Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Nauczyciele przeciwko dzieciom- chcą by mieli utrudniony start w egzaminach! Żądają pieniędzy mimo, ze zarabiają dużo więcej niż wielu z nas!


7 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 14 marzec 2019 - 21:28:48

Czy oni także popierają chorą opozycje, która chce zniszczyć nasze rodziny i dzieci? Mają tyle wolnego, zarabiają ogromne pieniądze, mają dodatki, co chwile wolne w święta, ferie, wakacje, korepetycje za gigantyczne kwoty, wczasy płatne, stażowe, kartę nauczyciela, w której są jak paczki w maśle, mają ulgowe przejazdy PKP, płacą mniej w muzeach i innych miejscach kultury, darmowe wycieczki z dziećmi, za które my płacimy i do tego jeszcze darmowe wyżywienie. Co im są winne te dzieci, które chcą napisać egzamin i iść swoją drogą?   

 



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 marzec 2019 - 22:58:07

Dzieci stały się zakładnikami w walce z rządem. Nauczyciele powinni mieć świadomość, ryzyka jakie podejmują.

Sławomir Broniarz, stojący od niepamiętnych lat na czele ZNP, powiedział dziś w Radiu Zet, że strajk nauczycieli zapowiadany podczas egzaminów w szkołach to jeszcze nie wszystko.

„Mamy w ręku potężny oręż, jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi totalny kataklizm.” O co chodzi?

O to że za promocję uczniów do wyższych klas oraz ukończenie szkół odpowiadają Rady Pedagogiczne. Gdyby podjęły decyzję o wstrzymaniu promocji, wszyscy polscy uczniowie nie zdaliby do kolejnej klasy lub szkoły, a rekrutacja na studia zostałaby wstrzymana.

W ten sposób uczniowie stają się zakładnikami w walce politycznej.

Tak, właśnie politycznej, bo trudno mi przypomnieć sobie, aby p. Broniarz i jego kamaryla byli równie twardzi w okresie rządów PO-PSL. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nauczyciele mają prawo domagać się większych pieniędzy. Jak zresztą wiele innych grup zawodowych w Polsce. Tyle, że partykularne interesy jednej grupy – nawet te uzasadnione – nie mogą prowadzić do anarchii i brania dzieci i rodziców jako zakładników.

Przyznam szczerze, że obserwując poczynania p. Broniarza, tracę sympatię dla postulatów nauczycieli.

 



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 marzec 2019 - 20:52:39

Dlaczego Sławomir Broniarz jest taki rozogniony dopiero teraz? Powiem ostro – bo jest po prostu postkomunistycznym śpiochem.

Kiedy rządziło SLD, to siedział jak mysz pod miotłą, bo nie będzie uderzał w swoich towarzyszy. Jak rządziła PO, to zrobił to samo, bo w gruncie rzeczy zauważył, że PO realizuje interesy postkomunistycznego salonu. Budzi się tylko wówczas, kiedy rządzi prawica. Tak było już za czasów AWS-u, tak było za pierwszych rządów PiS i tak jest teraz.

On przedstawił groźbę wobec miliona polskich uczniów, że być może nie awansują do kolejnych klas. To jest kompletnie nieodpowiedzialny człowiek.

Apeluję do nauczycieli – zmieńcie tego prezesa. On was kompromituje od lat.  js

 



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 marzec 2019 - 11:44:59

PiS jest w czepku urodzony, do LGBT doszedł czerwony Broniarz ...........

Towarzysz Broniarz w czasie planowanego strajku chce szantażować dzieci i rodziców brakiem promocji do następnej klasy.

No to wyobraźmy sobie co by się stało z rodzicami i uczniami, gdyby strajkujący nauczyciele nie przepuścili do następnej klasy nie ze względu na oceny, zachowanie, czy brak frekwencji, ale wyłącznie dlatego, że Pan/Pani chcą więcej kasy i strajkują...

Obojętnie gdzie się obrócisz nikomu z bezpośrednio zainteresowanych, prymitywny szantaż czerwonego Broniarza nie służy. Gdy nauczyciel walczy o kasę dla siebie i krzywdzi dziecko, to za taką emocją pójdzie wyłącznie radykał na poziomie LGBT.

Broniarz ze swoją arogancją, chamstwem i skrajną głupotą jest kolejnym prezentem dla PiS, ale to akurat najmniej ważne. Bardziej istotne jest to, co widzą ludzie.

Po jednej stronie mamy realizowane programy społeczne i wynoszenie na rękach policji zadymiarzy ulicznych. Po drugiej stronie nieustanna wściekłość, bezmyślność i ślepa agresja w pogoni za władzą, która nie zna żadnej świętości.

Rabiej z Trzaskowskim zaatakowali dzieci ideologią LGBT, czerwony bandzior Broniarz zaszantażował nie udzieleniem promocji i zawaleniem egzaminów i to się nie może udać. Mogę zapewnić, że żaden uczeń z powodu strajku nie ucierpi. Każdy kto zasłużył przejdzie do następnej klasy i zda egzamin ósmoklasisty lub egzamin maturalny.

Smród po tym, że „postępowi Europejczycy” chcą za wszelką cenę napchać się po grdykę, pozostanie na długo, również w głowach większości nauczycieli, którzy dostaną podwyżki i to jeszcze w tym roku. mk

 



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 marzec 2019 - 12:48:24

Nauczyciele co chcą strajkować powinni wyjechać do innego kraju z rodzinami, gdzie im będzie pasowało  skoro tu mają tak źle, a ich miejsce zajmą ci co czekają na ich miejsce, szczególnie na tych wioskach, wsiach miasteczkach! Oni chętnie pójdą do pracy i z pasją będą realizować program i wdzięcznością, a nie ciągłymi pretensjami! Sami powiedzcie ilu z was chętnie by podjęło taką pracę i zastąpiło tych znudzonych zbyt dobrym życiem wypalonych nauczycieli? Każdy kto ma studia oraz przeszkolenie pedagogiczne może startować!! studia to nie problem, a przeszkolenie można zrobić nawet mniej w rok. 

 



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 marzec 2019 - 22:30:01

Dlaczego Sławomir Broniarz jest taki rozogniony dopiero teraz? Powiem ostro – bo jest po prostu postkomunistycznym śpiochem.

Kiedy rządziło SLD, to siedział jak mysz pod miotłą, bo nie będzie uderzał w swoich towarzyszy. Jak rządziła PO, to zrobił to samo, bo w gruncie rzeczy zauważył, że PO realizuje interesy postkomunistycznego salonu. Budzi się tylko wówczas, kiedy rządzi prawica. Tak było już za czasów AWS-u, tak było za pierwszych rządów PiS i tak jest teraz.

On przedstawił groźbę wobec miliona polskich uczniów, że być może nie awansują do kolejnych klas. To jest kompletnie nieodpowiedzialny człowiek.

Apeluję do nauczycieli – zmieńcie tego prezesa. On was kompromituje od lat.  js

 

 

 

Ano właśnie. Kończy się kadencja pana Broniarza jako szefa związku. W 2019 roku wybory przewodniczącego ZNP. Trzeba walczyć.



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 marzec 2019 - 22:41:51

Grożenie Broniarza, że uczniowie nie przystąpią do egzaminów ósmoklasistów i maturzystów, było dużym błędem. Prawdziwa zbrodnia to szantażowanie, że uczniowie nie otrzymają promocji, ta głupota wzburza miliony uczniów i rodziców.

Zatem mamy jedną grupę zawodową, która chce dla siebie kasy, po drugiej stronie resztę grup bez kasy, do tego krzywdę dzieci i nerwy rodziców. Nie trudno wskazać, która siła wygra.

Łatwo powiedzieć zaczynamy strajk i strajkujemy do skutku, ale za strajk się nie płaci, tylko obcina pensję. Łatwo powiedzieć, że nie będzie egzaminów i promocji, ale niewielu znajdzie się odważnych, którzy się na to zdecydują, ponieważ takich „nauczycieli” rodzice bez większego wysiłku puszczą z torbami na drodze postępowania cywilnego.

Banalna piłka po stronie PiS, szczególnie, że przeciwnikiem jest karierowicz i jego postkomunistyczna organizacja ZNP, w otoczeniu kompletnie skompromitowanych polityków POKO, którzy od 2012 roku nauczycielom nie dali grosza.

 



#8 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano wczoraj, 22:24:27

                               List do Redakcji.
 

Szanowna Redakcjo!

W związku z medialną burzą związaną ze strajkiem nauczycieli, chciałabym Was prosić, aby uświadomić Czytelnikom, że w tym proteście chodzi o coś więcej niż tylko o podwyżki. Chodzi również o wzrost prestiżu zawodu nauczyciela i szacunku do niego. Przecież to właśnie polonista nauczy przyszłego pisarza jak stworzyć piękny świat przedstawiony. To biolog wytłumaczy przyszłemu naukowcowi, odkrywcy, jak działa cudowny świat przyrody. To wuefista odkryje talent przyszłego olimpijczyka i będzie wspierać jego pasję. To matematyk nauczy dodawania przyszłego noblistę. 

Pozwalam sobie zabrać głos w dyskusji, ponieważ jestem córką czynnych zawodowo nauczycieli. Na początku wypada rozwiać kilka mitów. Nad czasem pracy belfrów nie będę się rozwodzić, bo napisano o tym już wystarczająco dużo - 18 godzin w tygodniu to fikcja. Dwa miesiące wakacji? Można zapomnieć. Maksymalnie miesiąc. Wolne weekendy? Tak, ale prawdę mówiąc poza osobami pracującymi w handlu lub gastronomii większość społeczeństwa ma wolne weekendy, więc o co chodzi? Więcej wolnego na święta? Prawda, ale czy w takiej samej sytuacji nie są np. pracownicy szkół wyższych? Czemu im nikt tego nie wypomina? Poza tym coraz więcej szkół w okresie świąt czy ferii wprowadza tzw. dyżury opiekuńcze dla najmłodszych dzieci.

Ostatnio w szkole moich rodziców padło pytanie czy taki właśnie dyżur będzie również w Wigilię i Sylwestra! Współczuję dzieciom, których rodzice nie mają dla nich czasu nawet w tak ważne dni. I chyba tu dochodzimy do sedna sprawy. Współcześnie rodzice wymagają od szkoły przejęcia odpowiedzialności za wychowanie ich dzieci. Owszem, szkoła ma nie tylko uczyć, ale również wspierać rodziców w procesie wychowawczym. Wspierać, a nie zastępować. Dziecko przyprowadzane do szkoły o 7:00 i odbierane że świetlicy po 17:00 nie ma szans na stworzenie silnej więzi z rodzicem. Czasem może być bardziej zżyte z opiekunka że świetlicy niż z własną mamą...

Czy naprawdę rolą nauczyciela jest dzień po dniu tłumaczenie dziecku, że po zabawie należy posprzątać, że nie wolno bić kolegi, albo niszczyć cudzej własności? Zresztą i tak cały ich trud pójdzie na marne już w weekend, gdy rodzice będą pozwalać dziecku na wszystko, byle mieć tylko chwilę spokoju. 

 

Kolejną sprawą jest nagłe i nieprzemyślane wprowadzanie kolejnych reform przez ludzi, którzy kontakt ze szkołą stracili w momencie odebrania świadectwa dojrzałości. Nauczyciele muszą nie tylko sami z dnia na dzień odnaleźć się w nowej sytuacji, lecz także pomóc to zrobić dzieciom i młodzieży. Kiedy znaleźć na to czas, gdy są zalewani tonami zbędnych papierów do wypełnienia? A kiedy uczyć? A kiedy dokształcać samego siebie? Zmiany w oświacie bez wątpienia są potrzebne, ale nie mogą być tworzone "na kolanie" i wprowadzane z dnia na dzień. 

Wśród nauczycieli, jak w każdym zawodzie, znajdą się osoby, które zupełnie się do tego nie nadają, nie mają predyspozycji. Jest jednak mnóstwo ludzi z prawdziwą pasją. Z pewnością byłoby ich jeszcze więcej, gdyby płace w oświacie były adekwatne do ponoszonej odpowiedzialności. W końcu będziemy żyć w świecie rządzonym i tworzonym przez współczesnych uczniów. 

 

Czy taka odpowiedzialność spoczywająca na nauczycielach nie zasługuje na więcej niż 2200 zł miesięcznie na rękę? 

 

 

 

 

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych