Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »
Drodzy internauci.
W związku z ciszą wyborczą wyłączyliśmy możliwość komentowania artykułów i zamieszczania wpisów na forum.
Zapraszamy w niedzielę wieczorem, po zakończeniu głosowania.

Zdjęcie

Bitwa Warszawska-swieto ocalenia moich genow


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 swiniopas

swiniopas

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1300 postów

Napisano 15 sierpień 2019 - 20:27:27

Dzis wlasnie jest owa rocznica-wznosze wiec toast mrozona wodka Krupnikiem. I zakaszam kielbasa slaska-oba rarytasy zakupione w niemieckim LIDLu.

Celebruje bo bardzo sobie cenie moje geny Warega, kuzyna Wikingow. Przeciez juz tysiac lat temu bedzie jak zaczalem odwrot strategiczny z ruskiego Kijowa. Czterysta lat temu wycofalem sie na ziemie Wielkiego Xiestwa Litewskiego ze zdobytego przez Cara Michaila Romanowa Smolenska. Bywalem tam i siam, a nawet moj rodzony dziadek nakazal spieprzac w podskokach szpitalowi polowemu na sopkach Mandzurii, w 1905r by samuraje nie wzieli jego i rannych zolnierzy na swoje samurajskie miecze. No i wreszcie na bydgoskim bruku wyrzucony moj Bat'ko,opowiedzial mi w zaciszu domowym, w latach 60-tych ub.stulecia, jak to ocali swoje geny w Bitwie Warszawskiej.

Bat'ko biegal za studenta na UW w Warszawie. Rok 1920, sytuacja krytyczna. Wychodzi ze stolicy w Legionie Akademickim na front. A ze wysoki, postawny to zapewne idzie w pierwszej czworce. No i rozkaz dostaje gdzies na mokradlach pod Mlawa-zatargac skrzynke granatow do mozdzierza.Wiec targa owa skrzynke wraz z kolega. Nieopodal  padaja artyleryjskie pociski. Wtem patrzy a tu po drugiej stronie rzeczki bolszewicka taczanka! Na tej taczance bolszewik,pruje po chlopcach seriami z Maxima. Kolega znikl,schowal sie w pobliskiej dziurze.Bat'ko nie ma sie gdzie schowac. Wiec skryl glowe za skrzynka granatow.Ocalal bo krasny bojec byl zapewne juz pijany,celowal slabo. Gdyby sie napil Krupniku zamiast pospolitej siwuchy,jak to ja czynie dzisiaj to ja sam bym kwitl dzis bujnie makami nad Wisla zamiast wam tu przytruwac niepotrzebnie. Opatrznosc boska.



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 sierpień 2019 - 21:32:54

Dzis wlasnie jest owa rocznica-wznosze wiec toast mrozona wodka Krupnikiem. I zakaszam kielbasa slaska-oba rarytasy zakupione w niemieckim LIDLu.

Celebruje bo bardzo sobie cenie moje geny Warega, kuzyna Wikingow. Przeciez juz tysiac lat temu bedzie jak zaczalem odwrot strategiczny z ruskiego Kijowa. Czterysta lat temu wycofalem sie na ziemie Wielkiego Xiestwa Litewskiego ze zdobytego przez Cara Michaila Romanowa Smolenska. Bywalem tam i siam, a nawet moj rodzony dziadek nakazal spieprzac w podskokach szpitalowi polowemu na sopkach Mandzurii, w 1905r by samuraje nie wzieli jego i rannych zolnierzy na swoje samurajskie miecze. No i wreszcie na bydgoskim bruku wyrzucony moj Bat'ko,opowiedzial mi w zaciszu domowym, w latach 60-tych ub.stulecia, jak to ocali swoje geny w Bitwie Warszawskiej.

Bat'ko biegal za studenta na UW w Warszawie. Rok 1920, sytuacja krytyczna. Wychodzi ze stolicy w Legionie Akademickim na front. A ze wysoki, postawny to zapewne idzie w pierwszej czworce. No i rozkaz dostaje gdzies na mokradlach pod Mlawa-zatargac skrzynke granatow do mozdzierza.Wiec targa owa skrzynke wraz z kolega. Nieopodal  padaja artyleryjskie pociski. Wtem patrzy a tu po drugiej stronie rzeczki bolszewicka taczanka! Na tej taczance bolszewik,pruje po chlopcach seriami z Maxima. Kolega znikl,schowal sie w pobliskiej dziurze.Bat'ko nie ma sie gdzie schowac. Wiec skryl glowe za skrzynka granatow.Ocalal bo krasny bojec byl zapewne juz pijany,celowal slabo. Gdyby sie napil Krupniku zamiast pospolitej siwuchy,jak to ja czynie dzisiaj to ja sam bym kwitl dzis bujnie makami nad Wisla zamiast wam tu przytruwac niepotrzebnie. Opatrznosc boska.

 

Z Twojej ciekawej opowieści wynika, że każda historia ma różne oblicza.



#3 swiniopas

swiniopas

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1300 postów

Napisano 15 sierpień 2019 - 22:27:27



Z Twojej ciekawej opowieści wynika, że każda historia ma różne oblicza.

 

Ale przezyl  i to sie najbardziej liczy. Na ponizszym obrazku paraduje juz z powrotem na uniwersytecie w szarym szynelu legionisty. Rok 1921 czyli na 26 lat wczesniej niz ja wydalem swoj pierwszy wrzask w Bydgoszczy.

 

dad22a12325da6b687b96445152d66a555d3b734



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 16 sierpień 2019 - 00:04:12

A podobno w Brdzie się utopiłeś ;)



#5 swiniopas

swiniopas

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1300 postów

Napisano 06 październik 2019 - 03:21:42

Pobowalem sie utopic w Brdyujsciu,w wieku 3.5 lat. Jakos nie wyszlo bo pan obok, na kocyku

z panienka, skoczyl do wody i mnie wyciagnal za wlosy. Matka-sportsmenka krzyczala z drugiego brzegu bezradnie a glupia siostra starsza o 11 lat co miala mnie pilnowac, zaczytana w ksiazce. Jak dzis pamietam. No ale na zlego diabel moze poczekac.



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 07:05:13

Pobowalem sie utopic w Brdyujsciu,w wieku 3.5 lat. Jakos nie wyszlo bo pan obok, na kocyku

z panienka, skoczyl do wody i mnie wyciagnal za wlosy. Matka-sportsmenka krzyczala z drugiego brzegu bezradnie a glupia siostra starsza o 11 lat co miala mnie pilnowac, zaczytana w ksiazce. Jak dzis pamietam. No ale na zlego diabel moze poczekac.

 

Z wyrazem: diabeł Sienkiewicz mi się skojarzył i jego Trylogia...
 

...Zagłoba szepnął: — Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni...



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 13:10:32

Pobowalem sie utopic w Brdyujsciu,w wieku 3.5 lat. Jakos nie wyszlo bo pan obok, na kocyku

z panienka, skoczyl do wody i mnie wyciagnal za wlosy. Matka-sportsmenka krzyczala z drugiego brzegu bezradnie a glupia siostra starsza o 11 lat co miala mnie pilnowac, zaczytana w ksiazce. Jak dzis pamietam. No ale na zlego diabel moze poczekac.

no i dobrze że Cię uratowali.. bo co ja bym zrobiła :o



#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 02 listopad 2019 - 20:43:03

Pier..ły



#9 swiniopas

swiniopas

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1300 postów

Napisano 04 listopad 2019 - 19:46:42

Кладбище в Кустовнице а нет в Куропатах. Извиняюсь за ошибку.
Кстати, я там собирался уехать лично, 10 лет тому назад. Не получилось
из за наглого приступа болезни-виза, страховка уже в кармане. Бог меня помиловал так как там где-то по дорогам тогда наследники палачей тов.Ежёва зверствовали в эти времена. Но кажется, уже всех этих уродов истребили.

 

Tak wlasnie napisalem jak wyzej, moim braciom bialorusom. O prochach Saplica-Robakow zlozonych w Kustownicy nad Prypecia. Rzecz w tym ze jakies 10 lat temu cos mi odbilo-postanowilem tam pojechac z zona. Wykupilem wize, ubezpieczenie w W-wie, zaprawilem samochod. Babcia zony, swieta staruszka, protestowala -walila w sciane, zatrzymala zegar. Zmarli potrafia robic takie numery ale to nie ze mna, Brunner. Wtedy babcia siegnela po ostateczny argument-zwalila mnie na ziemie poteznym atakiem podagry. Unieruchomila na pare tygodni. Babcia miala racje, jak sie okazalo. Na drogach polowal tam grozny gang karatekow co mordowal przejezdnych bez ostrzezenia. Brali nawet olowki/dlugopisy. Ale to juz nieaktualne-Lukaszka wszystkich wylapal i sam wymordowal. Pewnie kiedys tam jednak pojade.



#10 swiniopas

swiniopas

    Swojak

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1300 postów

Napisano 04 listopad 2019 - 19:53:53

23db4be3289993a456e9898506aaab204e976835

 

A to jest krzyz Chrystus Rozstrzelany, ma lat 200 podobno i jest otoczony kultem w Kustownicy.

Po lewej spis ofiar genocydu lat 1937-38. Sama tam polska szlachta. Moi tez tam sa. RiP.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych