Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


80 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Alan~

~Alan~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 07:56:26

W ferworze dyskusji zapomina sie o meritum sprawy A mianowicie, że Pan Borkowski nie prosi o specjalne traktowanie w kwestii podatków. Nie godzi się tylko ( i słusznie)z faktem , że przed oddaniem spornej Hali do użytku została ona sklasyfikowana jako budowla a dopiero po kilku miesiącach okazała się dla brzeskiego Ratusza budynkiem. I własnie ta swoboda w orzekaniu budzi wątpliwości. A sam moment "przekwalifikowania" dziwnym trafem zbiegł się w czasie z informacją Rządu o ograniczeniu funduszy dla samorzadów terytorialnych.

#22 ~OPONA~

~OPONA~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 09:32:20

MOŻE BY TAK JESZCZE WYJAŚNIĆ, ILU ZWOLNIONYM LUDZIOM WYPŁACIŁ PAN PREZES ODPRAWY ?CO SIĘ STAŁO Z FUNDUSZEM SOCJALNYM?GDZIE GINIE ZESZYCIK PREZESA PO KAŻDEJ WYPŁACIE?ITP ,ITD........

#23 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 10:12:44

Jedną rzecz dało się zaobserwować na tym forum. Wypowiedzi osób popierających stanowisko Pana Borkowskiego są rzeczowe i wyważone. Natomiast te ze strony Oponentów naszpikowane jadem i złośliwością. Czyżby frustracja?

#24 ~włocławianin~

~włocławianin~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 10:24:51

Dla mnie to wyglada jak brak argumentów a nie frustracja

#25 ~pracownik~

~pracownik~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 11:49:41

He he he, od kiedy to prywatny przedsiębiorca ma obowiązek utrzymywać fundusz socjalny i wypłacać odprawy. Komunistyczny nawyk związkowców spod hasła czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy... To prywatna firma i właściciel może ale nie musi organizować imprezy integracyjne czy dawać bony na święta. Swoją drogą to na ostatnią zorganizowaną imprezę pracownicy przyszli dość skromnie, mimo że domagali się jej głośno. A imprezy dla pracowników huczne kto jak kto ale Borkowski robi.

#26 ~pracownik~

~pracownik~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 11:51:03

PS. Ciekawe kiedy burmistrz każe zamknąć ten wątek?

#27 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 12:48:41

He he he, od kiedy to prywatny przedsiębiorca ma obowiązek utrzymywać fundusz socjalny i wypłacać odprawy. Komunistyczny nawyk związkowców spod hasła czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy... To prywatna firma i właściciel może ale nie musi organizować imprezy integracyjne czy dawać bony na święta. Swoją drogą to na ostatnią zorganizowaną imprezę pracownicy przyszli dość skromnie, mimo że domagali się jej głośno. A imprezy dla pracowników huczne kto jak kto ale Borkowski robi.

TO JEŻELI NIC NIE MUSI, TO NIECH PRZESTANIE W OGÓLE PŁACIĆ !!!!! RÓBCIE ZA DARMO !!!OT I NASZA DEMOKRACJA !!!

#28 ~pracownik~

~pracownik~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 13:09:32

No dokładnie, jak kto ma ochotę na pracę za darmo to niech pracuje, na tym wolny rynek polega. Jak się komuś stawki nie podobają to niech nie pracuje, a skoro pracuje to znaczy że je akceptuje. Mogę narzekać, że chciałbym zarabiać więcej, ale nikt nie zmusza mnie, żeby akurat w tym zakładzie. On proponuje stawki, a ja ją przyjmuję lub nie i zmieniam pracę. Wolny rynek!

A tak przy okazji to Caps Locka moglibyście nie nadużywać.

#29 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 13:25:31

Wolny rynek polega również na tym ,że trzeba płacić podatki zgodnie z prawem.Zarówno bogaci jak i biedni .

#30 ~włocławianin~

~włocławianin~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 14:20:11

Przecież Właściciel Krukowiaka PŁACI PODATKI i to od wielu lat.
Zakwestionował tylko zdyt dużą dowolność w ustalaniu ich wysokości.

#31 ~nick~

~nick~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 15:00:39

He he he, od kiedy to prywatny przedsiębiorca ma obowiązek utrzymywać fundusz socjalny i wypłacać odprawy. Komunistyczny nawyk związkowców spod hasła czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy... To prywatna firma i właściciel może ale nie musi organizować imprezy integracyjne czy dawać bony na święta. Swoją drogą to na ostatnią zorganizowaną imprezę pracownicy przyszli dość skromnie, mimo że domagali się jej głośno. A imprezy dla pracowników huczne kto jak kto ale Borkowski robi.

He ,he,he fundusz socjalny nie zależy od tego czy zakład jest jest prywatny ,tylko od ilości zatrudnionych ludzi ( są to pieniądze pracowników)A odprawy należą się za przepracowane lata w zakładzie ,a nie za przynależność do związków zawodowych. Nadmieniam,iż za wspomnianą komunę pracownik musiał pracować na stanowisku pracy, a dziś za miast pracować siedzi na forum i pisze bzdury .Temat imprez (hucznych) lepiej przemilczę.

#32 ~pracownik II~

~pracownik II~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 15:43:13

He ,he,he fundusz socjalny nie zależy od tego czy zakład jest jest prywatny ,tylko od ilości zatrudnionych ludzi ( są to pieniądze pracowników)A odprawy należą się za przepracowane lata w zakładzie ,a nie za przynależność do związków zawodowych. Nadmieniam,iż za wspomnianą komunę pracownik musiał pracować na stanowisku pracy, a dziś za miast pracować siedzi na forum i pisze bzdury .Temat imprez (hucznych) lepiej przemilczę.


Może i nie zależy czy jest prywatny czy nie, ale należałoby sprawdzić ile firm posiada fundusz socjalny, a ilu pracodawców finansuje studia swoim pracownikom? - znikoma część prawda?, a Borkowski fundusz posiada - I NIEPRAWDĄ JEST, ŻE SĄ TO PIENIĄDZE PRACOWNIKÓW, TO JEST PROCENT OD DOCHODU FIRMY!!! - i wielu pracowników ma wyższe wykształcenie dzięki niemu, a do tego nie stosuje umów lojalnościowych zobowiązujących taką osobę do przepracowania jakiegoś określonego czasu w firmie, i wiele z tych osób odeszło z tego zakładu zaraz po uzyskaniu tytułu magistra. Na tym forum pisze kilka osób, które mają wykształcenie dzięki finansowemu wsparciu przez Borkowskiego.

A jeśli chodzo to, że coś się komuś należy - to przyzwyczajenie z zakładów państwowych. Idź człowieku do SHARPa i powiedz, że ci się coś należy!!!

#33 ~czytelniczka~

~czytelniczka~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2009 - 15:50:05

He ,he,he fundusz socjalny nie zależy od tego czy zakład jest jest prywatny ,tylko od ilości zatrudnionych ludzi ( są to pieniądze pracowników)A odprawy należą się za przepracowane lata w zakładzie ,a nie za przynależność do związków zawodowych. Nadmieniam,iż za wspomnianą komunę pracownik musiał pracować na stanowisku pracy, a dziś za miast pracować siedzi na forum i pisze bzdury .Temat imprez (hucznych) lepiej przemilczę.



Nawet jeśli ktoś z pracowników siedzi na forum, to płaci mu za to Borkowski i to jego prywatne pieniądze są wyrzucane w błoto, ale dużo gorzej bo robią to pracownicy magistratu,a im wypłacana jest pensja z moich podatków więc wolałabym, żeby ruszyli d... ze stołków i zajeli się czymś pożytecznym, a jak nie mają co robić to część z ich zwolnić bo namnożyło się tych URZĘDASÓW.

#34 ~pracownik~

~pracownik~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2009 - 07:06:02

Nadmieniam,iż za wspomnianą komunę pracownik musiał pracować na stanowisku pracy, a dziś za miast pracować siedzi na forum i pisze bzdury .

Widzisz za to właśnie lubię tą pracę - zrobię co mam zrobić to i mogę sobie na forum popisać i nikt mi za to pensji nie obetnie. Ty za to nie płacisz więc co Ci do tego. Ciekawe czy w Biedronce czy innym Tesco ludzie też mają taki luz? Może i bajońskich kwot tutaj się nie zarabia, ale już wielu którzy odchodzili z hukiem z firmy, bo gdzie indziej zarobią więcej, wróciło na kolanach błagając o przyjęcie na dawne stanowisko.
My z KRUKOWIAKA to nie budżetówka, że pójdziemy pod sejm domagać się podwyżek, podlegamy regułom kapitalizmu niestety i jak się komuś praca nie podoba to niech sobie zmieni na lepszą a nie narzeka. Szczególnie kieruję te słowa do pracowników KRUKOWIAKA którzy na forum jeżdżą po Borkowskim jak po łysej kobyle, a prezesowi podlizują się na każdym kroku, prawda panie C.?

#35 ~Janusz Borkowski~

~Janusz Borkowski~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2009 - 09:41:24

W sprawie poruszonej tutaj kwestii Strzelec Opolskich niech moim komentarzem będzie treść listu do Redaktora Naczelnego Tygodnika "Strzelce Opolskie":
Brześć Kujawski, dn. 15 czerwca 2005

Do Redaktora Naczelnego
Tygodnika „Strzelce Opolskie”
47 – 100 Strzelce Opolskie
ul. Piłsudskiego 9/3

Temat: Odpowiedź na artykuł „Hala na złom – podatki do kieszeni” opublikowany w Waszym Tygodniku nr 23 z 7/13 VI 2005.

Nazywam się Janusz Borkowski i jestem właścicielem i prezesem Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych Spółka z o.o. w Brześciu Kujawskim prowadzącym działalność gospodarczą w Brześciu Kujawskim i Strzelcach Opolskich, w hali 56 po byłym Agromecie.
Jestem Panu, Panie Redaktorze bardzo wdzięczny za napisanie tego artykułu. Wywołał Pan temat, który na pewno, bardzo interesuje Czytelników Pana Tygodnika i mieszkańców Strzelc Opolskich. Przecież mają prawo do poznania prawdy.
Myślę, że Pan w jej poznaniu i ze zwykłej rzetelności dziennikarskiej zamieści w swoim Tygodniku moją wypowiedź w całości, bez skracania i manipulowania skrótami. Pismo to również wyślę do Burmistrza i Przewodniczącego Rady Miasta w Strzelcach Opolskich. Spróbujmy wspólnie poznać prawdę o sławnej „Hali 56” z Agrometu w Strzelcach Opolskich.
Jest rok 2001. Jestem prostym, zwykłym człowiekiem, tylko ze średnim wykształceniem, technikiem mechanikiem, lat 49. Właścicielem Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych „Krukowiak”, w której od 26.02.1987 roku produkuję maszyny rolnicze i właścicielem gospodarstwa rolnego na Kujawach. Firma, która powstała od „zera” zatrudnia obecnie 250 pracowników. Specjalizujemy się w produkcji opryskiwaczy dla dużych i bardzo dużych gospodarstw. Od 2 lat, kiedy załamała się produkcja w Agromecie Strzelce Opolskie, kupuję od Syndyka „Agrometu w Upadłości” w Strzelcach Opolskich bardzo duże ilości tak zwanego „żelastwa”: pozostała produkcja w toku, maszyny, urządzenia, obrabiarki, wyposażenie i tym podobne. Pani Syndyk bardzo się cieszyła, że chciałem to kupować, bo ma niewielu nabywców. Kiedy pozostała jej już tylko sama Hala 56, to zwróciła się do mnie tak „Panie Krukowiak, kup Pan tę Halę 56, bo nie ma na nią nabywców, a ja chcę zakończyć proces upadłościowy Agrometu, bo Wierzyciele czekają na pieniądze, a bez jej sprzedaży nie mogę tego uczynić”. Opierałem się długo: hala ta nie była mi potrzebna, nie miałem wolnych pieniędzy, bałem się jej wielkości, nie wiedziałem, jak ją zagospodarować, ale przede wszystkim bałem się płacenia podatku od nieruchomości, od pustego przecież obiektu. Pani Syndyk w październiku 2001 roku powiedziała, że Rada Miasta podjęła decyzję, że jeśli ktoś kupi tę Halę 56, to otrzyma, bez żadnych warunków, ulgę w podatku od nieruchomości na 2 lata. Opierałem się jeszcze. Pani Syndyk powiedziała wówczas „2 lata to długo, przez ten czas coś Pan wymyśli, a ja spokojnie zakończę proces upadłości”. Ustąpiłem. Złożyłem 29.10.2001 roku ofertę zakupu u Syndyka na piśmie z uwagą, że moja oferta jest ważna tylko z Uchwałą Rady Miasta Strzelc Opolskich, zwalniającą tę nieruchomość na 2 lata z podatku od nieruchomości (załącznik nr 1, kserokopia mojej oferty do Syndyka z dnia 29.10.2001 roku). Pod koniec 2001 roku, kiedy Pani Syndyk zaprosiła mnie do Pana Burmistrza i Pan Burmistrz potwierdził, że otrzymam taką ulgę, zdecydowałem się zakupić tą Halę 56 i 17 stycznia 2002 roku podpisałem akt notarialny zakupu.
Kupiłem również dlatego, że jestem od kilku lat Wiceprezesem Stowarzyszenia Polskich Producentów Maszyn i Urządzeń dla Rolnictwa, jestem Polakiem, patriotą i wierzyłem głęboko, że może uda mi się uratować, choć jeszcze jedną polską firmę produkującą tak piękne maszyny rolnicze, od zapomnienia. Przecież Agromet Pionier w Strzelcach Opolskich to chluba polskiego przemysłu maszyn rolniczych, a kombajny „Anna” czy „Bolko” z Agrometu to marzenie wielu polskich rolników na przestrzeni wielu lat. To był mój pierwszy błąd!
Pan Burmistrz, w obecności pani Syndyk, udzielił mi zapewnienia ustnego, że taką ulgę otrzymam i gdybym otrzymał to zapewnienie na piśmie, Panie Redaktorze, to dziś Pan nie mógłby manipulować tą informacją i sugerować mieszkańcom i byłym pracownikom Agrometu, że jestem najprawdopodobniej przestępcą, który „tnie Halę na złom – a podatki chowa do kieszeni”.
Ja Pana nie znam i nie zamierzam pana atakować. Powołuje się Pan, na Pana Radnego Karola Cebulę. Stwierdzam tylko, że Pan Karol Cebula, jest świetnym przedsiębiorcą, na dodatek mieszkańcem Strzelc Opolskich i zaprosił mnie do siebie, zwiedziłem jego zakład i jestem pod wrażeniem jego wspaniałej organizacji i dziwię się dlaczego On nie kupił tego zakładu z pożytkiem dla społeczeństwa Strzelc Opolskich, na dodatek „za grosze” i nie zatrudnił Ukraińców, również „za grosze’’, co mi Pan Panie Redaktorze zarzuca, jak wynika z Pańskiego artykułu. Oświadczam, że nigdy nie zatrudniłem, ani nie zatrudniam Ukraińców w zakładzie w Brześciu Kujawskim, ani w Strzelcach Opolskich ani innych Obcokrajowców do rozbioru Hali.
Jeśli chodzi o postawę Pana Burmistrza i Pani Syndyk, również nie martwię się. Jestem przecież prostym człowiekiem, może nawet nieco naiwnym i łatwowiernym, ale oboje Państwo, są tak uczciwymi ludźmi, że na pewno pamiętają tę rozmowę i nie wyprą się jej. Zresztą, mieli przed sobą wahającego się zakupu, jedynego nabywcę i chcieli mi sprzedać tę nieruchomość, to mówili bardzo przekonywująco. Osiągnęli sukces, bo czy jestem dobrym, czy złym nabywcą, to jednak dbam o tę nieruchomość i od 3,5 roku walczę ile mi starcza sił i umiejętności i poszukuję rozwiązania, które byłoby najlepsze dla mojej firmy i Miasta Strzelc Opolskich.
Panie Burmistrzu chylę czoła, przed Pana umiejętnościami, jako Gospodarza Miasta i świetnego managera. Rozgrywa Pan ze mną świetną partię, zmusza mnie Pan do poszukiwania jak najlepszego rozwiązania. Z jednej strony jest Pan bardzo uprzejmy i taktowny, a z drugiej twardy i wręcz brutalny. Przez pierwsze 2 lata dał mi Pan obietnicę i byłem przekonany, że ta ulga jest rzeczywiście bez żadnych warunków, a po 2 latach płacę ten ogromny dla budżetu mojej firmy podatek, który przez tylko 1 rok, przewyższył wartość zakupionej nieruchomości; podpiera się Pan przepisami prawa, które zmuszały mnie i zmuszają do inwestowania w tą nieruchomość. Najprościej mówiąc, że im dalej, to gorzej dla mnie. Przybywa mi siwych włosów na głowie, bo wciąż mnie Pan trzyma w „szachu” i stresie.
Panie Burmistrzu ! Wielki czas rozwiązać już problem ulgi. Nie podjęcie tej decyzji blokuje moje działania i daje niewiadomą cenę sprzedaży – zakupu tej nieruchomości. Bardzo proszę o rozwiązanie tego problemu, by sytuacja pozostała jasna i czytelna!!! Podjęcie takiej decyzji pozwoli mi w sposób jednoznaczny ustalić cenę nieruchomości.
Panie Redaktorze!
Daremny Pana żal: czy największa w Europie hala zniknie z krajobrazu miasta? Po pierwsze, to trzeba było się martwić 5 – 6 lat wcześniej a nie dziś! Wtedy była szansa. Należało wskazać błędy, unowocześnić produkcję, a obiekt na pewno by pozostał. A kiedy ja go przejąłem 3,5 roku temu, to już był dogorywający wrak! Hala kompletnie zniszczona, okna powybijane, dach cieknący, brak ogrzewania, rozkradzione wszystkie transformatory energii elektrycznej (wykradziona miedź i aluminium, do tej pory z 10 transformatorów jest czynny tylko jeden), doły w posadzkach po sprzedanych maszynach, popękane rury zasilające zakład w wodę i centralne ogrzewanie, brak ogrodzenia zakładu. Przez pierwsze 2 miesiące walczyliśmy ze złodziejami, którzy przychodzili po złom stalowy i kolorowy („jak po swoje”). Drugi problem, to był zakład uciążliwy dla środowiska Strzelc Opolskich – tony niebieskiej farby pokrywały, urządzenia wentylacyjne, kominy wyciągowe i inne bardzo skorodowane urządzenia, które zagrażały bezpieczeństwu pracujących w Hali ludzi i mieszkańców sąsiadujących z Halą i należało je natychmiast poddać utylizacji. Przez pierwsze 2 lata, potencjalni Inwestorzy, którzy zaglądali do tej Hali, nie wyrazili najmniejszego zainteresowania jej zakupem, ponieważ przerażała ich ta sytuacja związana z Ochroną Środowiska i Ekologią!
Nigdy nie było problemu ceny Panie Redaktorze jak pan pisze! Jedni z pierwszych klientów, jakich znalazł Pan Radny Karol Cebula to byli Włosi, którzy podczas negocjacji w budynku Urzędu Miasta i w obecności pracowników Urzędu Miasta w Strzelcach Opolskich, negocjowali i zgodziliśmy się na propozycję Włochów na cenę 1,6 mln za całą nieruchomość i już więcej się nie pojawili.
Pojawili się masowo pośrednicy, którzy zawyżali cenę, aby mieć większą marżę, ale nigdy nic nie kupili. Był jeden klient, który za całą Halę chciał zapłacić 100 tys. zł, z przeznaczeniem na pocięcie na złom! Jeden, jedyny konkretny klient!
Panie Redaktorze!
Drugi błąd jaki popełniłem, to było zaciągnięcie kredytu w Banku. Ale przecież kupić obiekt to nie wszystko, tym bardziej, że rok wcześniej kupiłem w Brześciu Kujawskim były POM i również go odbudowałem, tak jak zamierzałem to czynić z Halą 56. Moje trudności płatnicze pogłębił fakt, gdy wicepremier Kołodko w lipcu 2002 roku ogłosił sławne „schłodzenie gospodarki” i realizował je przez dość długi okres, a Bank który udzielił mi kredytu na wiele lat, zażądał w 2003 roku nagle jego spłacenia. Powód ! Bank PKO SA kupili Włosi i zmienili strategię działania, a drugi powód, to uznali, że branża maszyn rolniczych do której należę jest obarczona dużym ryzykiem bankructwa. Dostałem tylko 9 miesięcy na spłatę kredytu, który udało mi się spłacić, ale niewiele brakowało, aby moja firma zbankrutowała. Cały 2004 rok płaciłem i nadal płacę normalnie bardzo wysoki podatek od tej nieruchomości do Urzędu Miasta w Strzelcach Opolskich, a już wartość tego podatku przekroczyła cenę zakupu tej Hali. Cały ten czas, aby wywiązać się z zadań nałożonych na Nas przez Urząd Miasta i otrzymać ulgę, inwestuję w tą nieruchomość.
Panie Redaktorze opiszę Panu jak powstała decyzja o rozbiórce całkowitej lub tylko częściowej tej Hali.
1.Nie kupiłbym nigdy tego obiektu, gdybym nie otrzymał zapewnienia, że otrzymuję ulgę na 2 lata.
2.Gdybym kupił tę Halę z myślą o rozbiórce, to przecież nie prosiłbym Pana Burmistrza o ulgę, tylko natychmiast po zakupie dokonałbym jej rozbiórki i nie miałbym żadnych podatków od nieruchomości do płacenia, przecież byłem jej właścicielem.
3.Kupiłem tę Halę z myślą jej zagospodarowaniu. W ciągu 2,5 lat odbudowałem ją łącznie z biurowcem, ogrodziłem nieruchomość, naprawiliśmy posadzki, oszkliliśmy okna, ponaprawialiśmy drzwi, usunęliśmy zbędne ciągi i kominy wentylacyjne, uruchomiliśmy sprzedaż nowych maszyn i urządzeń rolniczych oraz części zamiennych, również tych, które kiedyś produkował „Agromet”. Stworzyliśmy w Hali 56 tak zwane „Opolskie Centrum Sprzedaży Maszyn Rolniczych”. Nasi pracownicy zatrudnieni w Strzelcach Opolskich służą serwisem gwarancyjnym i pogwarancyjnym w tej południowo – zachodniej części Polski. Na łamach prasy rolniczej, w radiu, telewizji oraz na Wystawach i pokazach Maszyn Rolniczych w całej Polsce i zagranicą promowaliśmy i promujemy dalej maszyny „Krukowiaka” i „Agrometu – Pionier”.
4.Po kilku doraźnych remontach dachu, który dalej przeciekał, postanowiliśmy wykonać remont kapitalny w lecie 2004 roku. Podczas tej pracy zastał nas na dachu – pracownik Urzędu Miasta Strzelc Opolskich, a dawniej były dyrektor techniczny „Agrometu” który przyjechał do nas na kontrolę poczynań inwestycyjnych i powiedział: „tego dachu nigdy nie naprawicie, to szkoda pieniędzy na jego remont, on ciekł, cieknie i będzie ciekł – to jest wada konstrukcyjna tego obiektu”. Ten Pan uświadomił nam, że wykonujemy pracę syzyfową. Wtedy zleciliśmy Biegłym z zakresu budownictwa wykonanie ekspertyzy technicznej, która potwierdziła słowa byłego dyrektora technicznego Agrometu. Stwierdzili, że obiekt jest przestarzały technicznie, dachem leje się woda, po każdym deszczu, trudno jest go ogrzać i zagospodarować. Wtedy wystąpiliśmy do Starostwa o jego rozbiórkę, co obecnie czynimy. Powiedzmy sobie jasno – nikomu nie potrzebna jest taka wielka Hala i każdego potencjalnego nabywcę przeraża jej wielkość. Dziś buduje się lekkie, delikatne, energooszczędne, nowoczesne Hale. Myślę Panie Redaktorze, że po jej rozebraniu, tak uzbrojony technicznie, atrakcyjny teren na skraju miasta szybko zostanie zagospodarowany i powstaną nowe miejsca pracy. Szkoda, że tak późno dojrzałem do tej decyzji, ale proszę mi wierzyć, nie mogłem pokonać bariery psychologicznej rozbiórki tej Hali. Ja jej przecież nie kupiłem na rozbiórkę, ja ją chciałem zagospodarować, ale prawa ekonomii nie można lekceważyć, co potwierdziły setki potencjalnych nabywców odwiedzających ten obiekt, również z poręki Urzędu Miasta w Strzelcach Opolskich, czy nawet Pana Radnego Karola Cebuli.
5.Ta Hala o takiej wielkości jest za duża. Ja jej nie potrafię wykorzystać. Mnie wystarczy te ponad 4500 m2 , które pozostanie i tak po rozbiórce Hali 56 i te obiekty postaram się wykorzystać. Jak Pan Burmistrz wie, bo Go informowałem pod koniec 2002 roku pojawił się najlepszy z Klientów – Amerykanin, żydowskiego pochodzenia, który chciał z nami założyć Spółkę i produkować maszyny do budowy autostrad. Nic na to nie mogłem poradzić, ponieważ ostudziło Go, „schłodzenie” gospodarki przez Wicepremiera Kołodkę i odsunięcie planu budowy autostrad.
6.Byli Klienci, którzy chcieli kupić Halę 56 na małe części jak na przykład: firma „Elffi”, ale umowa z tą firmą nie doszła do skutku ponieważ z przyczyn prawnych Architekt Miasta nie wyraził zgody na podział Hali
7.Płacenie podatku od nieruchomości od tak wielkiego obiektu i tak nadwerężyło budżet mojej firmy i mogło doprowadzić do zbankrutowania. Jak Pan widzi Panie Redaktorze to sytuacja postawiła mnie pod „ścianą płaczu”. Podjąłem decyzję o jej rozbiórce, ponieważ po tylu dawanych ogłoszeniach we wszelkich mediach, przysyłanych inwestorach, pośrednikach, również po ciężkiej pracy Urzędu Miasta w Strzelcach Opolskich, nie znalazł się żaden chętny, któryby kupił część lub całość tej nieruchomości. Nie można było jej podzielić, a całość jest dla mnie za wielka by ją zagospodarować. Wniosek, tym bardziej podjęty, po ekspertyzie Biegłych, pozostał już tylko jeden – rozebrać!!! Próbowałem jeszcze ją w ostatnim momencie ratować, zwracając się do Pana Burmistrza, aby rozebrać jej ściany, aby utraciła znamiona budynku i stała się wiatą, od której płaci się tylko 2% podatku od jej wartości i może wówczas prędzej by znalazła nabywców i byłaby tańsza w utrzymaniu, ale Pan Burmistrz powiedział, że jest to zabieg który może być podważony, a On nigdy nie pozwoli na złamanie prawa!

Panie Redaktorze!
Piszę tutaj, że popełniłem kilka błędów, ale jestem też głęboko przekonany, że udało mi się dokonać wielu bardzo dobrych rzeczy wspólnie z Załogą mojego Zakładu. Zadanie przerosło mnie, ale przecież podjąłem się dzieła, którego nikt nie chciał się podjąć w Strzelcach Opolskich, łącznie z Panem Karolem Cebulą, choć myślę, że jest dużo lepszym ode mnie przedsiębiorcą.
Podjąłem się uratować „dobre imię” Agrometu Pionier w Strzelcach Opolskich – podtrzymać jego nazwę, logo, sztandar, produkcję maszyn rolniczych i części zamiennych do tych maszyn. Pokazywać je na Wystawach i Pokazach.
Myślałem, że może kiedyś za swoją odwagę, dostanę jakieś odznaczenie państwowe, słowa podzięki, a tymczasem Pan pierwszy Panie Redaktorze, podniósł kamień i bez sprawdzenia i zbadania czy zawiniłem, rzucił Pan go we mnie. Jest mi bardzo przykro. Pan jako dziennikarz, nie powinien Pan dzielić Polaków na tych ze Śląska i tych z Kujaw. Europa i Świat się jednoczy a Pan chce wprowadzić nienawiść w nasze szeregi. Myślę również, że jest Pan człowiekiem honoru i po dogłębnym sprawdzeniu faktów, stać będzie Pana na łamach swojego czasopisma, choć delikatnie mnie przeprosić.
Podam Panu argumenty
1.Pięć razy zdobyliśmy tytuł „Przedsiębiorstwo „Fair – Play” wraz ze Złotą Statuetką.
2.W rankingu Ogólnoświatowego Czasopisma „Agri future” z IV kwartału 2004 roku „Wizerunek firm z branży techniki rolniczej za 2004 rok – 10 najbardziej znanych producentów w Polsce” uplasowaliśmy się na zaszczytnym 9 miejscu wśród najlepszych z całego świata. To nasza firma z Unią Grudziądz i Ursusem – uratowała honor polskiego przemysłu maszyn rolniczych.
3.Sławimy dobre imię Agrometu – Pionier w Polsce i na świecie zdobywając wiele nagród na konkursach i wystawach.
4.Zwiększyliśmy zatrudnienie na przestrzeni ostatnich 3,5 roku, rozwijając oprócz Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych „Krukowiak” – Kujawską Fabrykę Maszyn Rolniczych spółkę z o.o., z 12 osób w styczniu 2002 roku do 226 pracowników na dzień dzisiejszy. Te miejsca pracy powstały w Polsce: na Kujawach i na Śląsku w Agromecie – gdzie pracownicy są delegowani do pracy.
Co planujemy jeszcze zrobić w Strzelcach Opolskich?
1.Jeśli nie znajdzie się inwestor mocniejszy od nas, to rozbierzemy Halę 56 do końca i na odzyskanym uzbrojonym terenie poszukamy Inwestorów chcących inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy. Myślę, że długo czekać nie będziemy ani my, ani Urząd Miasta i mieszkańcy.
2.Pozostałe obiekty planujemy zagospodarować, rozwijając:
a)sprzedaż maszyn rolniczych i urządzeń,
b)urządzić pawilon z częściami zamiennymi do maszyn rolniczych, szczególnie „Agrometu”
c)stworzyć placówkę serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego
d)jeśli to będzie możliwe – stworzyć „Stację badania technicznego opryskiwaczy”.

Myślę, że jeszcze przyczynimy się do twórczego rozwoju Miasta Strzelce Opolskie.

Z poważaniem
Janusz Borkowski


ZAŁACZNIKI

1)Kserokopia mojej oferty do Syndyka „Agrometu” z 29.X.2001r.
2)Kserokopia Złotego Certyfikatu Przedsiębiorstwo Fair Play
3)Kserokopia czasopisma „Agri future” – IV kwartał 2004
4)Kserokopie pism i czasopism rolniczych reklamujących również „Opolskie Centrum Sprzedaży Maszyn Rolniczych” zlokalizowanego w Hali 56 – szt. 12

OTRZYMUJĄ:
1)Adresat
2)Burmistrz Miasta i Gminy Strzelce Opolskie
3)Przewodniczący Rady Miasta i Gminy Strzelce Opolskie
4)a/a



Z poważaniem
Janusz Borkowski
Właściciel Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych

#36 ~nie pracuję w gminie!~

~nie pracuję w gminie!~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2009 - 12:56:27

Nic tylko trzeba natychmiast zdjąć ze skwerku pomnik Łokietka i w to miejsce postawić pomnik prezesa!

#37 ~piotr o~

~piotr o~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2009 - 14:02:38

Widzisz za to właśnie lubię tą pracę - zrobię co mam zrobić to i mogę sobie na forum popisać i nikt mi za to pensji nie obetnie. Ty za to nie płacisz więc co Ci do tego. Ciekawe czy w Biedronce czy innym Tesco ludzie też mają taki luz? Może i bajońskich kwot tutaj się nie zarabia, ale już wielu którzy odchodzili z hukiem z firmy, bo gdzie indziej zarobią więcej, wróciło na kolanach błagając o przyjęcie na dawne stanowisko.
My z KRUKOWIAKA to nie budżetówka, że pójdziemy pod sejm domagać się podwyżek, podlegamy regułom kapitalizmu niestety i jak się komuś praca nie podoba to niech sobie zmieni na lepszą a nie narzeka. Szczególnie kieruję te słowa do pracowników KRUKOWIAKA którzy na forum jeżdżą po Borkowskim jak po łysej kobyle, a prezesowi podlizują się na każdym kroku, prawda panie C.?

Nikt Ci pensji nie obetnie bo za to Ci prezes płaci ,odnośnie powrotów to wracają jedynie nieudacznicy ,i pijacy którym można zawsze zabrać jakąś sumkę przy wypłacie.Nie wiem czy Wy z Krukowiaka to nie budżetówka skoro większość załogi to ;renciści ,emeryci, stażyści .ludzie kierowani z urzędu pracy,w ramach jakiegoś programu.Dodatkowo to z Brześcia jest ich garstka, a mówienie prawdy nie jest jeżdżeniem na jakichś koniach.Jeszcze jedno ,nie jestem żadnym urzędasem i nie pracuję w gminie ,a jakieś głupie domysły krzywdzą niewinnych ludzi .ale czym że jest dla pana Borkorkowskiego skrzywdzić kolejnego człowieka!

#38 ~pracownik II~

~pracownik II~
  • Goście

Napisano 05 wrzesień 2009 - 11:33:04

Nikt Ci pensji nie obetnie bo za to Ci prezes płaci ,odnośnie powrotów to wracają jedynie nieudacznicy ,i pijacy którym można zawsze zabrać jakąś sumkę przy wypłacie.Nie wiem czy Wy z Krukowiaka to nie budżetówka skoro większość załogi to ;renciści ,emeryci, stażyści .ludzie kierowani z urzędu pracy,w ramach jakiegoś programu.Dodatkowo to z Brześcia jest ich garstka, a mówienie prawdy nie jest jeżdżeniem na jakichś koniach.Jeszcze jedno ,nie jestem żadnym urzędasem i nie pracuję w gminie ,a jakieś głupie domysły krzywdzą niewinnych ludzi .ale czym że jest dla pana Borkorkowskiego skrzywdzić kolejnego człowieka!



Skoro Borkowski tak krzywdzi ludzi to po co u niego pracują. Przecież nikt nikogo nie zmusza do pracy w KRUKOWIAKU, nieodpowiada mi to zbieram zabawki i idę do domu - proste.
A jeśli chodzi o powroty to nie wracają tylko Ci najgorsi, wraca wielu takich co odeszli do innych firm, gdzie płacili im po 20 czy 25 zł za godzinę, ale okazało się, że muszą mieć zarejestrowaną własną działalność i sami odprowadzają od siebie ZUS i podatki, do tego odpowiadają za sprzęt na którym pracują, jeśli coś się zepsuje to naprawiają to na własny koszt i za czas naprawy i postoju nikt im nie płaci.
Natomiast co do rencistów, emerytów i stażystów, to taka wypowiedź może pojawić się tylko wtedy kiedy nikt nie rozumie sytuacji tych ludzi. Zobacz szanowny "piotr o" czy przeżyjesz miesiąc za rętę, bądź emeryturę która wynosi mniej więcej od 500 do 800 zł. Ci ludzie też chcą żyć normalnie i muszą gdzieś dorobić, żeby wiązać koniec z końcem, żeby wystarczyło im na opłaty i jedzenie. A prawda jest taka, że tylko firma Borkowskiego zatrudni takich ludzi. Niewiele jest takich zakładów które chcą się "użerać" z kontrolami i specjalnymi przepisami, których trzeba przestrzegać zatrudniając takich pracowników.
A stażyści - ludzie zaraz po szkole, których trzeba wszystkiego nauczyć. Gdzieś muszą zdobyć doświadczenie , każdy, kto prowadzi firmę i zgłosi się do Urzędu Pracy może przyjąć stażystów - tylko nikt nie chce bo to wiąże się z dodatkową pracą paierkową (comiesięczne sprawozdania) i opieką nad tymi ludźmi.

#39 ~Alan~

~Alan~
  • Goście

Napisano 05 wrzesień 2009 - 11:36:37

Nie wiem skąd w ludziach tyle jadu.
Czy Oponenci Pana Borkowskiego naprawdę nie mają żadnych logicznych argumentów i muszą uciekać się do
pyskówki na poziomie magla?
Dyskusja miała dotyczyć zbyt dużej dowolności w interpretowaniu przepisów prawa podatkowego przez urzędników państwowych.
A zamiast tego jestesmy swiadkami jak kilku FRUSTRATÓW próbuje poprawic sobie humory obrzucając błotem Człowieka, którego jedyną "wadą" jest to że odniósł sukces dzięki swojej ciężkiej pracy

#40 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 wrzesień 2009 - 13:10:31

Do "piotra o"


Zdecyduj się na jakąś konkretną postawę w Twojej wypowiedzi. Bawisz się w Okarzyciela zeby zaraz potem przeistoczyć się w biedną ofiarę. Może spróbuj poprawic jakość swojego życia tak, zeby przesiadywanie na forum nie było Twoją jedyną rozrywką.
Bo to smutne.
A o tym jaki jest Pan Borkowski wie tylko on Sam i ewentualnie jego najbliżsi a na pewno nie postronne osoby takie ja Ty.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych