Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Nauczyciele przeciwko dzieciom- chcą by mieli utrudniony start w egzaminach! Żądają pieniędzy mimo, ze zarabiają dużo więcej niż wielu z nas!


28 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 14 marzec 2019 - 21:28:48

Czy oni także popierają chorą opozycje, która chce zniszczyć nasze rodziny i dzieci? Mają tyle wolnego, zarabiają ogromne pieniądze, mają dodatki, co chwile wolne w święta, ferie, wakacje, korepetycje za gigantyczne kwoty, wczasy płatne, stażowe, kartę nauczyciela, w której są jak paczki w maśle, mają ulgowe przejazdy PKP, płacą mniej w muzeach i innych miejscach kultury, darmowe wycieczki z dziećmi, za które my płacimy i do tego jeszcze darmowe wyżywienie. Co im są winne te dzieci, które chcą napisać egzamin i iść swoją drogą?   

 



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 marzec 2019 - 22:58:07

Dzieci stały się zakładnikami w walce z rządem. Nauczyciele powinni mieć świadomość, ryzyka jakie podejmują.

Sławomir Broniarz, stojący od niepamiętnych lat na czele ZNP, powiedział dziś w Radiu Zet, że strajk nauczycieli zapowiadany podczas egzaminów w szkołach to jeszcze nie wszystko.

„Mamy w ręku potężny oręż, jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi totalny kataklizm.” O co chodzi?

O to że za promocję uczniów do wyższych klas oraz ukończenie szkół odpowiadają Rady Pedagogiczne. Gdyby podjęły decyzję o wstrzymaniu promocji, wszyscy polscy uczniowie nie zdaliby do kolejnej klasy lub szkoły, a rekrutacja na studia zostałaby wstrzymana.

W ten sposób uczniowie stają się zakładnikami w walce politycznej.

Tak, właśnie politycznej, bo trudno mi przypomnieć sobie, aby p. Broniarz i jego kamaryla byli równie twardzi w okresie rządów PO-PSL. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nauczyciele mają prawo domagać się większych pieniędzy. Jak zresztą wiele innych grup zawodowych w Polsce. Tyle, że partykularne interesy jednej grupy – nawet te uzasadnione – nie mogą prowadzić do anarchii i brania dzieci i rodziców jako zakładników.

Przyznam szczerze, że obserwując poczynania p. Broniarza, tracę sympatię dla postulatów nauczycieli.

 



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 marzec 2019 - 20:52:39

Dlaczego Sławomir Broniarz jest taki rozogniony dopiero teraz? Powiem ostro – bo jest po prostu postkomunistycznym śpiochem.

Kiedy rządziło SLD, to siedział jak mysz pod miotłą, bo nie będzie uderzał w swoich towarzyszy. Jak rządziła PO, to zrobił to samo, bo w gruncie rzeczy zauważył, że PO realizuje interesy postkomunistycznego salonu. Budzi się tylko wówczas, kiedy rządzi prawica. Tak było już za czasów AWS-u, tak było za pierwszych rządów PiS i tak jest teraz.

On przedstawił groźbę wobec miliona polskich uczniów, że być może nie awansują do kolejnych klas. To jest kompletnie nieodpowiedzialny człowiek.

Apeluję do nauczycieli – zmieńcie tego prezesa. On was kompromituje od lat.  js

 



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 marzec 2019 - 11:44:59

PiS jest w czepku urodzony, do LGBT doszedł czerwony Broniarz ...........

Towarzysz Broniarz w czasie planowanego strajku chce szantażować dzieci i rodziców brakiem promocji do następnej klasy.

No to wyobraźmy sobie co by się stało z rodzicami i uczniami, gdyby strajkujący nauczyciele nie przepuścili do następnej klasy nie ze względu na oceny, zachowanie, czy brak frekwencji, ale wyłącznie dlatego, że Pan/Pani chcą więcej kasy i strajkują...

Obojętnie gdzie się obrócisz nikomu z bezpośrednio zainteresowanych, prymitywny szantaż czerwonego Broniarza nie służy. Gdy nauczyciel walczy o kasę dla siebie i krzywdzi dziecko, to za taką emocją pójdzie wyłącznie radykał na poziomie LGBT.

Broniarz ze swoją arogancją, chamstwem i skrajną głupotą jest kolejnym prezentem dla PiS, ale to akurat najmniej ważne. Bardziej istotne jest to, co widzą ludzie.

Po jednej stronie mamy realizowane programy społeczne i wynoszenie na rękach policji zadymiarzy ulicznych. Po drugiej stronie nieustanna wściekłość, bezmyślność i ślepa agresja w pogoni za władzą, która nie zna żadnej świętości.

Rabiej z Trzaskowskim zaatakowali dzieci ideologią LGBT, czerwony bandzior Broniarz zaszantażował nie udzieleniem promocji i zawaleniem egzaminów i to się nie może udać. Mogę zapewnić, że żaden uczeń z powodu strajku nie ucierpi. Każdy kto zasłużył przejdzie do następnej klasy i zda egzamin ósmoklasisty lub egzamin maturalny.

Smród po tym, że „postępowi Europejczycy” chcą za wszelką cenę napchać się po grdykę, pozostanie na długo, również w głowach większości nauczycieli, którzy dostaną podwyżki i to jeszcze w tym roku. mk

 



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 marzec 2019 - 12:48:24

Nauczyciele co chcą strajkować powinni wyjechać do innego kraju z rodzinami, gdzie im będzie pasowało  skoro tu mają tak źle, a ich miejsce zajmą ci co czekają na ich miejsce, szczególnie na tych wioskach, wsiach miasteczkach! Oni chętnie pójdą do pracy i z pasją będą realizować program i wdzięcznością, a nie ciągłymi pretensjami! Sami powiedzcie ilu z was chętnie by podjęło taką pracę i zastąpiło tych znudzonych zbyt dobrym życiem wypalonych nauczycieli? Każdy kto ma studia oraz przeszkolenie pedagogiczne może startować!! studia to nie problem, a przeszkolenie można zrobić nawet mniej w rok. 

 



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 marzec 2019 - 22:30:01

Dlaczego Sławomir Broniarz jest taki rozogniony dopiero teraz? Powiem ostro – bo jest po prostu postkomunistycznym śpiochem.

Kiedy rządziło SLD, to siedział jak mysz pod miotłą, bo nie będzie uderzał w swoich towarzyszy. Jak rządziła PO, to zrobił to samo, bo w gruncie rzeczy zauważył, że PO realizuje interesy postkomunistycznego salonu. Budzi się tylko wówczas, kiedy rządzi prawica. Tak było już za czasów AWS-u, tak było za pierwszych rządów PiS i tak jest teraz.

On przedstawił groźbę wobec miliona polskich uczniów, że być może nie awansują do kolejnych klas. To jest kompletnie nieodpowiedzialny człowiek.

Apeluję do nauczycieli – zmieńcie tego prezesa. On was kompromituje od lat.  js

 

 

 

Ano właśnie. Kończy się kadencja pana Broniarza jako szefa związku. W 2019 roku wybory przewodniczącego ZNP. Trzeba walczyć.



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 marzec 2019 - 22:41:51

Grożenie Broniarza, że uczniowie nie przystąpią do egzaminów ósmoklasistów i maturzystów, było dużym błędem. Prawdziwa zbrodnia to szantażowanie, że uczniowie nie otrzymają promocji, ta głupota wzburza miliony uczniów i rodziców.

Zatem mamy jedną grupę zawodową, która chce dla siebie kasy, po drugiej stronie resztę grup bez kasy, do tego krzywdę dzieci i nerwy rodziców. Nie trudno wskazać, która siła wygra.

Łatwo powiedzieć zaczynamy strajk i strajkujemy do skutku, ale za strajk się nie płaci, tylko obcina pensję. Łatwo powiedzieć, że nie będzie egzaminów i promocji, ale niewielu znajdzie się odważnych, którzy się na to zdecydują, ponieważ takich „nauczycieli” rodzice bez większego wysiłku puszczą z torbami na drodze postępowania cywilnego.

Banalna piłka po stronie PiS, szczególnie, że przeciwnikiem jest karierowicz i jego postkomunistyczna organizacja ZNP, w otoczeniu kompletnie skompromitowanych polityków POKO, którzy od 2012 roku nauczycielom nie dali grosza.

 



#8 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 25 marzec 2019 - 22:24:27

                               List do Redakcji.
 

Szanowna Redakcjo!

W związku z medialną burzą związaną ze strajkiem nauczycieli, chciałabym Was prosić, aby uświadomić Czytelnikom, że w tym proteście chodzi o coś więcej niż tylko o podwyżki. Chodzi również o wzrost prestiżu zawodu nauczyciela i szacunku do niego. Przecież to właśnie polonista nauczy przyszłego pisarza jak stworzyć piękny świat przedstawiony. To biolog wytłumaczy przyszłemu naukowcowi, odkrywcy, jak działa cudowny świat przyrody. To wuefista odkryje talent przyszłego olimpijczyka i będzie wspierać jego pasję. To matematyk nauczy dodawania przyszłego noblistę. 

Pozwalam sobie zabrać głos w dyskusji, ponieważ jestem córką czynnych zawodowo nauczycieli. Na początku wypada rozwiać kilka mitów. Nad czasem pracy belfrów nie będę się rozwodzić, bo napisano o tym już wystarczająco dużo - 18 godzin w tygodniu to fikcja. Dwa miesiące wakacji? Można zapomnieć. Maksymalnie miesiąc. Wolne weekendy? Tak, ale prawdę mówiąc poza osobami pracującymi w handlu lub gastronomii większość społeczeństwa ma wolne weekendy, więc o co chodzi? Więcej wolnego na święta? Prawda, ale czy w takiej samej sytuacji nie są np. pracownicy szkół wyższych? Czemu im nikt tego nie wypomina? Poza tym coraz więcej szkół w okresie świąt czy ferii wprowadza tzw. dyżury opiekuńcze dla najmłodszych dzieci.

Ostatnio w szkole moich rodziców padło pytanie czy taki właśnie dyżur będzie również w Wigilię i Sylwestra! Współczuję dzieciom, których rodzice nie mają dla nich czasu nawet w tak ważne dni. I chyba tu dochodzimy do sedna sprawy. Współcześnie rodzice wymagają od szkoły przejęcia odpowiedzialności za wychowanie ich dzieci. Owszem, szkoła ma nie tylko uczyć, ale również wspierać rodziców w procesie wychowawczym. Wspierać, a nie zastępować. Dziecko przyprowadzane do szkoły o 7:00 i odbierane że świetlicy po 17:00 nie ma szans na stworzenie silnej więzi z rodzicem. Czasem może być bardziej zżyte z opiekunka że świetlicy niż z własną mamą...

Czy naprawdę rolą nauczyciela jest dzień po dniu tłumaczenie dziecku, że po zabawie należy posprzątać, że nie wolno bić kolegi, albo niszczyć cudzej własności? Zresztą i tak cały ich trud pójdzie na marne już w weekend, gdy rodzice będą pozwalać dziecku na wszystko, byle mieć tylko chwilę spokoju. 

 

Kolejną sprawą jest nagłe i nieprzemyślane wprowadzanie kolejnych reform przez ludzi, którzy kontakt ze szkołą stracili w momencie odebrania świadectwa dojrzałości. Nauczyciele muszą nie tylko sami z dnia na dzień odnaleźć się w nowej sytuacji, lecz także pomóc to zrobić dzieciom i młodzieży. Kiedy znaleźć na to czas, gdy są zalewani tonami zbędnych papierów do wypełnienia? A kiedy uczyć? A kiedy dokształcać samego siebie? Zmiany w oświacie bez wątpienia są potrzebne, ale nie mogą być tworzone "na kolanie" i wprowadzane z dnia na dzień. 

Wśród nauczycieli, jak w każdym zawodzie, znajdą się osoby, które zupełnie się do tego nie nadają, nie mają predyspozycji. Jest jednak mnóstwo ludzi z prawdziwą pasją. Z pewnością byłoby ich jeszcze więcej, gdyby płace w oświacie były adekwatne do ponoszonej odpowiedzialności. W końcu będziemy żyć w świecie rządzonym i tworzonym przez współczesnych uczniów. 

 

Czy taka odpowiedzialność spoczywająca na nauczycielach nie zasługuje na więcej niż 2200 zł miesięcznie na rękę? 

 

 

 

 

 



#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 marzec 2019 - 22:04:18

Wyliczono kwoty za każdy tydzień strajku:

- nauczyciel kontraktowy traciłby 604,27 zł netto każdego tygodnia,

- nauczyciel mianowany – 675,33 zł netto,

- a dyplomowany – 780,01 zł netto.

Takie mamy prawo. Nauczyciele podejmujący strajk muszą liczyć się z tym, że nie pracując nie dostają wynagrodzenia.

 

To jest kasa za 18 godzin (po 45 min) w tygodniu pracy przy tablicy.



#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 marzec 2019 - 21:04:14

Wyliczono kwoty za każdy tydzień strajku:

- nauczyciel kontraktowy traciłby 604,27 zł netto każdego tygodnia,

- nauczyciel mianowany – 675,33 zł netto,

- a dyplomowany – 780,01 zł netto.

Takie mamy prawo. Nauczyciele podejmujący strajk muszą liczyć się z tym, że nie pracując nie dostają wynagrodzenia.

 

To jest kasa za 18 godzin (po 45 min) w tygodniu pracy przy tablicy.

Pomijam całą resztę, ale to jest kasa za min. 40 godz./tydz.!



#11 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 29 marzec 2019 - 22:27:01

Nauczyciele co chcą strajkować powinni wyjechać do innego kraju z rodzinami, gdzie im będzie pasowało  skoro tu mają tak źle, a ich miejsce zajmą ci co czekają na ich miejsce, szczególnie na tych wioskach, wsiach miasteczkach! Oni chętnie pójdą do pracy i z pasją będą realizować program i wdzięcznością, a nie ciągłymi pretensjami! Sami powiedzcie ilu z was chętnie by podjęło taką pracę i zastąpiło tych znudzonych zbyt dobrym życiem wypalonych nauczycieli? Każdy kto ma studia oraz przeszkolenie pedagogiczne może startować!! studia to nie problem, a przeszkolenie można zrobić nawet mniej w rok. 

 

Jest to bardzo podłe, żeby występować na publicznym Forum - inni nazywają go bagnem - przeciwko grupie społecznej, która chce mieć większą zapłatę za swoją pracę.


#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 marzec 2019 - 09:20:14

Toć te egzaminy niczemu nie służą, nie mają znaczenia ani przy promocji, ani też do ukończenia szkoły podstawowej czy gimnazjum.

Liczy się tylko uczestnictwo ucznia w egzaminie z którego może wyjść po 15 minutach.....



#13 ~Inni też niezadowoleni~

~Inni też niezadowoleni~
  • Goście

Napisano 31 marzec 2019 - 20:10:02

Głodówka, strajk, oddawanie krwi – fizjoterapeuci na cały maj zapowiadają protest. Mówią, że oszukało ich Ministerstwo Zdrowia. Wciąż nie dostali podwyżek, wycena procedur medycznych jest dramatycznie niska, od stycznia musieli przejąć cześć obowiązków lekarzy, a są traktowani gorzej niż np. pielęgniarki. W sobotę 29 marca Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii zdecydował, że popiera protest nauczycieli i ruszy ze swoim. Jeśli przystąpią do niego wszyscy, w szpitalach i przychodniach zabraknie 60 tys. fizjoterapeutów.

 



#14 ~Cona to posłankaI.Michałek~

~Cona to posłankaI.Michałek~
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2019 - 21:39:31

Dzisiaj w całej Polsce odbyły się pod Urzędami Wojewódzkimi manifestacje zorganizowane przez NSZZ Solidarność. Były one sprzeciwem wobec polityki rządu, który dał podwyżki niektórym grupom społecznym jak np. policjantom, ale do dzisiaj zwodzi chociażby pracowników Urzędów Wojewódzkich czy podległych administracji rządowej instytucji.
- Ta manifestacja ma pokazać rządowi, że nie ma zgody na podział pracowników i związkowców na lepszych i gorszych. Nie ma zgody na to, aby jedne grupy zawodowe dostawały podwyżki wynagrodzeń, a pozostałe mają się cieszyć z tego, że jest wzrost gospodarzy i uściskiem dłoni prezesa czy dyrektora ? mówił pod Kujawsko-Pomorskim Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy przewodniczący Regionu Bydgoskiego NSZZ Solidarność Leszek Walczak - Solidarność to jest jeden związek i pamięta o wszystkich, nie tylko jednej grupie zawodowej.
Walczak zapowiada, że jeżeli rząd nie usiądzie do rozmów to zostaną w całym kraju podjęte bardziej radykalne kroki - Kolejnym krokiem, jeżeli rząd nie podejmie do rozmów dotyczących wszystkich branż, 10 kwietnia Sztab Protestacyjno-Strajkowy Komisji Krajowej podejmie bardziej radykalne kroki, o których będziemy państwa informować. Bądźmy razem. Solidarni!
W Bydgoszczy protestowało kilkuset przedstawiciele około 80 różnych branż. Byli m.in. pracownicy Urzędu Miar, a także obsada cywilna sądów z terenu całego województwa.
- Pamiętacie? Ministrowi nie starczało od pierwszego do pierwszego, ale nam musi wystarczyć, choć na poziomie uposażenia pracownika niewykwalifikowanego, albo i gorzej, bo widzą nas tylko do pracy ? mówiła Lucyna Rydz reprezentująca pracowników Urzędu Wojewódzkiego ? W 2006 roku minimalne wynagrodzenie stanowiło 50% naszej kwoty bazowej, a w 2019 roku minimalne wynagrodzenie jest wyższe o 20% od naszej kwoty bazowej o 20%.
Do protestujących wyszedł wicewojewoda Józef Ramlau, który zadeklarował, że złożone postulaty, jeszcze dzisiaj zostaną wysłane do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 15:28:25

ZNP z Broniarzem przelicytowali. Mają czego chcieli. Te zmiany powinny być wprowadzone dawno temu, a mniej miernot byłoby w szkołach:

Rząd przedstawił "pakt społeczny dla oświaty". Szydło: Przystępujemy do prac nad zmianami systemowymi

Wicepremier Beata Szydło przedstawiła "pakt społeczny dla oświaty". Zakłada on zmiany systemowe i wzrost wynagrodzeń nauczycieli, ale jednocześnie zwiększa pensum.
– Zmiany pensum i zmiany systemowe będą wprowadzane krok po kroku, czyli od roku szkolnego 2020 byłaby już nowa struktura wynagrodzeń i organizacji tych zasad zatrudnienia nauczycieli – mówiła Beata Szydło.

Według danych OECD, obecnie w Polsce na jednego nauczyciela pracującego w szkole przypada 11 uczniów, przy europejskiej średniej na poziomie 15 uczniów. Analizy OECD wskazują także, że Polska jest na ostatnim miejscu pod względem tzw. godzin przy tablicy spędzanych przez nauczyciela. W naszym kraju jest to ok. 564 godziny rocznie (co daje średnią 3,15 h dziennie), podczas gdy średnia państw OECD wynosi 778 godzin (o ponad 1/3 więcej niż w przypadku Polski).

W piątek rano rozpoczęło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie.

Wicepremier podkreśliła, że rząd podtrzymuje wszystkie dotychczasowe propozycje dla nauczycieli. Są to: w sumie 15 proc. podwyżki w 2019 roku, skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 złotych, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

Jednocześnie Beata Szydło przedstawiła "nowy pakt społeczny dla oświaty”, który zakłada zmiany systemowe i wzrost wynagrodzeń nauczycieli, ale jednocześnie zwiększa pensum.

W wariancie podwyższenia pensum do 22 godz. podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego mają być realizowane stopniowo: w 2020 r. – 6128 zł, 2021 r. – 6653 zł, 2022 r. – 7179 zł; 2023 r. – 7704 zł. Propozycja rządu dla nauczyciela dyplomowanego w wariancie pensum 24 godz. to: w 2020 r. – 6335 zł, 2021 r. – 7434 zł, 2022 r. – 7800 zł; 2023 r. – 8100 zł.

Co ważne, w latach 2006-2018 populacja dzieci i młodzieży do 19 r.ż. spadła o ok. 16 proc. W tym samym czasie liczba nauczycieli wzrosła o ok. 9 proc. (dane MEN).

Strona rządowa przekonuje, że oferta nowej umowy społecznej, uwzględnia zarówno trend demograficzny (spadającą liczbę uczniów), jak i naturalne odejścia nauczycieli z zawodu (np. w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego). Średnia odejść z lat 2010-2018 wynosi w granicach 25-30 tysięcy rocznie, a 80 proc. odchodzących nauczycieli nie jest zastępowana. Szacunki rządu wskazują, że pozwala to na wprowadzenie zmian bez jakiejkolwiek dodatkowej redukcji kadry.

– Przystępujemy do prac nad zmianami systemowymi. Do połowy maja przygotowujemy założenia projektu ustawy, do końca czerwca zakończymy proces legislacyjny i od nowego roku szkolnego wchodzimy już z tym nowym projektem, z tymi zmianami – dodała.

 

 BRAWO! BRAWO i jeszcze raz BRAWO!

 



#16 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 22:32:32

       Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród czytelników.

 



#17 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 22:35:19

       Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród czytelników.

 

 
 
Większość ankietowanych - 68 proc. - popiera strajk nauczycieli. Aż 78 proc. respondentów uważa, że nauczyciele zasługują na podwyżkę. Zdaniem 77 proc. badanych rząd popełnia błąd, lekceważąc nauczycieli. Strajku nie wspiera 32 proc. badanych.
 
Przypomnijmy, nauczyciele domagają się 1000 zł podwyżki. Jeżeli rząd nie porozumie się szybko z ZNP, może to wpłynąć na przebieg egzaminów: gimnazjalny ma się rozpocząć 10 kwietnia, ósmoklasisty - 15 kwietnia i matury - 6 maja.

 



#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2019 - 23:43:02

Ejjj 'czytelniku'! Pocieszasz się czy celowo manipulujesz? Zataiłeś gdzie przeprowadzono tę ankietę ... wśród czytelników czego - Wyborczej, portali; TVN24, ZNP czy PO?

Czy polski nauczyciel ma twarz Sławomira Broniarza? Szef ZNP szkodzi belfrom, blokując realne zmiany...

Im bardziej przeciąga się protest nauczycieli, im mocniej Sławomir Broniarz stawia żądania, tym mniejsze poparcie społeczne dla nauczycieli. Szef ZNP zamiast walczyć o godną pozycję belfra w polskiej szkole, jeszcze bardziej ją niszczy.

Kolejna tura rozmów z rządem nie przyniosła efektu. Betonowy szef związku zawodowego trzyma się kurczowo swoich żądań, nie przyjmując do wiadomości, że najwyższa pora porozmawiać o rozwiązaniach systemowych. Potrzebę tę dostrzega rząd i przedstawia nowe rozwiązania, prezentując „nowy pakt społeczny dla nauczycieli”.

Dotychczasowe propozycje rządu to:

  • w sumie 15 proc. podwyżki w 2019 r.,

  • skrócenie stażu,

  • ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł,

  • zmiana w systemie oceniania nauczycieli i 

  • zmniejszenie biurokracji

Druga część oferty rządu dotyczy wzrostu wynagrodzeń, który mieści się w zmianach systemowych i związana jest z podniesieniem pensum do 24 godzin tygodniowo jak jest w innych krajach.

ZNP nie przyjmuje tych propozycji. Nadal istnieje obawa strajku podczas egzaminów. Uczniowie są zakładnikami politycznej gry szefa związku zawodowego, który z czynną pracą edukacyjną od lat nie ma kompletnie nic wspólnego.

Wszystko to sprawia, że opinia społeczna zaczyna nabierać do protestu coraz większego dystansu i punktować przywileje zawodowe.

Trzymiesięczne płatne wakacje, wszystkie wolne święta i wszelkiego rodzaju „długie weekendy” to z pewnością powód do zazdrości. Owszem, nauczyciele muszą się do lekcji przygotowywać, ale aktywność intelektualna poza godzinami pracy to element wielu grup zawodowych. Wątpliwości budzi też faktyczna liczba godzin pracy. Z danych OECD z 2017 roku wynika, że nauczyciele w polskich podstawówkach pracują naprawdę krótko. W zestawieniu wygląda to następująco:

  • Polska - 564 godzin rocznie - najmniej

  • Czechy - 617

  • Węgry - 655

  • Grecja - 660

  • Włochy - 766

  • Dania - 784

  • Słowacja - 794

  • Nie.mcy - 801

  • Hiszpania - 880

  • Fran.cja - 900

  • Luksemburg - 930

  • Stany Zjednoczone - 1004

  • Łotwa – 1020

Oczywiście ZNP nie chce nawet słyszeć o propozycji rządu podwyższenia zarobków w zamian za zwiększenie pensum.

Dlaczego więc Broniarz nie chce rozmawiać o konkretach? Dlaczego kompletnie nie jest zainteresowany propozycjami rządu? Najwyraźniej nie los nauczycieli jest jego priorytetem, ale utrzymywanie stanu zagrożenia na potrzeby politycznej walki.

Obowiązkiem nauczyciela jest towarzyszenie uczniowi w całym procesie edukacji, zwłaszcza przy egzaminach.

Służebny charakter tego zawodu zobowiązuje. Belfer z powołania nigdy nie zostawiłby swojego ucznia w tak trudnym dla niego momencie, by walczyć o własne dochody. Sprawa jest tym bardziej niezrozumiała, że podwyżki są już realizowane i dalsze wywalczone. ZNP nie chce na nie przystać w tym kształcie.

Cóż, protest polityczny tylko pogorszy wizerunek nauczyciela, który został już mocno naruszony ... mn

 



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2019 - 00:21:31

 

       Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród czytelników.

 

 
 
Większość ankietowanych - 68 proc. - popiera strajk nauczycieli. Aż 78 proc. respondentów uważa, że nauczyciele zasługują na podwyżkę. Zdaniem 77 proc. badanych rząd popełnia błąd, lekceważąc nauczycieli. Strajku nie wspiera 32 proc. badanych.
 
Przypomnijmy, nauczyciele domagają się 1000 zł podwyżki. Jeżeli rząd nie porozumie się szybko z ZNP, może to wpłynąć na przebieg egzaminów: gimnazjalny ma się rozpocząć 10 kwietnia, ósmoklasisty - 15 kwietnia i matury - 6 maja.

 

 

                                      Brawo nauczyciele!



#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 07 kwiecień 2019 - 09:10:57

Jest to bardzo podłe, żeby występować na publicznym Forum - inni nazywają go bagnem - przeciwko grupie społecznej, która chce mieć większą zapłatę za swoją pracę.

Ta grupa siedziała cicho, kiedy płace przez parę lat były zamrożone. A jak zaczęto wypłacać podwyżki, zrobili bałagan.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych