Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


28 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~zen~

~zen~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 08:09:36

Oczywiście, trzeba pomagać, tyle tylko, że schronisko w Węgrowie jest przywatną firmą, a psy sa utrzymywane z pieniędzy Urzędu Miasta, z kórym firma ma podpisaną umowę. Trochę mnie martwią niesnaski pomiędzy ludźmi Daniela, a Urzędem, bo mogą na tym "oberwać" niewinne zwierzęta.



#2 ~ula~

~ula~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 08:39:36

Czy to prywatne schronisko jest kontrolowane przez odpowiednie organy?Czy nie ma tam jakiegoś interesu?
Bo też tak bywalo w innych placówkach

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 09:11:56

Wiem,że schronisko ma również podpisane umowy z z gminami ościennych powiatów.To są niemałe pieniądze.



#4 ~paparazzi~

~paparazzi~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 09:29:28

chciabym wiedzieć na co wydawane jest rocznie z budzetu miasta ok.750 tyś. zł oraz ok 120 tyś za tzw. wyłapywanie błąkających się psów...nigdy nikt z tego się nie rozliczał...jak będą takie dane dam pieniadze i to niemałe !!!!!! Animals Polska kontrolowała te schronisko bo zdaje się tylko miejscowi a im nie wierzę !!!!



#5 ~Jano~

~Jano~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 10:06:14

No popatrz, paparazzi, i juz masz spokojne sumienie. Fajna metoda:-(

#6 ~Maciej~

~Maciej~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 10:23:13

Przeszkadza Wam,że schronisko jest prywatne,kilka lat temu,miało powstać inne,nadzorowane przez miasto,gdzie byłyby i psy i koty,ale i na to wielu się nie godziło. Każde większe miasto ma schronisko dla bezdomnych zwierząt,z tego,co czytam tu na forum,to wy nie kwapicie się ani do pomocy ludziom,ani zwierzętom. Najfajniej jest jak wy macie co do buzi włożyć,ciepło,miło. Reszta nieistotna. Bezdomne koty skazane na zamarzniecie w zimie,bo wszędzie okienka piwniczne pozabijane,bezdomnych psów właściwie nie ma,bo są od razu wyłapywane,kaczki dokarmiacie jak jest ciepło,zimą,kiedy było ponad 20 stopni mrozu,nikt o nich nie pamiętał,bo by mu dupcia zmarzła. Was ludzie nie obchodzą,a co dopiero zwierzęta. Zeby pomagać zwierzakom,należy to wyniesć z domu,większość dzieci rzuca kamieniami w koty,bo te się nie obronią,a jak spróbuje z psem,to wtedy krzyk,że pogryzł słodkie dziecko. Pomagacie za to bezdomnym pijakom,nie rokującym,nie chcącym wyjśc z choroby. Straż miejska w zimie sprawdza gdzie taki pijus,jeden z drugim może zamarznąć,jak się nachla w 4 dupy. Czemu nie widzicie jak pod blokami zamarzają koty,jak na działkach,przysypane śniegiem przymarzają do trawników? Pomaga się zawsze tym nic nie wartym i przyzwyczaja ich do tego,ze mogą chlać,kraść i  pomoc dostaną.



#7 ~grudziadzanin~

~grudziadzanin~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 10:32:54

Prawie 900 000 tysięcy na schronisko i działalność, 115 stanowisk rejestrowanych, darmowa karma zbierana prawie we wszystkich szkołach, przedszkolach, warsztatach terapii zajęciowej. Mamy najdroższe psy w Polsce i  najbardziej  ekskluzywne schronisko, chyba mają boksy z sauną i łososia na kolację . Myślę że wiele organizacji poprowadziło by je za połowę ceny i jeszcze lepiej.



#8 pani_kota

pani_kota

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 179 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 10:37:05

Chętnym na pomoc kotom działkowym, podwórkowym i innym bezdomniakom proponuję wejść do sklepów zoo na Pl. 23-go Stycznia lub na Wybickiego koło Solnej i kupić suchą karmę dla kotów- własciciel przekazuje ją do karmicieli kotów. Chętnie także odbiorę karmę np. gdyby jakaś szkoła zechciała pomóc.


Użytkownik pani_kota edytował ten post 19 listopad 2013 - 10:38:10


#9 ~kot~

~kot~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 10:44:15

Chętnym na pomoc kotom działkowym, podwórkowym i innym bezdomniakom proponuję wejść do sklepów zoo na Pl. 23-go Stycznia lub na Wybickiego koło Solnej i kupić suchą karmę dla kotów- własciciel przekazuje ją do karmicieli kotów. Chętnie także odbiorę karmę np. gdyby jakaś szkoła zechciała pomóc.

 

Koty działkowe i piwniczne powinny mieć przede wszystkim zapewnione schronienie na czas zimy i o to należałoby zadbać i zawalczyć z bezdusznymi ludzmi i spółdzielnią mieszkaniową. Można w dużych miastach przy pomocy fundacji,można by i w Grudziądzu. Fundacja działa przez pierwsze 2 mies każdego roku,póki starczy pieniędzy przeznaczonych przez Ratusz na sterylizację. Póżniej przez kolejne 10 mies nic się dla grudziądzkich kotów nie robi.



#10 ~JJ~

~JJ~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 10:49:24

Niestety strony internetowej NIE MOŻNA ZNALEŹĆ, schronisko o to nie dba, a szkoły której pomagają NIE DOSTAJĄ NAWET DYPLOMU Z PODZIĘKOWANIEM ZA ZBIÓRKĘ A SZKODA, BO DOCENIENIE CZYJEJŚ POMOCY JEST BARDZO ISTOTNE!!!

 

NA OSIEDLACH OBOK ŚMIETNIKÓW LEŻY CAŁE MNÓSTWO WERSALEK, MATERACY, DESEK, KTÓRE MOŻNA BY BYŁO WYKORZYSTYWAĆ TAKŻE POLECAM PRACOWNIKOM SCHRONISKA I SAMEMU SZEFOWI ZAINTERESOWANIE SIĘ TYM TEMATEM.

 

WARTE UWAGI JEST RÓWNIEŻ TO, ŻE LUDZIE KTÓRZY CHCĄ WYRZUCIĆ TAKIE MEBLE MOGĄ ZADZWONIĆ DO SCHRONISKA I POPROSIĆ O PRZYJAZD PRACOWNIKÓW SCHRONISKA O ZABRANIE (OBIE STRONY SĄ ZADOWOLONE).

 

O TYM SIĘ NIE MÓWI A SZKODA! SPRÓBOWAŁAM WIĘC WARTO!



#11 ~Jan~

~Jan~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 10:50:09

Koty działkowe i piwniczne powinny mieć przede wszystkim zapewnione schronienie na czas zimy i o to należałoby zadbać i zawalczyć z bezdusznymi ludzmi i spółdzielnią mieszkaniową. Można w dużych miastach przy pomocy fundacji,można by i w Grudziądzu. Fundacja działa przez pierwsze 2 mies każdego roku,póki starczy pieniędzy przeznaczonych przez Ratusz na sterylizację. Póżniej przez kolejne 10 mies nic się dla grudziądzkich kotów nie robi.

 

 

Dokładnie,nawet schronisko w Węgrowie przyjmuje tylko psy,a kotów nie. Wtedy są przepełnione lecznice weterynaryjne na Brzeznej,na Lotnisku czy Rządzu- bo ludzie koty przynoszą tam i tam one zostają za zgodą weterynarzy.Schronisko w Węgrowie to NIE JEST SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT A SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH PSÓW- A TO JEST RÓŻNICA!!!



#12 ~JJ~

~JJ~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 12:05:37

Prawie 900 000 tysięcy na schronisko i działalność, 115 stanowisk rejestrowanych, darmowa karma zbierana prawie we wszystkich szkołach, przedszkolach, warsztatach terapii zajęciowej. Mamy najdroższe psy w Polsce i  najbardziej  ekskluzywne schronisko, chyba mają boksy z sauną i łososia na kolację . Myślę że wiele organizacji poprowadziło by je za połowę ceny i jeszcze lepiej.

Ni za tym, ni za tym, ale 900.000zł :480 psów i na 12 m-cy to 156,25zł (nie wiem czy brutto Pan podaje czy netto, ale zakładam że 900 tyś.brutto rocznie), więc czy 156,25zł/m-c to aż tak wiele na psa (wiadomo, że wchodzi w to opłacenie pracowników, zużycie mediów, itp.).

 

Pisze Pan o 115 zarejestrowanych STANOWISKACH no to by się zgadzało skoro na jednym są po 4-5 psów (różnie czasami jest 1, 2, a w innym boksie po 5-6).

 

Nie rozumiem tego wpisu patrząc obiektywnie, ale zawsze może Pan wystartować w przetargu na schrnosko i objąć dowodzenie!!!!



#13 pani_kota

pani_kota

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 179 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 12:09:11

Koty działkowe i piwniczne powinny mieć przede wszystkim zapewnione schronienie na czas zimy i o to należałoby zadbać i zawalczyć z bezdusznymi ludzmi i spółdzielnią mieszkaniową. Można w dużych miastach przy pomocy fundacji,można by i w Grudziądzu. Fundacja działa przez pierwsze 2 mies każdego roku,póki starczy pieniędzy przeznaczonych przez Ratusz na sterylizację. Póżniej przez kolejne 10 mies nic się dla grudziądzkich kotów nie robi.

To rusz swoje 4 litery i zacznij działać. Dla Fundacji ( konkretnie ja, bo praktycznie nie mam tuy na kogo liczyć) działam cały rok. Nawet teraz można jeszcze sterylizować kotki u Celińskiego I Pierzynowskiej, bo te gabinety nie wykorzystały limitów. To co ja robię dla kotów to moja sprawa, nie chwalę się tym na forach czy w mediach. Walczyłam juz z administracjami Spółdzielni Mieszkaniowej, GAM-em, MPGiN-en i innymi. W większości spraw udało się pomóc kotom, dogadując się z innymi mieszkańcami.

A najbardziej wkurzają mnie takie osoby, które same nic nie robią , a innym wskazują , co tamci mają wg nich zrobić.

Dla ścisłości, Fundacja to nie żadna państwowa instytucja tylko ludzie, którzy coś robią dla innych bezinteresownie. "Wstąpiłam" w szeregi FFA tylko po to, aby miescowe urzędy traktowały mnie poważnie, oni muszą mieć instytucję, pieczątkę i dopiero wtedy udało mi się nakłonic UM do podpisania programu sterylizacji, co jest moim osiągnięciem, wiele -już chyba setek- kotów dzięki temu się nie urodziło. Nie cierpiało i marło.

Szukam osób chętnych do roboty, np. człowieka, który może zbudować budki dla kotów po kosztach materiałów. Kontakt na priv.


Użytkownik pani_kota edytował ten post 19 listopad 2013 - 12:57:47


#14 ~JJ~

~JJ~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 12:09:16

... a i jeszcze jedno z tymi szkołami, przedszkolami itp. to też Pan przesadził ... moje dziecko chodzi do przedszkola 3 rok i nigdy nie było tam zbiórki na zwierzęta ze schroniska (na ptaki owszem) a uczniowie szkół wbrew pozorom NIE GARNĄ SIĘ DO POMOCY!

 

Na jedną szkołę grudziądzką a prawie 250 uczniów 5 z nich przyniosło po kg karmy, czy starym kocu, obroży! I to za dodatkowe punkty do zachowania!!!! Nawet to ich nie kusi do pomocy, bo świat zwierząt mają w czterech literach!!!!!



#15 ~Joanna~

~Joanna~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 12:15:25

To rusz swoje 4 litery i zacznij działać. Dla Fundacji ( konkretnie ja, bo praktycznie nie mam tuy na kogo liczyć) działam cały rok. Nawet teraz można jeszcze sterylizować kotki u Celińskiego I Pierzynowskiej, bo te gabinety nie wykorzystały limitów. To co ja robię dla kotów to moja sprawa, nie chwalę się tym na forach czy w mediach. Walczyłam juz z adninistracjami Spółdzaielni Mieszkaniowej, GAM-em, MPGiN-en i innymi. W Większości spraw udało się pomóc kotom, dogadując się z innymi mieszkańcami.

A najbardziej wkurzają mnie takie osoby, które same nic nie robią , a innym wskazują , co tamci mają wg nich zrobić.

Szukam osób chętnych do roboty, np. człowieka, który może zbudować budki dla kotów po kosztach materiałów. Kontakt na priv.

 

 

W sprawie zbudowania budek dla kotów może mogłabym pomóc ale poproszę o kontakt na bartasgr@op.pl - pozdrawiam



#16 ~Leon~

~Leon~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 12:22:22

Rozpirzyć to wszystko na cztery wiatry - dość karmienia darmozjadów zabijanymi wcześniej zwierzętami!!!



#17 pani_kota

pani_kota

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 179 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 12:33:44

W sprawie zbudowania budek dla kotów może mogłabym pomóc ale poproszę o kontakt na bartasgr@op.pl - pozdrawiam

Napiszę, dziękuję za odzew, każda pomoc się przyda. :)



#18 Sól w oku

Sól w oku

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 761 postów

Napisano 19 listopad 2013 - 12:54:39

Pełen szacunek dla  pracy Pani z FFA i jej podobnym bez rozgłosu działającym ludziom z sercem.. Z Działkowcy  często sami dbają o bezpańskie koty. Robi to moja mama od lat. W mróz ,deszcz idzie i karmi . Jakiś wewnetrzny przymus. Tymi kotami zainteresowała się Pani z FFA , j część ich wysterylizowano tej wiosny. Dzikie koty na działkach są wręcz przymusem. Po jednej zimie nie byłoby połowy foteli, kanap ,kołder itp byłyby  zjedzone przez myszy i wypełnione ich gniazdami. 

Tak niewiele potrzeba, by tym zwierzętom nie było żle na świecie obok nas. Nie ma przymusu darowania zużytej kołdry, czy puszki , ale jest przymus jak widać,  krytykowania tych, którzy chcą pomagać.



#19 ~A~

~A~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 13:12:40

A ja też walczyłam ze Spółdzielnią i zostałam okrzyknięta blokową idiotką. Niczego nie osiągnęłam,a walczyłam 5 lat,karmiłam,szorowałam i nikogo w to nie angażowałam prócz męża i dr Ciszewskiego. Cały blok był przeciw i wszyscy wyli do rozpuku,jak to tak kotom pomagać???? Nasza Spółdzielnia,ani prezes,gdzie byłam,ani kierownik,nikt nie pomógł,a chodziliśmy dziesiątki razy. Budek też stawiać ani nie wolno,a też strach przed sąsiadami,bo może podpalą,wytrują??? Grudziądz to nie jest miasto nastawione na pomoc kotom. Do tej pory pokutuje obraz tzw kociary- puknięta umysłowo. Idzie sroga zima,bezdomne psy mają Węgrowo,koty nie mają nawet piwnic.Myślę,ze nasz zaścianek mógłby dużo nauczyć się od dużych miast,tylko ludzie tutaj nie bardzo rozumieją,że nie tylko oni potrzebują pomocy. Jacy ludzie dorośli,takie ich dzieci i to jest sedno sprawy. Za mało u nas wolontariuszy,straż zimą chodzi i sprawdza,czy bezdomni nie marzną,a młodzież ze szkół mogłaby sprawdzać ogródki działkowe, osiedla.



#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 listopad 2013 - 13:49:59

Tia, młodzież szkolna wychowywana jest od dłuzszego czasu bezstresowo, gdzie im tam zwierzaki w glowie, piwko,papierosek,albo i co innego,ale pomyślenie o zwierzakach? Rodzice nie nauczyli, szkola też woli mieć święty spokoj i tak się kręci:-( powoli zamiera więż z braćmi mniejszymi.



Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: pomoc

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych