSIĆ SIE DO PRACY.ŻYCZĘ POWODZENIA.

#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2009 - 21:12:53

To chodzi o etatowych biurowych a nie o tych co tyrają!! O zięciów tych najważniejszych!! o biurwy co się opieprzają!! te kobity co pomagają potrzebującym są spoko!! w mops bałagan jest!! ale burek też późno do pracy chodzi!!

#18 ~pakościanka~

~pakościanka~
  • Goście

Napisano 14 styczeń 2010 - 14:21:57

NIECH BĘDZIE Z INNEJ BECZKI.
JAK TO JEST, ŻE PRACOWNICY OPS KOŃCZĄC PRACĘ O 15:00, JUŻ O 14:50 ROBIĄ ZAKUPY NA RYNKU, W "POLOMARKECIE" I "BIEDRONCE" LUB WRACAJĄ UL. LIPOWĄ?? W MOJEJ FIRMIE KOŃCZĘ PRACĘ O 14:00, O 14:10 ZAMYKAM BIURO, O 14:15 WYCHODZĘ Z PRACY!!! CZAS PRACY W OPS WYNOSI MNIEJ NIŻ 40 GODZIN TYGODNIOWO.


właśnie, jak to jest, że tak robią nadal. codziennie obserwuję pracowników ośrodka jak o 15:00 robią zakupy w biedronce,a przecież trzeba kawałek drogi przejść i przejechać. to o której kończy się tam pracę? o 14:30?

#19 ~dla Franca~

~dla Franca~
  • Goście

Napisano 08 luty 2010 - 02:01:08

Starocie z forum dla Franca. A to Pakość właśnie.

#20 ~PIPI~

~PIPI~
  • Goście

Napisano 04 luty 2011 - 23:32:44

Dobre -"JEŻELI TAK DOBRZE MAJĄ PRACOWNICY SOCJALNI TO PROPONUJĘ SKOŃCZYĆ STOSOWNE STUDIA I ZGŁOSIĆ SIE DO PRACY.ŻYCZĘ POWODZENIA." Ludzie jakie studia przecież dziewczyny które zajmują się 'rodzinnym' nie potrafiły dobrze wytłumaczyć jakie papiery mam przynieść a jak dostały proste pismo po angielsku to nie wiedziały co mają zrobić kazały mi napisać streszczenie po polsku WSTYD i na co im studia ha ha ja pewnie i bez nich doskonale potrafiłbym tam pracować Żenada



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych