Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Biuro Obsługi Klienta Energetyka


18 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Kuba~

~Kuba~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 09:14:14

co myślicie o obsłudze klienta w energetyce?

#2 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 10:45:13

jak dla mnie ok, mili ludzie

#3 ~Basia~

~Basia~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 12:34:15

Może i mili nie mnie to osądzać ale mają przepisy wprost nie do przyjęcia , mam problem z licznikiem nie mogę złosić awarii bo umowę z Zakładem Energetycznym podpisał mój mąż którego na obecną chwilę nie ma w Rypinie , więc osoba do której dodzwoniłam się na infolinię poinformowała mnie że tylko awarię może zgłosić osoba na którą jest umowa no powiedzcie czy to nie jest głupie .

#4 ~der~

~der~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 17:31:32

ja kilka razy zgłaszałem awarie licznika bo nic nie wskazywał i za kazdym razem robili ze mnie ciemniaka ze niby sie nie znam i ze monter sprawdezal i wszystko ok. Po kolejnym zgloszeniu ze licznik nie nabija zuzycia znowu stwierdzili ze licznik dziala i obciazyli mnie kosztami nieuzasadnionego wezwania montera. Po tym sie wkurzylem i zaczelem pisac oficjalne pisma dopiero interwencja u rzecznika klienta grupy Energa powolali komisje do sprawdzenia licznika hehhe i co sie okazalo ze licznik jest zepsuty powiedzieli to odrazu jak otworzyli skrzynke z licznikiem tylko pytam sie na jakie podstawie monter twierdzil ze dziala heheh ah ci polscy pracownicy hehe. Oczywiscie kare anulowali a zuzycie policzyli srednie z ostatniego rachunku. wiec jezeli macie zepsuty licznik to uwazajcie bo mozecie miec problemy z udowodnieniem energetyce ze nie jestescie wielbladami heheh taka jest Polska rzeczywistosć

#5 ~der~

~der~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 17:39:22

Może i mili nie mnie to osądzać ale mają przepisy wprost nie do przyjęcia , mam problem z licznikiem nie mogę złosić awarii bo umowę z Zakładem Energetycznym podpisał mój mąż którego na obecną chwilę nie ma w Rypinie , więc osoba do której dodzwoniłam się na infolinię poinformowała mnie że tylko awarię może zgłosić osoba na którą jest umowa no powiedzcie czy to nie jest głupie .



Jak masz umowe ktora podpisał towj maz to spisz sobie dane i zadzwon na infolinie podajac te dane i zglos problem nie mow ze umowe podpisal maz jezeli powiedza ze maz musi zglosic to powiedz ze masz upowaznienie od meza powinni to przyjac wrecz musza jak nie przyjma to zloz skarge to pomaga nie ma co sie szczypac jestescie w koncu malzenstwem wiec takie proste rzeczy mozesz robic nawet bez pisemnego upowaznienia meza poprostu pani na infolini nie zna przepisow kodeksu rodzinnego. Jak beda robic problemy to popros sasiada zeby zadzwonil na infolinie i podal wszystkie dane z umowy tj nr klienta i na kogo jest umowa przez telefon nie sprawdza czy to twoj maz.

#6 ~użytkownik~

~użytkownik~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 19:55:39

Jak masz umowe ktora podpisał towj maz to spisz sobie dane i zadzwon na infolinie podajac te dane i zglos problem nie mow ze umowe podpisal maz jezeli powiedza ze maz musi zglosic to powiedz ze masz upowaznienie od meza powinni to przyjac wrecz musza jak nie przyjma to zloz skarge to pomaga nie ma co sie szczypac jestescie w koncu malzenstwem wiec takie proste rzeczy mozesz robic nawet bez pisemnego upowaznienia meza poprostu pani na infolini nie zna przepisow kodeksu rodzinnego. Jak beda robic problemy to popros sasiada zeby zadzwonil na infolinie i podal wszystkie dane z umowy tj nr klienta i na kogo jest umowa przez telefon nie sprawdza czy to twoj maz.

Nie do końca.... warto też zajżeć do Ustawy o ochronie danych osobowych.
Małżeństwa bywaja w separacji lub po rozwodzie, a nie zawsze o tym piszą do róznych spółek i na złość jedno drugiemu prosi o różne rzeczy w takich firmach.
Nie wiem czy warto podawać sąsiadowi swoje dane, A jak zadzwoni do banku i poprosi o przelew :)
Czasami warto po porstu zawrzeć umowę na małzeństwo lub złożyć pełnomocnictwo z kserokopiami dowodów osobistych i po problemie.

#7 ~użytkownik~

~użytkownik~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 19:57:22

Nie do końca.... warto też zajżeć do Ustawy o ochronie danych osobowych.
Małżeństwa bywaja w separacji lub po rozwodzie, a nie zawsze o tym piszą do róznych spółek i na złość jedno drugiemu prosi o różne rzeczy w takich firmach.
Nie wiem czy warto podawać sąsiadowi swoje dane, A jak zadzwoni do banku i poprosi o przelew :)
Czasami warto po porstu zawrzeć umowę na małzeństwo lub złożyć pełnomocnictwo z kserokopiami dowodów osobistych i po problemie.

i jeszcze jedno- przez telefon nikt nie jest w stanie stwierdzić kto jest czyja zona lub mężem- więc kodeks rodzinny niestety nie ma tu zastosowania.

#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 20:13:34

Ile razy dzwoniłam tyle razy byłam zadowolona z obsługi. Ludzie czasami sobie sami robią problemy i wyolbrzymiają niektóre problemy. Poza tym trzeba pamiętać, że za niedorzeczności z prawnymi aspektami to przecież chore jest obwiniać pracownika obsługi, przecież to nie on to wymyślił. A co do pełnomocnictwa to wyobraźcie sobie, że chcecie coś załatwić w banku za męża czy żonę. Nic nie załatwicie, gwarantuję, więc nie dziwić się, że w energetyce też nie.
Generalnie ludzie wydają się być ok, a przepisy to już inna bajka...

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 20:16:36

Ile lat mam umowę w enerdze to ani razu nie korzystałem z obsługi klienta. Nie wiem z czym można mieć problem żeby wydzwaniać do energetyki... Nie macie co z czasem robić? hehe zadzwońcie lepiej na inną infolinię :P

#10 ~as~

~as~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 20:34:01

Ile razy dzwoniłam tyle razy byłam zadowolona z obsługi. Ludzie czasami sobie sami robią problemy i wyolbrzymiają niektóre problemy. Poza tym trzeba pamiętać, że za niedorzeczności z prawnymi aspektami to przecież chore jest obwiniać pracownika obsługi, przecież to nie on to wymyślił. A co do pełnomocnictwa to wyobraźcie sobie, że chcecie coś załatwić w banku za męża czy żonę. Nic nie załatwicie, gwarantuję, więc nie dziwić się, że w energetyce też nie.
Generalnie ludzie wydają się być ok, a przepisy to już inna bajka...


Przepisy sa przepisami ale czesto ludzie sami robia problemy cos slyszeli gdzies o czyms i sie powoluja dokonujac tzw nadinterpretacji przpisów prawa. Zasada jest ze w sprawach prsotych nie trzeba miec pelnomocnictwa od najblizszej rodziny a zgloszenie awarii to chyba lekka przesada jak wymagaja pelnomocnictwa od meza szok poprostu pani na infolini cos slyszy ale nie wie w jakim kosciele dzwonia.

#11 ~użytkownik~

~użytkownik~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2010 - 21:07:50

Przepisy sa przepisami ale czesto ludzie sami robia problemy cos slyszeli gdzies o czyms i sie powoluja dokonujac tzw nadinterpretacji przpisów prawa. Zasada jest ze w sprawach prsotych nie trzeba miec pelnomocnictwa od najblizszej rodziny a zgloszenie awarii to chyba lekka przesada jak wymagaja pelnomocnictwa od meza szok poprostu pani na infolini cos slyszy ale nie wie w jakim kosciele dzwonia.

Tak jak uzytkownik DER napisał "Po kolejnym zgloszeniu ze licznik nie nabija zuzycia znowu stwierdzili ze licznik dziala i obciazyli mnie kosztami nieuzasadnionego wezwania montera. " zgłoszenie awarii może wiązać się z opłatą za sprawdzenie licznika w sytuacji gdy nie ma podstaw do takiego sprawdzenia, a jest to zobowiązanie finansowe klienta, który podpisał umowę, a co za tym idzie, ja osobiście nie chciałbym by któś mi na złość zgłosił uszkodzenie podajac się za żonę. A ja bedę za to płacił. [size="5"]Czy ktoś z Państwa chciałby mieć taką dodatkową fakturę za sprawdzenie licznika ponieważ nie zostały dane porządnie zidentyfikowane na infolinii i Pani, która przyjęła zgłoszenie byłaby wtedy bleee, bo nie przeprowadziła prawidłowo identyfikacji danych?[/size]

#12 ~java~

~java~
  • Goście

Napisano 10 grudzień 2010 - 20:23:16

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co sobie myślą ludzie którzy mówią, że ,,jest głupie" proszenie do telefonu osoby na którą jest umowa. Ciekawe co później byłoby gdyby wszyscy mogli zadzwonić na taką infolinię i wszyscy wiedzieli kto jakie rachunki płaci. Ja na przykład nie mam ochoty aby ktoś o tych rachunkach wiedział. Powodzenia tej pani Basi która dzięki podpowiedzi pana ''DER" poprosi sąsiada o rozmowę w sprawie jej rachunków. Ostatnio dzwoniłem do energetyki i zapytałem czy jest możliwość upoważnienia męża bądź żony do prowadzenia konsultacji. Pani bardzo miło powiedziała mi że oczywiście jeśli napisze na kartce upoważnienie i prześle ksero swojego dowodu i osoby upoważnionej to będzie ta osoba mogła rozmawiać w moim imieniu. Zastanówcie sie ludzie czy nie szukacie dziury w całym. A dla mnie to ludzie z tej obsługi to bardzo kompetentne osoby o co by nie zapytać super wszystko wytłumaczą. Wiem bo budowałem dom i często miałem do nich pytanie. :D ;) polecam tą obsługę

#13 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 10 grudzień 2010 - 22:01:52

Trudno mówic o kompetencji infolini jak samemu nie wie sie jak wyglada np licznik energi elektrycznej wiec pani z infolini moze wcisnac kazdy kit. Po drugie zanim cokolwiek napiszecie prosze czytajcie ze zrozumieniem"der" pisal o zgloszeniu awari a nie do licha o sprawdzenu rachunku klienta ludzie co wy bredzicie to co zona ma siedziec po ciemku przy swiecy glodna bo obiadu nie ugotije bo nie ma pradu w mieszkaniu i tylko dlatego ze maz zawarl umowe dostawy energi. Przeciez to jest chore ludzie uruchomcie swoje szare komorki bo was co cwanszy ludzie przerobia na marmolade. Ja tak jak "der" trafilem na pania z infolini i montera ktory nie mial zadnych kompetencji w normalnej firmie tacy ludzie wylecieli by z hukiem z roboty. Pozdrawiam wszystkich ktorzy nie musza dzwonic na infolinie.

#14 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 10 grudzień 2010 - 22:14:41

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co sobie myślą ludzie którzy mówią, że ,,jest głupie" proszenie do telefonu osoby na którą jest umowa. Ciekawe co później byłoby gdyby wszyscy mogli zadzwonić na taką infolinię i wszyscy wiedzieli kto jakie rachunki płaci. Ja na przykład nie mam ochoty aby ktoś o tych rachunkach wiedział. Powodzenia tej pani Basi która dzięki podpowiedzi pana ''DER" poprosi sąsiada o rozmowę w sprawie jej rachunków. Ostatnio dzwoniłem do energetyki i zapytałem czy jest możliwość upoważnienia męża bądź żony do prowadzenia konsultacji. Pani bardzo miło powiedziała mi że oczywiście jeśli napisze na kartce upoważnienie i prześle ksero swojego dowodu i osoby upoważnionej to będzie ta osoba mogła rozmawiać w moim imieniu. Zastanówcie sie ludzie czy nie szukacie dziury w całym. A dla mnie to ludzie z tej obsługi to bardzo kompetentne osoby o co by nie zapytać super wszystko wytłumaczą. Wiem bo budowałem dom i często miałem do nich pytanie. :D ;) polecam tą obsługę



Zapytajcie sie Pani na jakiej podstawie prawnej żada pisemnego upowaznienia i ksera dowodu.Zgodnie z ogolnymi zasadami udzielania pelnomocnitw to mocodawca jest zobowiazany do udzielenia pelnomocnictwa w takiej formie w jakiej jest wymagana czynnosc ktora ma pelnomocnik wykonac. Przyklad pelnomocnictow do sprzedarzy nieruchomosci wymaga aktu notarialnego bo sprzedarz wymaga aktu notarialnego jezeli czynnosc wymaga formy np telefonicznej to nie ma prawa rzadania umocowania pisemnego moze jeszcze pani z infolini zarzada formy aktu notarialnego. Pozatym w sprawach prostych nie wymaga sie od czlonkow najblizszej rodziny upowaznienia. tylko co jak pani z infolini sie uprze i nie da sobie przemowic pozostaje tylko napisanie skargi a jak przez jej glupia interpratacja prawa narazi nas na koszta to pozostaje pozew do sadu.

#15 MrM

MrM

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 71 postów

Napisano 10 grudzień 2010 - 23:12:11

A powiedzcie czemu dzwonicie na infolinię zgłosić awarię? Może się mylę, ale jest taki numer jak 991, pod który można zadzwonić i powiedzieć, że macie problem z elektryką. W takim przypadku dyspozytor wysyła brygadę do usunięcia usterki.

A wy po jakichś infoliniach dzwonicie. Zresztą awaria licznika wyjdzie przy okazji wizyty inkasenta i jeśli tylko nic nie grzebaliście przy liczniku sami, to energetyka naprawi to na własny koszt. Ogólnie jednak jest przyjęte, ze telefon alarmowy (czyli do zgłaszania awarii wszelakich) jest 991. Działa on także u nas w mieście.

#16 ~Basia~

~Basia~
  • Goście

Napisano 13 grudzień 2010 - 15:28:58

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co sobie myślą ludzie którzy mówią, że ,,jest głupie" proszenie do telefonu osoby na którą jest umowa. Ciekawe co później byłoby gdyby wszyscy mogli zadzwonić na taką infolinię i wszyscy wiedzieli kto jakie rachunki płaci. Ja na przykład nie mam ochoty aby ktoś o tych rachunkach wiedział. Powodzenia tej pani Basi która dzięki podpowiedzi pana ''DER" poprosi sąsiada o rozmowę w sprawie jej rachunków. Ostatnio dzwoniłem do energetyki i zapytałem czy jest możliwość upoważnienia męża bądź żony do prowadzenia konsultacji. Pani bardzo miło powiedziała mi że oczywiście jeśli napisze na kartce upoważnienie i prześle ksero swojego dowodu i osoby upoważnionej to będzie ta osoba mogła rozmawiać w moim imieniu. Zastanówcie sie ludzie czy nie szukacie dziury w całym. A dla mnie to ludzie z tej obsługi to bardzo kompetentne osoby o co by nie zapytać super wszystko wytłumaczą. Wiem bo budowałem dom i często miałem do nich pytanie. polecam tą obsługę




Przeczytałam przed chwilą co napisaliście Państwo na temat mojego problemu , dzięki a w odpowiedzi na twoją odpowiedż " Gościu " chcę napisać tylko że wogóle nie znasz tematu a się wypowiadasz na infolnie możesz zadzwonić wtedy jeżeli znasz dokładne dane włącznie z kodem klienta , myślę że nie wszyscy mogą dzwonić w twojej sprawie jeżeli nie udostępnisz im swoich danych . Najlepszym sposobem na uniknięcie problemów z Energetyką jest podpisanie umowę na oboje małżonków i wtedy macie po problemie , ale dotyczy to tylko energetyki takich problemów już nie ma w Komesie itp instytucjach tam wystarczy podanie pełnych danych i można sprawę zalatwić bez posiłkowania się męskim głosem w słuchawce telefonu . Pozdrawiam.

#17 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 13 grudzień 2010 - 19:41:33

[quote name='MrM' timestamp='1292019131' post='613284']
A powiedzcie czemu dzwonicie na infolinię zgłosić awarię? Może się mylę, ale jest taki numer jak 991, pod który można zadzwonić i powiedzieć, że macie problem z elektryką. W takim przypadku dyspozytor wysyła brygadę do usunięcia usterki.

A wy po jakichś infoliniach dzwonicie. Zresztą awaria licznika wyjdzie przy okazji wizyty inkasenta i jeśli tylko nic nie grzebaliście przy liczniku sami, to energetyka naprawi to na własny koszt. Ogólnie jednak jest przyjęte, ze telefon alarmowy (czyli do zgłaszania awarii wszelakich) jest 991. Działa on także u nas w mieście.
[/quote/]

Tak powinno byc w porzadnej firmie. Ale nie w Energi gdzie inkasenta nie obchodzi licznik on ma spisac stan licznika. Moj znajomy mial od pol roku te sae zuzycie bo licznik szlak trafił i jakos inkasenta a nawet samej Energi to nie zainteresowało. Znajmoy zgłaszał kilkakrotnie na infolini awarie ukladu pomiarowego i za kazdym rzem robili z niego wielblada twierdzac ze licznik dziala i nawet monter go sprawadzal. Skonczylo sie na powolaniu komisji ktora stwierdzila ze monterpoprostu sie nie zna.

#18 MrM

MrM

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 71 postów

Napisano 13 grudzień 2010 - 22:29:11

Ale jeśli plomby były nienaruszone, to zwykłego odbiorcy energii nie powinno chyba to martwić? Zwłaszcza jeśli zgłosił i stwierdzili, że wszystko jest ok.
A swoją drogą jakoś nie chce mi się wierzyć, że jeśli przez kilka miesięcy licznik wskazywał to samo, to energetyka nie zainteresowała się tym, że rachunki są zerowe. Zwłaszcza, że oni co jakiś czas sprawdzają wyrywkowo u klientów, na podstawie bilansu zużycia energii czy na danym terenie nie dochodzi do kradzieży.

#19 ~użytkownik~

~użytkownik~
  • Goście

Napisano 13 grudzień 2010 - 23:48:38

Trudno mówic o kompetencji infolini jak samemu nie wie sie jak wyglada np licznik energi elektrycznej wiec pani z infolini moze wcisnac kazdy kit. Po drugie zanim cokolwiek napiszecie prosze czytajcie ze zrozumieniem"der" pisal o zgloszeniu awari a nie do licha o sprawdzenu rachunku klienta ludzie co wy bredzicie to co zona ma siedziec po ciemku przy swiecy glodna bo obiadu nie ugotije bo nie ma pradu w mieszkaniu i tylko dlatego ze maz zawarl umowe dostawy energi. Przeciez to jest chore ludzie uruchomcie swoje szare komorki bo was co cwanszy ludzie przerobia na marmolade. Ja tak jak "der" trafilem na pania z infolini i montera ktory nie mial zadnych kompetencji w normalnej firmie tacy ludzie wylecieli by z hukiem z roboty. Pozdrawiam wszystkich ktorzy nie musza dzwonic na infolinie.

Moi Dodzy,
po pierwsze, są 2 rodzaje awarii:
1- brak prądu i tu działa 991
2- uszkodzenie licznika, nie działa prawidłowo, nie zmienia taryf itp- prąd jest ale licznik nie nalicza prawidłowo- zgłoszenie na infolinię.

Co do 2 opcji - jeżeli monter pojedzie na miejsce i okaże się, ze układ pomiarowy działa prawidłowo to STRONA UMOWY otrzyma fakturę za sprawdzenie licznika. Więc, zgłoszenie uszkodzenia licznika (nieuzasadnione) może spowodowac zobowiązane finansowe dla osoby, która podpisała umowę.
Dlatego też ważną rzeczą jest to, by pracownik infolinii prawidłowo przeprowadził weryfikację danych klienta oraz poradził jak sam moze sprawdzic działanie licznik (ponieważ można to zrobic samemu ).
Jeżeli ktoś trzeci miałby dostep do wezwania brygady licznikowej i po złości by to zrobił to tak jak zostało napisane wcześniej- Pani z infolinii byłaby BLEEEEE, ponieważ wystawiła zlecenie dla montera na sprawdzenie licznika i nie zweryfikowała danych klienta- a faktura za sprawdzenie wpłyneła by do domu klienta- i ptam- CO WTEDY?


Temat nr. 2 pełnomocnicto- może byc udzielone przez telefon pod 1 warunkiem: przeprowadzona zostanie prawidłowa weryfikacja danych klienta i on wyrazi zgodę na to by ktoś w jego imieniu po przekazaniu sluchawki prowadził rozmowę z infolinią.
pełnomocnictwo pisemne- ksero dowodu strony umowy i osoby upoważnionej wraz z pismem, któro upoważnia osobę trzecią.
Co do małżonków- nigdy nie wiadomo czy to na pewno dzwoni małżonek, małżonka- po czym to Pani w infolinii ma sprawdzic jak umowa jest tylko na jedną osobę? Nie ma spisu z Urzędu Stanu Cywilnego. Sąd wiadomo, ze to nie sąsiad/ka.

Czasami Placy nie rozumieją dlaczego weryfikowane są dane klientów, ale jak coś się zaczyna dziac złego w ich obszarze, to zadawane są pytania dlaczego ja? Daczego ktoś na mój dowód osobisty wziął kredyt itp? Mało proszę Państwa się o tym słyszy ?

Co do innych instytucji, które nie weryfikują danych- życzę im powodzenia w dbaniu o odbro swojego klienta- zobaczymy keidy im coś, ktoś namąci.
Pozdrawiam a wszystkich ciekawych tematu zapraszam do zastanowienia się nad tym nie jak pozyskac informacje ale jak informacje na swój temat najlepiej chronic- bo w dzisiejszch czasach nawet w Stanach wyciekają najdroższe dokumenty :)



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych