Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

O tym, jak Donek z Vincentem bajki pisali.

Ofe tusk rostowski reforma zus

2 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Maciej~

~Maciej~
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2013 - 07:49:40

Uwaga Mole Książkowe!
Już dzisiaj publikacja nowej baśni znanego duetu bajkopisarzy: Jacka Vincentowskiego oraz Donka Tuskowskiego, piszącego również pod pseudonimem Sun of Peru.

Nikt nie zna jeszcze pełnej treści baśni, ale autorzy przekazali Polskiej Agencji Bajkopisarskiej obszerne fragmenty nowego dzieła, które publikujemy poniżej.

Jego akcja przenosi nas do Królestwa Zusowni, gdzie rządzi dobry król Zus I. Ponieważ poddani królewscy nie byli zbyt dobrze wykształceni, przeto dobry król Zus stwierdził, iż on lepiej zadba o ich przyszłość i w swej dobroci nakazał, aby każdy poddany przymusowo oszczędzał 19,52 % swojej wypłaty na zabezpieczenie swojej starości. Około 85% tych środków poddani mieli lokować w królewskim skarbcu, pozostałe 15% w swej niezmierzonej dobroci król pozwolił inwestować za pomocą Ograniczonych Formalnie Ekonomów, którzy właśnie sprowadzili się do miasta.
Ponieważ potrzeby dworu były duże, te 85 % składki dobry król wydawał na czynienie dobra tu i teraz. „Oddam je z wpływów od kolejnych pokoleń poddanych” – myślał król popijając szampana, ubrany w swój ulubiony garnitur znanej zamorskiej firmy. I tak płynęły szczęśliwie dni w Królestwie, kiedy pewnego pięknego dnia u króla zjawił się Podskarbi. „Panie.” – rzecze on – „Z powodu wysokich podatków nasi poddani nie decydują się na dzieci. Kolejne pokolenia poddanych nie będą tak liczne jak dotychczas. Co gorsza składki od wynagrodzeń powodują, że członkom cechów nie opłaca się zatrudniać czeladników i ci, głównie młodzi, szukają swego szczęścia w sąsiednim królestwie.” Dobry król Zus I zmarszczył czoło. Cygaro sprowadzone specjalnie dla niego z dalekiej wyspy rządzonej przez brodatego króla przestało mu smakować. „Co to oznacza mój Podskarbi” – spytał. „Panie! Dochody naszego skarbu są coraz mniejsze, niedługo zabraknie nam talarów!”. „Do licha!” – siarczyście zaklną dobry król – „Co robić! Co robić! Może powiększymy podatki i składki?”. „Panie, wtedy jeszcze więcej naszych poddanych przeniesie się do sąsiednich królestw, a członkowie cechów będą płacić czeladnikom w szarych zaułkach, bez wpisywania tego do ksiąg! Może lepiej ograniczmy wydatki dworu?”. „Ograniczyć wydatki dworu? A co ja niby mam jeść? Szczaw?” – obruszył się król – „A wiesz ile musiałem dołożyć ze skarbca do koncertu mojego ulubionego zespołu „Weseli oracze”? Wymyśl lepiej, jak zdobyć dodatkowe talary w inny sposób”. „Panie jest taki pomysł, ale jest on przygotowany przez Podczaszego, a to przecież wyjątkowa kanalia i kłamca”. „To nic, opowiadaj”. „Nasi poddani maja przecież złożone talary u Ograniczonych Formalnie Ekonomów. Jakbyśmy je przejęli, to rozwiązałoby nasze kłopoty na 2 lata”. „Mów dalej, mów dalej…”. „Nie możemy jednak tak po prostu nakazać przyniesienia tych talarów do naszego skarbca. Dla większości poddanych, to jedyne oszczędności na emeryturę, jakie posiadają. Mogą się buntować. Podczaszy proponuje, aby obok naszego starego, pustego skarbca wmurować jeszcze jeden, ładniejszy i na pergaminie napisać, że kto dobrowolnie złoży tu swoje talary, trzymane do tej pory u Ograniczonych Formalnie Ekonomów, to w przyszłości oddamy mu je z jeszcze większymi odsetkami”. „Doskonały pomysł” – krzyknął dobry król – „Ale przecież Ekonomowie zarobili dla ludzi setki miliardów talarów. Jak ich zniechęcić do Ekonomów w tej sytuacji?”. „Podczaszy pomyślał i o tym. Powiemy ludziom, że Ograniczeni Formalnie Ekonomowie mają wysoką prowizję i zdzierają z nich ostatnią koszulę. 17 miliarów talarów przez 14 lat – to zrobi na ludziach wrażenie.” „Doskonale” - ucieszył się król i zaraz dodał – „Kto im pozwolił na tak wysokie prowizje, to jakiś skandal. Tego nicponia powinniśmy oddać naszemu katowi!!!”. „Panie, to my je ustanowiliśmy…”. Zapadło niezręczne milczenie…
Jak uradzili tak zrobili. Poddani ochoczo przynosili talary do nowego, pięknego skarbca, a dobry król mógł znowu czynić dobru tu i teraz.

To piękna bajka. Pisana mistrzowską ręką, z polotem. Autorzy to prawdopodobnie najlepsi we współczesnym świecie specjaliści od opowiadania bajek. Mogę mieć jedynie żal, że nie zamieścili oni epilogu – co się wydarzyło w królestwie po 2 latach od wydarzeń tu opisanych. Z drugiej strony, czy to ważne? Przecież to tylko bajka…

Życzę udanej lektury!



#2 bosman666666

bosman666666

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 200 postów

Napisano 26 czerwiec 2013 - 08:23:41

W Twoim wieku,radzę przeczytać chociaż jedną książke o tematyce poważnej,ale jak widzę masz z tym poważne kłopoty.

porozmawiaj z psychologiem,może skieruje na badanie do specjalisty.



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2013 - 15:56:37

Ja tam głosuję przy najbliższych wyborach na PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ, dosyć mam tułania się po robotach za granicą, daleko od rodziny. Jeszcze kasę mi zabierają odłożoną na emeryturę! KONIEC! DOSYĆ TEGO!





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Ofe, tusk, rostowski, reforma, zus

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych