Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


358 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 14 listopad 2011 - 16:46:01

Witam wszystkich. Ja od miesiąca posiadam prawo jazdy kategorii B. Zdałam egzamin w WORD Bydgoszcz za pierwszym razem (pomimo tego,że egzaminowała mnie kobieta). Uważam, że jeżeli ktoś jest przygotowany na zdanie egzaminu, jest skupiony i skoncentrowany na tym co robi to uda mu się to zrealizować. Nie ukrywam, że bardzo dużo zależy od szkoły jazdy jaka się wybierze, od podejścia instruktora. Ja mogę szczerze polecić szkołę jazdy Trans, pana Roberta. Spokojny, opanowany, cierpliwy, zależy mu na tym żeby naprawdę nauczyć. Jestem przykładem na to że można. Życzę powodzenia wszystkim zdającym...

#22 ~POLA~

~POLA~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2011 - 13:54:53

Witam Wszystkich, ja nie do końca się zgodzę z tym co jest tu napisane.Zapisałam się do pewnej szkoły jazdy i dwa razy oblałam egzamin na placu.W końcu się wkurzyłam i wykupiłam sobie dodatkowe 5 godzin w innej szkole jazdy i doznałam szoku. W 5 godzin nauczyłam się więcej niż w ciągu 43 godzin wyjeżdzonych w poprzedniej szkole jazdy. Ja na kursie nie byłam w 3/4 miejscach gdzie jeżdzą egzaminy, prawie wcale nie parkowałam i nie zawracałam nie miałam tylu rzeczy, że to się w głowie nie mieści. W ciągu 5 godzin nadrobiłam braki.Poszłam na egzamin i zdałam.Więc to nie jest w porządku, że za wszystko obwinia się egzaminatorów, to także zależy od instruktora i jego kompetencji. Teraz jest tyle szkół jazdy, które robią wielkie promocje mówią, że są najlepsi, a to bzdura. Zależy im tylko na jak największej liczbie kursantów. Wysyłają każdego na egzamin mimo tego, że nie są dobrze przygotowani. potem nie zdają egzaminu i za wszystko obwiniają egzaminatora.Wiem, że egzaminatorzy stwarzają bardzo stresową sytuację,czują wyższość nad nami, chcą pokazać,że oni rządzą.To jest tak samo jak z nauczycielami jeden ocenia nas łagodniej drugi surowiej. Ja na każdym moim egzaminie trafiłam na kobiety (za każdym razem inna). Pierwszy raz jechałam z bardzo miłą i uprzejmą kobietą, drugi raz trafiłam na niezbyt miła Panią, a trzeci raz trafiłam na super kobietę, bardzo miła i bezstresowo przeprowadziła egzamin,bardzo jej za to dziękuję:)

#23 ~marimar~

~marimar~
  • Goście

Napisano 17 listopad 2011 - 13:56:43

Witam ja już w wordzie bydgoskim zdaje i zdać nie mogę ja już mam dość czasem naszych egzaminatorów miałam egzamin i trzymał mnie 1,5 godziny i az mu sie udało płynnie jechałam i lipa potem następny egzamin i łuk dobrze wykonaam ale panu egzaminatorowi że się nie podobało nie odwróciłam do tyłu czy ktoś może mi wytłumaczyć co ja żle robie bo ciągle płace za egzamin i nie moge zdać

#24 ~nati~

~nati~
  • Goście

Napisano 18 listopad 2011 - 19:55:58

To że zdałaś ze nie zdałas nawet za 6tym rzem świadczy o tym jak świetnie byłaś przygotowana do egzaminu i zwaasz wine na egzaminatorów ja zdawałem tam kat.A i B za pierwszym razem do tego bez zadych błedów i żaden z egzaminatorów nie miał sie do czego doczepić.



#25 ~nati~

~nati~
  • Goście

Napisano 18 listopad 2011 - 20:04:03

dokładnie, to czy sie zda zalezy wyłącznie od poziomu przygotowania! ja zdałam za 1 razem, ale poparte jest to moim przygotowaniem a konktetnie od instruktora. Po jazdach wychodziłam "mokra" i w głowie mi sie kręciło ale z czasem tylko woziłam instruktora a on "spał":-) Na egzaminie było tak samo: wydawanie poleceń i luzik. Zależy to też od nastawienia! W myslach miałam tylko: bedzie co ma być ale nie poddam się bez walki! i tez tak było. Bardzo się ciesze z mojego plastiku i wszystkim zdającym życzę powodzenia:-)
P.S. podejdzcie na luzie to naprawde dużo daje

#26 ~Mr.X~

~Mr.X~
  • Goście

Napisano 18 listopad 2011 - 23:44:31

Ludzie, Wam chodzi tylko o to, żeby zdać egzamin, a umiejętności są nieistotne. Jak napisał ktoś wyżej o autobusie. W Toruniu zdał ten autobus w końcu i jest beznadziejny! Uważacie, że tak powinno być? Właśnie przez takie tępe myślenie na drogach dochodzi do tragedii.

#27 ~dave~

~dave~
  • Goście

Napisano 25 listopad 2011 - 22:20:01

Zgadzam się, że to kwestia przygotowania. Jakiś czas temu zdałem kat C za pierwszym razem, z pochwałą od egzaminatora. Miesiąc wcześniej kat A też zdałem za pierwszym, chociaż czuję się bardzo słaby na motocyklu. I to wszystko w WORD Bydgoszcz, który podobno nastawiony jest na oblewanie. Uważam, że te egzaminy były łatwe ponieważ byłem do nich dobrze przygotowany. W czasie jazdy zajmijcie się sytuacją na drodze, a nie egzaminatorem, to będzie dużo łatwiej odpowiednio reagować. Pozdrawiam :)

#28 ~dave~

~dave~
  • Goście

Napisano 25 listopad 2011 - 22:25:35

Witam ja już w wordzie bydgoskim zdaje i zdać nie mogę ja już mam dość czasem naszych egzaminatorów miałam egzamin i trzymał mnie 1,5 godziny i az mu sie udało płynnie jechałam i lipa potem następny egzamin i łuk dobrze wykonaam ale panu egzaminatorowi że się nie podobało nie odwróciłam do tyłu czy ktoś może mi wytłumaczyć co ja żle robie bo ciągle płace za egzamin i nie moge zdać


Zmień instruktora, bo to ON powinien Ci właśnie wytłumaczyć co robisz źle. Jeśli zna zasady egzaminowania, to wie, że trzeba się w tym zadaniu odwracać do tyłu i patrzeć przez tylną szybę. Czemu Ci tego nie powiedział?

#29 ~egzaminowana~

~egzaminowana~
  • Goście

Napisano 28 listopad 2011 - 14:27:05

Sama znam dwie osoby, które zdawały w Bydgoskim Wordzie po 8 razy jedna zdała za dziewiątym, a druga sobie odpuściła! Nie maiła już więcej nerw do tego. To jest oszustwo w biały dzień. Ja już drugi raz nie zdałam. Za pierwszym razem rzeczywiście była moja wina. Ale za drugim razem byłam pewna, że zdam. Jechałam pół godziny bez błędu z panem (nazwiska nie wymienię przez grzeczność), aż wreszcie wymyślił, że tamuję ruch, bo nie wepchnęłam się na skrzyżowanie, kiedy nie było wjazdu i potem zahamował gwałtownie, gdy zobaczył panią na chodniku (podobno jej nie przepuściłam). Wątpię czy za trzecim razem zdam w takim razie. Życzę powodzenia i dużo szczęścia wszystkim.

#30 ~Magdalena~

~Magdalena~
  • Goście

Napisano 03 grudzień 2011 - 22:58:10

~Mr.X~ Ty to na bank jesteś egzaminatorem.
Nam egzaminowanym chodzi o to, żeby być ocenionym za znajomość przepisów i umiejętność zachowania się w ruchu miejskim
a egzaminatorom ( nie wszystkim bo są też tam LUDZIE, a nie tylko kanalie )o to żeby zestresować już od samego wejścia do samochodu, potem komentować, że jazda musi być dynamiczna itd. no i złapać na czym tylko się da.
Zamiast po ludzku powiedzieć np. proszę się nie stresować tylko skupić na przepisach i sytuacji na drodze, że jazda musi być bezpieczna (bo przecież żaden z egzaminowanych to nie KUBICA i na rajd nie przyjechał) no i że trzeba myśleć ,myśleć i jeszcze raz myśleć i dodawać otuchy tym biednym zestresowanym egzaminowanym.
Tylko to nie leży w waszym interesie bo jeszcze zbyt dużo osób by zdało i strumień z kasą by przestał płynąć.
Dlaczego tylko w tej chorej POLSCE jest taki problem ze zdawaniem. :blink:

#31 ~Mr.X~

~Mr.X~
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2011 - 20:58:26

~Mr.X~ Ty to na bank jesteś egzaminatorem.
Nam egzaminowanym chodzi o to, żeby być ocenionym za znajomość przepisów i umiejętność zachowania się w ruchu miejskim
a egzaminatorom ( nie wszystkim bo są też tam LUDZIE, a nie tylko kanalie )o to żeby zestresować już od samego wejścia do samochodu, potem komentować, że jazda musi być dynamiczna itd. no i złapać na czym tylko się da.
Zamiast po ludzku powiedzieć np. proszę się nie stresować tylko skupić na przepisach i sytuacji na drodze, że jazda musi być bezpieczna (bo przecież żaden z egzaminowanych to nie KUBICA i na rajd nie przyjechał) no i że trzeba myśleć ,myśleć i jeszcze raz myśleć i dodawać otuchy tym biednym zestresowanym egzaminowanym.
Tylko to nie leży w waszym interesie bo jeszcze zbyt dużo osób by zdało i strumień z kasą by przestał płynąć.
Dlaczego tylko w tej chorej POLSCE jest taki problem ze zdawaniem. :blink:

Byłem kiedyś instruktorem, obecnie nie uczę. W naszym kraju nie ma problemu ze zdawaniem egzaminów lecz ze szkoleniem. Jest garstka instruktorów, którzy przychodzą do pracy po to, by wypuszczać na drogi świadomych i myślących kierowców, którzy rozumieją co się dookoła nich dzieje. Niestety większa część wsiada do elki po to, by się zdrzemnąć po 8 godzinach pracy(tej właściwej) i dorobić sobie niskim nakładem pracy. Kursanci są tak nieświadomi, że nie wiedzą, czy ich instruktor jest dobry czy nie, dopóki go nie porównają z innym. Miałem często przypadki osób, które miały już kilkakrotnie wynik negatywny na egzaminach państwowych i zechciały zmienić szkołę i instruktora. Jak zobaczyłem co potrafią, to byłem przerażony!!! Jak można wypuszczać na egzamin osobę, która nie wie kogo ma przepuszczać na skrzyżowaniach, a już w ogóle dlaczego akurat tych, a nie innych. To jest elementarna wiedza!!! Wcale się nie dziwię, że te osoby nie zdawały egzaminu i świadczy to bardzo dobrze o egzaminatorach, bo ja nie chciałbym jeździć po drogach z tak wykwalifikowanymi kierowcami. Którzy z Was uczeni byli jazdy na placu manewrowym na wyczucie, a ilu na tzw. MAŁPĘ, czyli przy odpowiednim słupku obrót kierownicą w prawo i potem w lewo przy innym, albo najpierw pół obrotu, potem kolejne pół... Często instruktorzy nawet nie dadzą Wam spróbować, chociaż większość z Was by sobie poradziła. Tylko po co, jeszcze musieliby się napracować, a Wam też jest wygodniej, bo 20 minut i gotowe. Egzaminatorzy to widzą i nie działa to na Waszą korzyść. Kiedyś moja kursantka wymusiła pierwszeństwo na wyjeździe z WORDu. Egzaminator w prost jej powiedział, że szkoda, bo ładnie sobie poradziła na placu i miał przygotowaną dla niej łatwiejszą trasę. Ja wszystkich uczyłem jeździć do tyłu na wyczucie, czyli patrzeć do tyłu i kierować tak, by nie potrącić pachołka i nie najechać na linię. Na ok 25 osób które wypuściłem na egzamin w ostatnim roku mojej pracy, nie zdała na placu tylko jedna!! Można? Można. Pozdrawiam i nie dajcie się oszukiwać, bo instruktorzy, którzy nie potrafią lub nie chcą Was dobrze przygotować, zawsze zwalać będą winę na egzaminatorów, a nie na siebie.

#32 ~XX~

~XX~
  • Goście

Napisano 05 grudzień 2011 - 21:15:26

Byłem kiedyś instruktorem, obecnie nie uczę. W naszym kraju nie ma problemu ze zdawaniem egzaminów lecz ze szkoleniem. Jest garstka instruktorów, którzy przychodzą do pracy po to, by wypuszczać na drogi świadomych i myślących kierowców, którzy rozumieją co się dookoła nich dzieje. Niestety większa część wsiada do elki po to, by się zdrzemnąć po 8 godzinach pracy(tej właściwej) i dorobić sobie niskim nakładem pracy. Kursanci są tak nieświadomi, że nie wiedzą, czy ich instruktor jest dobry czy nie, dopóki go nie porównają z innym. Miałem często przypadki osób, które miały już kilkakrotnie wynik negatywny na egzaminach państwowych i zechciały zmienić szkołę i instruktora. Jak zobaczyłem co potrafią, to byłem przerażony!!! Jak można wypuszczać na egzamin osobę, która nie wie kogo ma przepuszczać na skrzyżowaniach, a już w ogóle dlaczego akurat tych, a nie innych. To jest elementarna wiedza!!! Wcale się nie dziwię, że te osoby nie zdawały egzaminu i świadczy to bardzo dobrze o egzaminatorach, bo ja nie chciałbym jeździć po drogach z tak wykwalifikowanymi kierowcami. Którzy z Was uczeni byli jazdy na placu manewrowym na wyczucie, a ilu na tzw. MAŁPĘ, czyli przy odpowiednim słupku obrót kierownicą w prawo i potem w lewo przy innym, albo najpierw pół obrotu, potem kolejne pół... Często instruktorzy nawet nie dadzą Wam spróbować, chociaż większość z Was by sobie poradziła. Tylko po co, jeszcze musieliby się napracować, a Wam też jest wygodniej, bo 20 minut i gotowe. Egzaminatorzy to widzą i nie działa to na Waszą korzyść. Kiedyś moja kursantka wymusiła pierwszeństwo na wyjeździe z WORDu. Egzaminator w prost jej powiedział, że szkoda, bo ładnie sobie poradziła na placu i miał przygotowaną dla niej łatwiejszą trasę. Ja wszystkich uczyłem jeździć do tyłu na wyczucie, czyli patrzeć do tyłu i kierować tak, by nie potrącić pachołka i nie najechać na linię. Na ok 25 osób które wypuściłem na egzamin w ostatnim roku mojej pracy, nie zdała na placu tylko jedna!! Można? Można. Pozdrawiam i nie dajcie się oszukiwać, bo instruktorzy, którzy nie potrafią lub nie chcą Was dobrze przygotować, zawsze zwalać będą winę na egzaminatorów, a nie na siebie.

''W tej sytuacji, byłbym skłonny ku pomysłowi, ażeby wszelkie ośrodki ruchu drogowego podlegały państwu, i jako placówki państwowe powinny być finansowane przez rząd. Nie jestem w stanie stwierdzić czy mała zdawalność tego egzaminu jest wynikiem korupcji i próby "wyciągnięcia" pieniędzy od ludzi, ale nie mogę też jednoznacznie stwierdzić że nie jest to prawda...

Pomijając już fakt, iż mam znajomych, którzy pomimo przejścia kursu w kilku różnych szkołach jazdy, którzy książki z przepisami ruchu drogowego znają już na pamięć, a po wykonaniu ponad 200 godzin na placach manewrowych i w ruchu miejskim - nadal oblewają. Niekiedy teksty egzaminatorów są absurdalne, niekiedy nawet samochody mimo dużego przebiegu mają topornie działające sprzęgło ( nawet po dziesiątkach tysięcy kilometrów ! ) - przypadek? I nic mnie nie obchodzi gadka egzaminatora. Kiedy czuję że hamulec roboczy w samochodzie ma skok wielkości tylko 10 cm, a w połowie tego samochód staje z piskiem opon, to egzaminator uważa to za standard... Pozostawiam do komentarza to wszystko.''

#33 ~Mr.X~

~Mr.X~
  • Goście

Napisano 06 grudzień 2011 - 08:47:01

''W tej sytuacji, byłbym skłonny ku pomysłowi, ażeby wszelkie ośrodki ruchu drogowego podlegały państwu, i jako placówki państwowe powinny być finansowane przez rząd. Nie jestem w stanie stwierdzić czy mała zdawalność tego egzaminu jest wynikiem korupcji i próby "wyciągnięcia" pieniędzy od ludzi, ale nie mogę też jednoznacznie stwierdzić że nie jest to prawda...

Pomijając już fakt, iż mam znajomych, którzy pomimo przejścia kursu w kilku różnych szkołach jazdy, którzy książki z przepisami ruchu drogowego znają już na pamięć, a po wykonaniu ponad 200 godzin na placach manewrowych i w ruchu miejskim - nadal oblewają. Niekiedy teksty egzaminatorów są absurdalne, niekiedy nawet samochody mimo dużego przebiegu mają topornie działające sprzęgło ( nawet po dziesiątkach tysięcy kilometrów ! ) - przypadek? I nic mnie nie obchodzi gadka egzaminatora. Kiedy czuję że hamulec roboczy w samochodzie ma skok wielkości tylko 10 cm, a w połowie tego samochód staje z piskiem opon, to egzaminator uważa to za standard... Pozostawiam do komentarza to wszystko.''


Co do samochodów, to WORD wymieniał pojazdy ok 1,5 roku temu, więc są prawie nowe. W nowych samochodach wszystko działa ciaśniej niż w starych, zdezelowanych, na których na ogół wszyscy się uczymy jeździć. Ja miałem przyjemność pracować w szkole jazdy, której szef zakupił nowe pojazdy z salonu. Też byłem zaskoczony skutecznością hamulców. Ale takie powinny być!! Prywatnie jeździłem 16 letnim samochodem, w którym już dawno hamulce nie działały tak efektywnie, z racji wieku.
Teraz sprawa osób, które po wielogodzinnych szkoleniach nie mogą uzyskać uprawnień. Niestety, tak jak ja nigdy nie będę potrafił gotować, tak niektórzy nigdy nie będą jeździć. W naszym kraju jest dziwne przekonanie, że każdy może, ba, nawet powinien mieć prawo jazdy. Niestety życie jest brutalne i na pewno osoby, które nie nadają się do prowadzenia pojazdów mechanicznych po drogach, na pewno w innych dziedzinach są świetni i niech tak zostanie. Ja się nie pcham na kucharza do knajpy :). Uczyłem jeździć w czyjejś szkole jazdy, więc nie mogłem mówić ludziom, że nie powinni robić prawa jazdy. Miałem jednak kilka przypadków, którym z czystym sumieniem bym tego odradził. Niestety jednej z nich się udało zdać w końcu egzamin. Wcale mnie to nie cieszy.
P.S. Fajnie, że udaje się tu konstruktywnie podzielić poglądami z innymi, a nie tylko rzucać wyzwiskami. To przecież nikomu nie pomoże. Pozdrawiam.

#34 ~Oliwia~

~Oliwia~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2011 - 14:07:31

Ja jeszcze do egzaminu nie podchodziłam, wszystko przede mną;) Ale ale proponuję coś zrobić z paniami które zapisują na egzaminy! To skandal, siedzą damulki i ani to miłe ani pomocne, wręcz przeciwnie. śmiać mi się chce że to taki przedsmak egzaminu. Naprawdę życzliwość, uprzejmość nie kosztują!!!! Chyba że tym paniom ktoś z pensji za to potrąca...

#35 ~mm~

~mm~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2011 - 13:35:38

''Dlaczego tylko w tej chorej POLSCE jest taki problem ze zdawaniem.''
"W naszym kraju nie ma problemu ze zdawaniem egzaminów lecz ze szkoleniem."

Odnośnie tych dwóch wypowiedzi. Przeanalizowałem systemy szkoleń w innych krajach ( na pewno nie we wszystkich)
ale POLSKA jest wybitna w tej dziedzinie. Proszę sobie przeanalizować Kanadę, Stany, Anglię, Irlandię i wtedy porównać
Prawdą jest że egzaminatorzy w Bydgoszczy (może nie wszyscy) bardzo wyniośle podchodzą do egzaminowanych i lubią zgnębić już na dzień dobry.

#36 ~to skandal~

~to skandal~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2011 - 15:08:02

O widzę, że w końcu ktoś nie boi się napisać prawdy o bydgoskim ośrodku WORD. Ostatnio jak zdawałam egzamin to egzaminator od razu poinformował mnie, że dziś jest dzień na niezdawanie i miał aluzje do moich blond włosów ,,Po co blondynkom prawo jazdy". To jest śmieszne i żałosne a świadczy tylko o ich kulturze. Przy włączonej kamerze tak im żal, że nie zdałam, ale jak się wysiądzie z samochodu to śmieją się prosto w twarz.Przykro bo to wszystko za nasze pieniądze, które składają się na ich pensje. Najgorszy jest fakt, iż zdanie egzaminu nie zależy od naszych umiejętności lecz od ich humoru. Czepiają się najdrobniejszych szczegółów a sami nie są idealni,z niektórymi strach wracać do ośrodka.



#37 ~to skandal~

~to skandal~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2011 - 15:17:40

nie tylko w bydgoszczy tak się dzieje żeby kilka razy zdawać i naciągać na kase to skandal i jeszcze odnoszenie się egzaminatorów do zdających kobiet to co można powiedzieć jak któryś z nich ma żone albo męża też tak się odnoszą jak do zdających mimo kamer w samochodzie na nic nie zważają mam nadzieję że jak coś jest nie tak zawsze można odtworzyć egzamin z kamerki i odnoszenie się egzaminatorów do zdających a co do blondynek to są mądrzejsi jak niejednemu się zdaje a co można powiedzieć o tych co obrażają innych to zostawie bez komentarza na pewno ktoś zareaguje i zgłosi sprawę do prokuratury nie ma co się bać bo to będzie trwało już od bardzo dawna tak jest nie tylko w bydgoszczy

#38 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 10 grudzień 2011 - 15:18:34

ja juz 3 razy niezdalam. a zeby bylo smieszniej na czwarty egzamin czekam poltora miesiaca. Hit co sie wyrabia. kolejki do zapisania sa gigantyczne trzeba stac dobra godzine... czy nikt nie moze czegos zrobic z bydgoskim wordem ??

#39 ~Artur~

~Artur~
  • Goście

Napisano 10 grudzień 2011 - 21:10:07

Ja zdawałem co prawda w pierwszej połowie lat 90-tych ale i wówczas trzeba było mieć szczęście aby trafić na odpowiedniego egzaminatora. Za pierwszym razem egzaminu praktycznego w Bydgoszczy egzaminujący urządził sobie zabawę, po prostu oblał wszystkie osoby, które przystąpiły w kolejności nieparzystej a zdały wszystkie, które przystąpiły w kolejności parzystej (nawet zdała osoba, która porządnie "trzęsła" autem nie umiejąc dozować sprzęgło i gaz!). Ja nie byłem przesądny i zamieniłem się w kolejności z inną osobą i ona zdała zgodnie z tym wydumanym kluczem a ja z klucza jako nieparzysty oblałem, chociaż w mojej ocenie byłem dobrze przygotowany do egzaminu. Nie było się do czego doczepić to gość zarzucił mi rzekome wymuszenie pierwszeństwa co było wrednym kłamstwem ale nie miałem żadnej szansy na obronę swoich racji! Ponadto bałem się robić aferę, ponieważ obawiałem się zemsty środowiska egzaminacyjnego, że będą podkładać mi specjalnie "świnię" podczas kolejnych podejść. Mam nadzieję, że ten idiota, który mnie egzaminował już nie pracuje!!!!!! Za drugim razem trafiłem już na normalnego egzaminatora, jechałem praktycznie tak samo jak za pierwszym razem, czyli zdecydowanie i nie ślamazarnie, oczywiście z zachowaniem dozwolonej prędkości i bez problemu zdałem! Czyli lata lecą, egzaminatorzy się zmieniają ale problemy pozostają te same. Etyka zawodowa niektórych egzaminatorów daje wiele do życzenia, nie wiem jak niektóre kanalie mogą spojrzeć sobie w lustrze w twarz, bo nieprawdą jest, jak stara się przekonać osoba broniąca WORD, że jedyną wadą zdających jest słabe wyszkolenie przez kursantów bądź nieumiejętność jazdy kandydatów na kierowców! Analizując wiele przypadków zasłyszanych od innych jestem przekonany o celowym oblewaniu na egzaminach i tak będzie do momentu zmiany finansowania WORDÓW!

#40 ~czarnulka~

~czarnulka~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2011 - 14:25:53

chciałabym ostrzec przed babami egzaminotarkami. patrza kto jak wyglada jak jestes ładna to masz przechlapane..... wredne nawet dziendobry nie powiedza...... na 30 osob zdał tylko jeden chlopak przystojny u mojej egz. tyraja tak ze mozna sie załamac takich powinni zwalniac, bo trzeba sie skupic na drodze a nie na egzaminatorze który tyra i drze ryja . szkoda ze takie baby tam pracuja...... nietylko jako egzaminatorki.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych