Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

„Trzynasta emerytura to dopiero początek”- Jarosław Kaczyński zapowiada program podnoszenia emerytur


15 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2019 - 16:37:17

Podczas spotkania z emerytami i rencistami w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił, że trzynasta emerytura to część i początek programu podnoszenia emerytur w Polsce wraz ze zwiększaniem się możliwości państwa.

Prezes PiS stwierdził, że 13 emerytura to skromne, ale ważne wsparcie dla emerytów i rencistów.

"To jest wsparcie, które jednocześnie jest częścią, a można powiedzieć, że początkiem programu podnoszenia emerytur w Polsce wraz ze zwiększaniem się możliwości państwa"

- mówił Kaczyński.

"Miejmy nadzieję, że te możliwości będą się zwiększać i to zwiększać szybko albo przynajmniej dość szybko"

- dodał prezes PiS.

Zapewnił, że programy społeczne są programami prorozwojowymi "zmierzającymi do tego, by tempo naszego wzrostu, naszego wzrostu ku poziomowi Zachodniej Europy było możliwie szybkie".

Podkreślił, że dla jego partii europejskość to zrównanie się z europejskim poziomem życia. "Szansa na to, by Polacy pod każdym względem mogli być równi Europejczykom" - dodał.

Kaczyński podkreślił, że każde wybory to konkurencja.

"Warto więc spojrzeć na tę naszą konkurencję, na naszych konkurentów, na tych, z którymi ścieramy się w wyborach, jaki był ich stosunek do tych wielkich, przeliczanych na dziesiątki miliardów złotych programów społecznych", "zaczęto głosić, że one są zbyt ubogie", a jeszcze później, gdy program rozszerzono, ogłosili, że to rozdawnictwo."

- mówił prezes PiS.

Przekonywał, że działania PiS, to nie jest rozdawnictwo, tylko "działanie na rzecz rozwoju Polski i jednocześnie sprawiedliwości".

"Można powiedzieć, że my się kierujemy tu sercem, bo sprawiedliwość i empatia to serce, i rozumem - bo rozwój i działania prorozwojowe wynikają właśnie z racjonalnego myślenia.

Otóż ci, którzy temu się przeciwstawiali, po prostu mają tę szczególną cechę, że po prostu nie potrafią. Żeby zrealizować nasz program, trzeba było umieć naprawić finanse publiczne, trzeba było umieć doprowadzić do przyspieszonego wzrostu, a oni tego po prostu nie potrafili"

- powiedział prezes PiS.

Ocenił, że naprawić finanse publiczne znaczy tyle, co "zapobiec wielkiemu rabunkowi". Jak podkreślił, rabunkiem były tzw. nadużycia VAT-owskie.

Prezes PiS przekonywał, że aby im zapobiec "trzeba mieć z jednej strony wolę, a z drugiej strony umiejętności, z trzeciej strony uczciwość, a z czwartej nie być uwikłanym w cały ten system".

"I mogę uczciwie powiedzieć, że myśmy te cechy mieli" - powiedział.

Kaczyński mówił, że po oddaniu przez PiS władzy jeszcze w 2008 roku był silny wzrost gospodarczy. Jak mówił, opozycja twierdzi z jednej strony, że działania rządu PiS to rozdawnictwo, a z drugiej strony zapowiada, że rozda jeszcze więcej.

"Nie ma w tym żadnej logiki, ale logiki z ich strony nie ma się co spodziewać" - ocenił prezes PiS." Kiedy oni dojdą do władzy, to finanse publiczne znajdą się ponownie w stanie ciężkiego kryzysu. Bo ci wszyscy, którzy te finanse ograbiali, będą z powrotem mieli poczucie, że znów można"

Mówił, że w czasach rządów PO-PSL było wiele nadużyć. "Były akty łamania praw człowieka, łamania wolności" - wskazywał prezes PiS.

 



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 maj 2019 - 14:49:23

DEZINFORMACJA !

pewien z Nowogrodzkiej mały -uj powiedziałby

DYFAMACJA!

Sobie premie po 600 tysięcy a ciemnocie na lody i otarcie łez marne grosze !



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 maj 2019 - 14:52:16

 

Podczas spotkania z emerytami i rencistami w Krakowie prezes PiS

Cas wielki !



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 maj 2019 - 21:04:17

Jarosław Kaczyński w 2002 r.: 
"- W istocie będziemy do naszego członkostwa dopłacać. Po drugie - nasze wejście do UE mocno uderzy w rolnictwo, w szczególności produkcyjne, w tradycyjne działy przemysłu. W najlepszym razie nie dostaniemy w sensie finansowym nic, za to przyjmiemy ograniczenia, które w nas uderzą, np. obniżki kwot produkcji rolnej. (...) Trzeba się wtedy zastanawiać nie nad odwrotem od UE, ale nad wybraniem bardziej fortunnego momentu wejścia do UE. W 2005 r. są wybory w Polsce. Proszę to brać pod uwagę. W polityce nie wolno nie myśleć. (..) Toteż ja właśnie ze względów politycznych, i tylko tych, jestem zwolennikiem wejścia do UE. Ze względów gospodarczych przecież to się wcale nie opłaca. Ale co pani chce powiedzieć: że opłaca się wejście Polski do UE za cenę naszego zepchnięcia na Białoruś? Rządzić tu będzie Lepper razem z Łukaszenką. " 

 



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 maj 2019 - 21:41:13

Marsz Suwerenności pod hasłami „Stop dyktatowi Berlina i Brukseli” przeszedł ulicami Warszawy. W kilku miejscach na trasie przemarszu demonstrowało kilkudziesięciu prounijnych i lewackich szaleńców. Doszło nieudolnej do próby zablokowania manifestacji. Marsz okazał się sukcesem Konfederacji Korwin Braun Liroy narodowcy. Pomimo majówki w marszu wzięło udział około 5 tysięcy polskich patriotów.

Marsz Suwerenności zorganizowała wystawiającą listy w wyborach do PE koalicja Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy, stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Młodzież Wszechpolska. Demonstracja odbyła się w związku z 15. rocznicą wejścia Polski do UE.

 



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 maj 2019 - 23:18:06

ma się czego bać, dobrze wie, że jak przegra wybory pójdzie siedzieć



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 maj 2019 - 23:59:33

PIS ma pełne gacie, bo rośnie poparcie dla Konfederacji. W ostatnich dniach ich trolle ze wszystkich stron atakują Konfederatów. 



#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 02 maj 2019 - 09:45:21

PIS ma pełne gacie, bo rośnie poparcie dla Konfederacji. W ostatnich dniach ich trolle ze wszystkich stron atakują Konfederatów. 

Braun dostał dobry wynik w Gdańsku, prawie 12%. Nic dziwnego, że się boją.  Media Sakiewicza i braci klęczących dosłownie dostały sraczki z powodu Konfederacji. 



#9 Phoenix_7

Phoenix_7

    * * 25 lat na necie (...)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 2865 postów

Napisano 02 maj 2019 - 11:46:38

Braun dostał dobry wynik w Gdańsku, prawie 12%. Nic dziwnego, że się boją.  Media Sakiewicza i braci klęczących dosłownie dostały sraczki z powodu Konfederacji. 

Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy może liczyć na 31 procentowe poparcie. Gdyby liczyły się tylko głosy młodych mężczyzn, ugrupowanie zwyciężyłoby zdecydowanie w nadchodzących wyborach do Europarlamentu.

Sondaż przeprowadził Kantar Public w dniach 4-9 kwietnia 2019 na próbie 788 osób. Obejmował on grupę najmłodszych wyborców uprawnionych do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

(...)



#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 02 maj 2019 - 15:40:02

PIS ma pełne gacie, bo rośnie poparcie dla Konfederacji. W ostatnich dniach ich trolle ze wszystkich stron atakują Konfederatów.

Ten na kaczych łapach już ze strachu nie ze swoich nawet krowom i świnia daje, by tylko za wszelką cenę urrzymac się przy korycie !!! :(

#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 maj 2019 - 14:12:04

Rośnie to Prezesowi i tobie, ale najwyżej w spodniach


Chyba wilgotność stężenie smrodu ?

#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 maj 2019 - 15:09:20

ja dostalem 600



#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 maj 2019 - 16:37:16


Kto się szanuje ten się ceni i chyba nikt za te marne grosze nie odda głosu na partię prezesa !!!

Wielki mi prezes, chyba GSu ? :P

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 maj 2019 - 16:39:47


A jak można dziękować za swoje ?


Prezes dał Nam Nasze pieniądze, a teraz wielkiej wdzięczności przy urnach oczekuje


:D :D :D


Sztuka mi wielka zabrać jednym, dać drugim ! :(

#15 ~Phoenix_7~

~Phoenix_7~
  • Goście

Napisano 21 maj 2019 - 16:41:14

Rano często jeżdże pociągiem na zajęcia. Jako student przyzwyczaiłem się do śmieciowego żarcia, choć nie za bardzo lubię jadać w maku, często po zajęciach zapier***amy ze znajomymi zjeść jakieś komercyjne gówno. Moją ulubioną potrawą jest kebab, wpier***am kiedy wlezie i ile wlezie. Zamiast obiadu w niedziele przy rodzinnym stole , dzwonie po Rycha z kebsa i dowozi mi porządną porcje mieszanej baraniny z kurczakiem i dodatkami, matka sie wku***a że nie chce jesc jej obiadu, ale ch*** tam nie bede wpier***ał mielonego z surówką i je***ych grzybów w occie. Wracając do sedna sprawy. Niedziela jak niedziela, kebs zaliczony a w poniedziałek na zajęcia. Jako, że zaczynam o 8 , pociąg 6.24 , a że napier***ałem do 2 w nocy w kanter strajka, rano zaspany jak Han Solo po hibernacji zwlekłem sie z wyra, szybkie mycie, plecak w łapy, zaje***y mułem i zapuchnięty jak kloszard po spotkaniu z chodnikiem ruszam po przygode mojego życia. W drodze na peron czułem pewne ruchy perystaltyczne moich jelit, mówie ch*** pewnie się rozbudzają.Na stacji oczywiście poranny wyścig szczurów, mohery o laskach nagle dostają turbo i zajmuja miejsca szybciej niż bolidy F1 w kwalifikacjach xD wyglada to dość komicznie, ale ch*** ja twardo przepycham się razem z nimi bo nie będe ku*** stał i wąchał pach cebulaków z okolicznych wsi. Zająłem miejsce , rozsiadam się wygodnie, koło mnie dwie młode sztunie level 21, więc lux mi to pasuje. Niestety moje szczęście nie trwało zbyt długo, ponieważ na moją d*** nacisnęła tak niesamowita siła że być może potrafiłaby trzasnąć obrotowymi drzwiami, miałem wrażenie, że moje ciało poprzez d*** opuszcza moja dusza. Wnet zdałem sobie sprawę, że w porannym pośpiechu zapomniałem nakarmić sracza moim weekendowym gównem, a jako że przed wyjściem lubie zatopić porządnego U-Bota stało się dla mnie jasne, że będzie to najdłuższa podróż mojego życia. Dotarło do mnie, że baranina którą spożyłem dzień wcześniej była pozyskana chyba ze starego capa, na to przynajmniej wskazywała dynamika zachowań mojego jelita grubego. Zanim zdałem sobie sprawe co się tak naprawdę dzieje minęliśmy 3 stacje i pociąg był tak zaje***y ludem, że pomiędzy miejscami siedzącymi stali jeszcze poróżujący, więc nawet przelot muchy był tam niemożliwy. Gówno coraz motzniej napierało na moje kapsko, w du*** miałem taki bolec, że czułem się jak Tuhaj Bej nabijany na pal. Ciasno, że ciężko się obrócić więc wyjście do toalety mijało się z celem. Ogólnie zwieracze mam dość dobre, trenowałem całą podstawówkę bo bałem się srać w szkole, więc nawet potężna sraczka nie była w stanie przebić muru jaki stanowiła moja zaciśnięta d***. Mimo to czułem, że nie dam rady, parcie na sranie było tak przeraźliwie mocne, że wystąpiły poty i zacząłem cały się trząść, nie wiedziałem czego się chwytać aby sobie pomóc. Niestety gówno nie cofało się, wręcz przeciwnie, jego początek czułem w okrężnicy wstępującej a koniec już na wylocie. Kątem oka widziałem że sztunie level 21 widzą moje dziwne zachowanie. Ta z brzegu zamieniła się miejscem z jakimś moherem, jako że nie wiedziałem co ze sobą zrobić, a pamiętałem jak za dzieciństwa wstrzymując sranie pomagało chodzenie w kółko, postanowiłem też ustąpić miejsca moherowi i wstać, zmienić pozycje, myślałem że dzięki temu gówno pójdzie do góry i z okrężnicy cofnie się do jelita krętego.Było maxymalnie ciasno, że udało mi się wpuścić tą babcie na moje miejsce ale stałem między jej nogami a nogami mohera który wpuściła laska level 21. Niestety zmiana pozycji,była błędem. Fala ciepłego i gęstego kału wylała się w moje bokserki, jako że nosze takie ze ściągaczami na nogawki bo nie lubie luźnych, póki co całość pozostawała w majtach, na szczęście stolec nie był wodnisty. Czułem, że zbliża się kolejna fala, wiedziałem , że to jednak będzie atomowe pier***nięcie. Byłem zamknięty jak w kanapce, MOHER-JA-MOHER.
Wiedziałem, że już zaczyna motzno jebać gównem, ale zachowałem kamienną twarz, wiedziałem też, że przy tak ciasnym pociągu wykrycie sprawcy będzie ciężkie jak utopienie ryby. W oczach ludzi stojących w drugim koncu przedziału dało sie odczytać tylko jedno - strach przed śmiercią, strach przed śmiercią poprzez zagazowanie. Udawałem, że sam się dusze i pod nosem mówiłem co tak ku*** jebie, do sztuni level 21 zagadałem, że chyba ktoś wiezie zdechłego hipopotama. Uśmiechnęła sie mętnym wzrokiem, była zielona od smrodu. W pewnym momencie pociąg dość gwałtownie zahamował, runąłem dupskiem prosto na mohera, jej nos wylądował prosto w moim zadzie, sprawiło mi to nawet przyjemnośc, wiedziałem że zanurzyła się w krainie gównem i smrodem cieknącej, przestraszyłem się też jednak , że krzyknie że to ja jestem sprawcą tego smrodu. Mimo otwartych okien fetor był nie do zniesienia. Zbliżała się moja końcowa stacja, a oprócz niej kolejna porcja tym razem rzadkiego jak śnieg na Cyprze łajna. Stacja na której wysiadam jest stacją gdzie wysiada 80% podróżujących, gdy tylko zaczęli wysiadać wybiegłem jak najszybciej krzycząc, że mohery nie dość że się pchają to jeszcze srają w gacie w pociągu, publicznośc biła mi salwy braw, a moja d*** puściła salwę rzadkiej brei, było to już jednak na peronie, ludzie którzy wysiedli oddychali świeżym powietrzem, powoli z zielonych przybierali normalna barwę na twarzy. Na stoisku na stacji kupiłem dżinsy u cygana i udałem się do toalety na stacje do poczekalni aby się ogarnąć. Obmyłem d***, plecy i nogi, obesrane dżinsy i gacie wrzuciłem do zlewu. Wychodząc dziarskim spojrzeniem rzuciłem do ciecia ,że ktoś poprzednio nabrudził w klopie, wracając tą samą droga którą przyszedłem podziwiałem strużki gówna ciągnące się po całej trasie. Następnego dnia wyczytałem w gazecie, że pociągi są poopóźniane ponieważ jeden aż do odwołania nie będzie kursował z powodu zagrożenia dla podróżujących, wiedziałem, że to pociąg w którym po raz pierwszy w życiu spier***iłem się w gacie. Nie polecam kebabów i od tamtej pory wpier***am grzybki w occie :)

#16 Phoenix_7

Phoenix_7

    * * 25 lat na necie (...)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 2865 postów

Napisano 21 maj 2019 - 18:17:14

Ciekawe ilu emerytów da się za te marne parę groszy przekupić ??? 

:blush:  :blush:  :blush: 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych