Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

leczenie niepłodności w bydgoszczy?

niepłodność bydgoszcz bezpłodność bydgoszcz akupunktura bydgoszcz akupunktura

57 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~ZKinga~

~ZKinga~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:04:07

Witam proszę o informację czy ktoś leczył/wyleczył niepłodność w naszym mieście Gdzie się udać? jak się zabrać do tego tematu? Czy możecie mi polecić kogoś kto mi pomoże to ogarnąć? Czy ma ktoś tu podobny problem...

#2 ~Krzysiek~

~Krzysiek~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:07:16

Witaj ...z tego co sie orientuje to lekarz ginekolog do ktorego chodzisz powinien cie ukierunkowac... a jesli masz dziwnego lekarza to go zmien. Mozesz isc np. na gdanska pod arkady tam podobno przyjmuje bdb lekarz w piatki do 17. Szukaj tez na innych forach na pewno znajdziesz kogoś kto Ci pomoże.

#3 ~Basia~

~Basia~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:14:57

Kingo nie martw sie duzo teraz takich przykrych spraw, ja tez mialam problem bo zdecydowalam sie za pozno na pierwsze dziecko. Poszłam do przychodni w osielsku i tam mi pomogli. Dodatkowo chodzilam na sesje akupunktury slynnej juz u nas Pani Ewy. Co równiez dużo mi duzo dało, ustabilizowalo hormony i wprowadzilo wyciszenie organizmu, mniej nerwów po sesjach. Jestem pewna ze sobie poradzisz ja już jestem rok od terapii i 6 miesiacu ciaży. Co prawda mialam dlugo problemy i 5 razy poroniłam (o tylu wiem). Więc teraz jestem przewrazliwiona i juz przestalam chodzic do pracy nawet bo uwazam ze tak jest bardziej odpowiedzialnie- nie stresuje sie i robie wszytko zeby ciaza przebiegla pomyslnie. Jestem pewna ze jak sie dobrze nastawisz to wszytko sie uda. Bardzo duzo tu robi psychika! pamietaj o tym.

#4 ~ZKinga~

~ZKinga~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:19:08

Bardzo Cie proszę napisz do mnie na prv kingaug2@o2.pl chetnie sie nawet spotkam zeby porozmawiac o Twoich doswiadczeniach. Piszesz tu o akupunkturze czy to wskazane przed leczeniem? szczerze jesli to dziala na nerwy i hormony to jestem w takiej rozsterce ze pojde nawet dzis.

#5 ~Basia~

~Basia~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:22:32

Oczywiście każdy rozsądny lekarz przy leczeniu niepłodności kieruje na akupunkturę bo to zwiększa szanse o dodatkowe 35% o tym mnie poinformowal na pierwszej wizycie moj lekarz. Nie mialam watpliwosci zeby sie zarejestrowac i jak szukalam osoby odpowiedniej to znalazlam wlasnie Panią Ewę. Wolalabym, zebysmy zostały na forum i nie rozdrabnialy sie na prv maile. Mozliwe, że nasza rozmowa pomoże komuś jeszcze więc zostańmy na forum. Serdecznosci

#6 ~ZKinga~

~ZKinga~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:25:54

Rozumiem...myslę ze na poczatek potrzebny mi psycholog bo mam doła dowieiedziałam sie o tym wczoraj w piekny sposób.......asystentka w poczekalni powiedziala mi przy wszytkich ze "nie mam co sie martwic nieplodnosc jest uleczalna" zamiast mnie wziac do gabinetu i uswiadomic to oni w ten sposób postępują ..poczulam sie obnazona przed wszytkimi w poczekalni.........jak tak mozna

#7 ~Alina~

~Alina~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:28:22

Nie martw sie nie wszyscy lekarze sa malo wyedukowani jesli chodzi o psychologie i podejscie do pacjenta! ale zdarzają się takie historie. Ja bylam swiadkiem jak kobieta informowala pacjenta o tym ze ma straszne wyniki i ze grozi mu zawal w kazdej chwili ...rozniez przy wszytkich w poczekalni. Cóż nic tylko sie pociąć.

#8 ~Alina~

~Alina~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:32:35

Odwoluje moje ostatnie zdanie. W sumie jesli ktos tu ma dola to może się jeszcze do tego ukierunkowac za bardzo. ;)

#9 ~ZKinga~

~ZKinga~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2013 - 15:34:40

heh.. dzieki nawet się uśmiechnelam. W sumie macie racje pójde do innego lekarza i omówię się na akupunkture. Zobaczę co będzie. Myślę ze po weekendzie o tym pomyślę bo teraz nie mam siły.

#10 ~mm~

~mm~
  • Goście

Napisano 29 kwiecień 2013 - 16:01:38

masz też genesis na osowej górze i chyba oni sa najbardziej znana z bydgoszczy klinika leczenia nieplodnosci ,widzialem u nich ludzi z całej polnocnej polski,nam pomogli-mamy 2ke dzieci,fakt ze problem tkwil po stronie meskiej naszej pary,moze wtedy leczenie jest prostsze ale znamy pary gdzie ona miala problem a teraz ciesza sie dziecmi.

#11 ~Drejk~

~Drejk~
  • Goście

Napisano 07 październik 2013 - 21:30:33

Genesis. Zupelny brak profesjonalizmu, balaganiarstwo, a intymnosc pozostawia wiele do zyczenia. Nie polecam nikomu, kto chce czuc komfort psychiczny wynikajacy z dobrej obslugi klienta. A moze to wlasnie wplywa na sukcesy, ktore byc moze odnosza...

#12 ~Klaudia~

~Klaudia~
  • Goście

Napisano 17 listopad 2013 - 20:16:02

Zgadzam sie z przedmówcą. Byliśmy z mężem na pierwszej inseminacji w Genesis i napewno nigdy więcej tam nie wrócimy. Po pierwsze nie powinno sie tego miejsca nazywać „Kliniką”, bo to kilka pomieszczeń wydzielonych w piwnicy. Kiedy przyszliśmy do rejestracji poczekalnia była pełna, a Pani 2-krotnie dopytywała sie po co przyszliśmy, tak aby wszyscy w poczekalni dobrze usłyszeli. Już w tym momencie poczuliśmy się niekomfortowo. Po jakimś czasie podeszła do nas jakaś kobieta i powiedziała, ze mamy podpisać oświadczenie, ze zgadzamy się na zabieg, a oni za nic nie odpowiadają (w poczekalni, przy tych wszystkich wpatrzonych w nas ludzi, szczyt niedyskrecji! Brzmiało to co najmniej jak podpisywanie zgody na aborcję..). Po jakimś czasie znowu podeszła i kazała mojemu mężowi iść oddać nasienie, nie proponując mi, ze mogę iść z nim, za to przy okazji informując mnie przy tych wszystkich ludziach, ze mam mieć pełen pęcherz do zabiegu. I tu nie wytrzymałam, i powiedziałam jej, czy mogłaby być bardziej dyskretna… Mąż oddał nasienie w ogromnym napięciu i stresie, powiedziano nam, że mamy czekać godzinę. Czekaliśmy ponad 2. I gdybym nie przypomniała, ze tam jesteśmy to nikt by na nas nie zwrócił uwagi. Tymczasem poczekalnia się zapełniała, a ludzie robili się niecierpliwi i źli, bo byli poumawiani na określone godziny, a czekali już od 0,5 do 1,5h. Bałagan i nieład.. Tuż przed inseminacją Pani w końcu wpadła na pomysł, żeby nas zabrać do jakiegoś pomieszczenia, gdzie nas poinformowała jak małe mamy szanse i że najprawdopodobniej się nie uda. Bardzo motywujące!.. Sam zabieg odbył się bardzo szybko, bo wszystkim się spieszyło i dr miał następnych pacjentów, wiec zanim dobrze się ubrałam już wchodziła następna pacjentka. Tymczasem w ,miejscu, gdzie wykonuje się inseminacje był bałagan, wszędzie coś leżało (papiery, jakiś start sprzęt). A kobieta, która nas w poczekalni tak traktowała w końcu się przedstawiła, okazało się, że jest lekarzem.. Wstyd! Brak etyki lekarskiej! Brak empatii! I zrozumienia drugiej kobiety! Na koniec, jak już płaciliśmy te 1500zł poprosiłam o rachunek. Z niechęcią, sugestią, ze to problem, po 15 minutach został wypisany…

Oczywiście inseminacja się nie powiodła…

 

Podsumowując: Brak profesjonalizmu! Brak intymności! Brak etyki lekarskiej! Brud i nieład!

 

 



#13 ~D....~

~D....~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 19:49:53

Mamy z żoną podobne odczucia jak Klaudia wyżej.Przeszliśmy inseminacje i czekamy.Jest tam dziwna atmosfera.Do tego dodam jeszcze,że klinika w Gdańsku za inseminacje kasuje 650zł.Warto się zastanowić.....



#14 ~D....~

~D....~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 19:55:20

Mamy z żoną podobne odczucia jak Klaudia wyżej.Przeszliśmy inseminacje i czekamy.Jest tam dziwna atmosfera.Do tego dodam jeszcze,że klinika w Gdańsku za inseminacje kasuje 650zł.Warto się zastanowić.....

A jeszcze jedno inne kliniki w tym ta w Gdańsku podają pełną ofertę cenową,człowiek wie ile co kosztuje,a u p.Szymańskiego jest jakieś dziwne szemranie kiedy dochodzi do płacenia nie wiadomo czego się spodziewać.



#15 ~Dagmara~

~Dagmara~
  • Goście

Napisano 28 grudzień 2013 - 16:36:16

Okropne miejsce. Doznałam tam wielu upokorzeń, zawsze wszyscy z poczekalni wszystko słyszeli bo tam się mówi głośno i z drugiego końca sali do pacjenta. Po zabiegu punkcji jajników podawano mi bez wcześniejszego uprzedzenia jakieś kroplówki za 900 złotych niby przeciw hiperstymulacji. Po tygodniu wylądowałam w szpitalu. Koszmar. Bardzo drogo. Brudno. Łazienka w pajęczynach. Ową kroplówkę (szklaną) zawieszono mi bezpośrednio nad głową przed uśpieniem a że nie mają stojaka to przyklejono ją plastrem do lampy w sali operacyjnej. Byłam przerażona warunkami, nieprofesjonalnym podejściem i całą resztą. Nikt mi tam nic nie wyleczył a wręcz przeciwnie.



#16 ~Alicja~

~Alicja~
  • Goście

Napisano 29 grudzień 2013 - 20:43:38

Pani Grażyno - proponuję puknąć się w głowę i to najmocniej jak Pani potrafi! Żal czytać co Pani napisała... Powinna się Pani wstydzić!

...a tak odnośnie meritum sprawy.....



#17 ~aaadek~

~aaadek~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2014 - 23:26:34

Grazyna ty chyba od rydzyka jestes. Nie wypowiadaj sie jesli nie masz nic ciekawego do napisania. Twoja wypowiedz smieszna i zalosna

#18 ~Maks~

~Maks~
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2014 - 16:42:46

Grazyna ty chyba od rydzyka jestes. Nie wypowiadaj sie jesli nie masz nic ciekawego do napisania. Twoja wypowiedz smieszna i zalosna

    

     Twoja wypowiedź jest aż tak ciekawa ;) , że nawet nie ma z czego boków zrywać. :D  :lol: ....... 



#19 ~_Strong_~

~_Strong_~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2014 - 12:46:12

Witam,

Odnośnie wyżej opisanych opinii na temat Kliniki Genesis to mogę tylko potwierdzić, że nasze odczucia są chyba jeszcze gorsze.

 Z żoną jesteśmy w rządowym programie in vitro i jesteśmy po dwóch nieudanych podejściach w tej klinice, chociaż "klinika" to za dużo powiedziane jak na warunki tam panujące. To, że "klinika" mieści się w piwnicy domu mieszkalnego to nic, chodzi tylko o fakt dostosowania tych pomieszczeń do funkcji jakie ma spełniać. Dr Szymański nie jest chyba zbyt pedantyczny w życiu osobistym bo to przekłada się na warunki panujące w klinice: mało zadbana łazienka, pokój, w którym pobierana jest krew z którego można zobaczyć, to co jedzą pracownicy (np. konserwa na stole), a obok stołu z jedzeniem jakaś aparatura medyczna. Pomieszczenie, w którym oddaje się nasienie bynajmniej nie ułatwia "skupienia", ale co gorsze klinika nie dysponuje nawet pojemniczkami wyjałowionymi, w których przekazywane jest nasienie ( wybierasz pojemniczek z jakiejś kupki innych tam znajdujących się ). Chaos w prowadzeniu kartoteki i przyjmowaniu pacjenek, z resztą nie ma się co dziwić. W momencie jak klinika dostała się do programu rządowego ( w sumie to aż dziwne ), powinno być conajmnej dwóch, trzech lekarzy przyjmujących, a nie jeden, który przyjmuje na akord bez możliwości rozmowy i ewentualnych wyjaśnień. Personel jest stosunkowo młody i chyba bardziej się uczy niż leczy, chociaż w przeciwieństwie do docenta są bardziej życzliwi i starają się zrozumieć pacjenta. Będąc w programie rządowym leki wykupujesz "pod ladą" bez paragonu lub faktury. Przestrzegam ludzi uczulonych na dym tytoniowy- docent praktycznie po wizycie każdej pacjentki wychodzi na zaplecze na papierosa, stąd przy słabej wentylacji dym oraz zapach jest wszechobecny ( po godzinnej wizycie w klinice rzeczy są bardziej przesiąknięte zapachem papierosów niż po całonocnej imprezie).

 

 

_Strong_



#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2014 - 21:18:07

od kiedy insyminacja to leczenie?





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: niepłodność bydgoszcz, bezpłodność bydgoszcz, akupunktura bydgoszcz, akupunktura

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych